Polska buduje tarczę we wspólnocie wartości

6 maja 2025 roku na stadionie PGE Narodowym w Warszawie wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz otworzył Defence24 Days – najważniejszą konferencję obronną Europy Środkowo-Wschodniej. Wydarzenie zgromadziło przedstawicieli ponad 40 państw – liderów rządów, armii i przemysłu zbrojeniowego. Tematy? Aktualne wyzwania, wspólne inwestycje, szybkie ścieżki legislacyjne i technologie, które zmieniają reguły gry.

Jesteśmy po dobrej stronie mocy

– Dzisiaj Europa, Polska i NATO są silne. A będą z roku na rok coraz silniejsze, tak że obronią się przed wszystkimi zakusami neoimperialnej Rosji, bo jesteśmy po dobrej stronie mocy, bo jesteśmy po stronie dobrych ludzi, których zawsze jest więcej – zaznaczył wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Bezpieczeństwo to inwestycja, nie koszt

Minister obrony zarysował jasną wizję: obronność to nie wydatek, to strategiczna inwestycja.

Polska przesunęła 26 miliardów złotych z Krajowego Planu Odbudowy do Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności. To nie deklaracja – to działanie.

Trwa też praca nad ustawą o strategicznych inwestycjach zbrojeniowych, która ma trzykrotnie skrócić procedury administracyjne dla kluczowych projektów.

Silna Europa = silniejsze NATO

– Silna Europa to silniejsze NATO. Europa się ewidentnie obudziła. Dzisiaj największym wyzwaniem jest zbudowanie przemysłu obronnego – prywatnego i państwowego – który będzie w stanie absorbować środki z UE. Europa jest zjednoczona i to budzi nasz optymizm – podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz.

Nowa Europa Bezpieczeństwa. Wspólnota wysiłku, wspólnota wartości

Wspólna odpowiedzialność nie kończy się na słowach – przekłada się na czyny:

wspólne zakupy, produkcja, inwestycje. Tak rodzi się Nowa Europa Bezpieczeństwa – oparta na partnerstwie, kompetencjach i współdziałaniu.

– To my wzięliśmy w pierwszej kolejności odpowiedzialność za wschodnią flankę NATO. Liczę na współpracę państw skandynawskich i naszych sąsiadów z regionu. Sami inwestujemy w Polsce – zarówno w firmy prywatne, jak i państwowe. Chciałbym, by Nowa Europa łączyła wysiłki dla bezpieczeństwa – ocenił szef MON.

Piorun, Baobab, Borsuk. Siła polskiej myśli technicznej

Podczas panelu „Nowe fundamenty systemu obronnego. ReArm Europe szansą na zbrojeniową niezależność” Władysław Kosiniak-Kamysz wskazał konkretne przykłady sukcesów:

Piorun – rakieta, którą już zamawiają partnerzy z kilku państw.

Baobab i Borsuk – nowoczesne konstrukcje z potencjałem eksportowym, o ile zwiększymy tempo produkcji.

To już nie przyszłość. To obecność Polski na światowych rynkach zbrojeniowych.

Zbroimy się mądrze. Budujemy odporność

W trakcie Defence24 Days podpisano umowy z 81 firmami zbrojeniowymi – na łączną kwotę 350 mln złotych.

W 2026 roku wartość wsparcia dla polskiego przemysłu obronnego przekroczy pół miliarda.

– Chodzi o to, by utrzymać zdolności nawet wtedy, gdy chwilowo nie produkujemy. Musimy być gotowi na godzinę „W” – przypomniał wiceminister Paweł Bejda.

Nie tylko debaty. Decyzje, które zmieniają rzeczywistość

Defence24 Days to forum działań, nie deklaracji. Polska nie jest tylko uczestnikiem zmian – jest ich współtwórcą i liderem. Wspólnie z partnerami budujemy nową architekturę bezpieczeństwa, opartą na zaufaniu, odpowiedzialności i inwestycjach w przyszłość.

Chcesz, by Polska była bezpieczna? My już działamy. Codziennie, z rozwagą. Z patriotyzmem – także gospodarczym. Wspólnie z sojusznikami. Dla Polski. Dla Ciebie.

Śladami Wincentego Witosa po Krakowie

Bywających w Krakowie zachęcam do odwiedzenia miejsc związanych z Wincentym Witosem. A jest ich nie mało, gdyż życie tego polityka było w dużej mierze związane z miastem pod Wawelem. Przewodnicy wycieczek, o czym miałem się okazję przekonać, przywódcy ruchu ludowego nie poświęcają uwagi. Może Czytelnicy po przeczytaniu tego artykułu będąc w stolicy królów polskich zechcą odwiedzić choćby niektóre z miejsc związanych z osobą trzykrotnego premiera II Rzeczypospolitej, wybitnego polityka, męża stanu, samorządowca i w końcu jednego z ojców założycieli wskrzeszonej po rozbiorach do niepodległego bytu państwowego Rzeczypospolitej.

Zacznijmy od Rynku Głównego. Stojąc na tym placu obok pomnika Adama Mickiewicza przenieśmy się oczyma wyobraźni do dnia 3 listopada 1945r. Na podwyższeniu w otoczeniu zielonych ludowych sztandarów stoi trumna nakryta biało-czerwoną flagą i ludowym sztandarem. Ówczesny prezydent Krajowej Rady Narodowej Bolesław Bierut wygłasza przemówienie i do sztandaru przypina Krzyż Grunwaldu I klasy odznaczając nim zmarłego przed 3 dniami Wincentego Witosa. Piętnaście lat wcześniej w tym miejscu 29 czerwca 1930r. zebrały się ogromne tłumy uczestników Kongresu w Obronie Prawa i Wolności Ludu, a wśród nich Witos domagając się przywrócenia demokratycznych swobód.

Z Rynku Głównego możemy wejść do Kościoła Mariackiego, aby podziwiać wyjątkowe dzieło sztuki, jakim jest obraz Wita Stwosza. A w chwili zadumy przypomnieć sobie, że w tej świątyni 3 listopada 1945r. została odprawiona msza św. żałobna, którą w obecności metropolity krakowskiego Adama Sapiehy celebrował biskup Stanisław Rospond i po której trumna z ciałem Wincentego Witosa została wyniesiona na Rynek Główny. W tym kościele w 30. rocznicę śmierci przywódcy ruchu ludowego rocznicową homilię wygłosił kardynał Karol Wojtyła, późniejszy św. Jan Paweł II.

Niedaleko Rynku Głównego, niejako na zapleczu Kościoła Mariackiego znajduje się Mały Rynek. Tu w okresie międzywojennym pod nr 4 mieściła się redakcja tygodnika „Piast” organu prasowego Polskiego Stronnictwa Ludowego. Na łamach tego pisma zamieszczono wiele artykułów i przemówień wierzchosławickiego wójta. Tytuł gazety „Piast” stanowił część nazwy stronnictwa, na czele którego stał przez lata Wincenty Witos.

Po przeciwległej stronie Głównego Rynku w niewielkiej od niego odległości sąsiaduje z Placem Szczepańskim Narodowy Stary Teatr im. H. Modrzejewskiej. W tym uroczym pochodzącym z 1798r. obiekcie toczyły się obrady Kongresu Związku Obrony Prawa i Wolności Ludu, zwanego w skrócie Centrolewem. Przyjęte na tym zgromadzeniu rezolucje stały się dla sanacji pretekstem do rozwiązania sejmu, wytoczenia działaczom opozycji haniebnego politycznego procesu znanego jako „brzeski” i skazania w nim m.in. Wincentego Witosa na karę półtora roku więzienia.

Zielone światło dla tramwajów przyszłości. KPO napędza zmiany w polskich miastach

Zielone światło dla tramwajów przyszłości. KPO napędza zmiany w polskich miastach

Ekologiczny, nowoczesny i wygodny – taki ma być transport publiczny w Polsce. Dzięki wsparciu z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO) ta wizja staje się coraz bardziej realna. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Krakowie wzbogaci swój tabor o 18 nowych, niskopodłogowych tramwajów.

Celem inwestycji jest rozwój przyjaznej środowisku, komfortowej i dostępnej komunikacji miejskiej.

– Dziś MPK Kraków otrzymuje dofinansowanie na zakup 18 nowoczesnych tramwajów. Pasażerowie zyskają nowy standard podróży – cichy, klimatyzowany i dostępny dla każdego. To kolejny krok w stronę zrównoważonego transportu nie tylko w stolicy Małopolski, ale i w innych miastach Polski – podkreślił minister infrastruktury Dariusz Klimczak podczas uroczystego przekazania decyzji o wsparciu.

Dofinansowanie zostało przyznane w wyniku konkursu przeprowadzonego przez Centrum Unijnych Projektów Transportowych. Łącznie aż 88 tramwajów trafi do czterech miast:

  • Poznań – 30 tramwajów (215,7 mln zł),
  • Wrocław – 34 tramwaje (203 mln zł),
  • Kraków – 18 tramwajów (128 mln zł),
  • Bydgoszcz – 6 tramwajów (43,9 mln zł).

Nowe pojazdy to nie tylko wygoda i nowoczesność, ale przede wszystkim inwestycja w czyste powietrze, bezpieczeństwo i lepszą jakość życia w miastach. Większość z zamówionych tramwajów została już odebrana, a dostawa ostatnich egzemplarzy zaplanowana jest na czerwiec tego roku.

Minister Klimczak zaznaczył również, że transformacja transportu publicznego wykracza poza granice największych aglomeracji.

– Środki z KPO wspierają również samorządy w zakupie autobusów do obsługi tras pozamiejskich. Dotychczas przeznaczyliśmy na ten cel blisko miliard złotych. Efekty? Już 210 autobusów zeroemisyjnych i 359 niskoemisyjnych poprawia codzienną mobilność mieszkańców mniejszych miejscowości – podkreślił Dariusz Klimczak.

Transport zbiorowy to dziś coś więcej niż sposób na przemieszczanie się. To kluczowe narzędzie polityki klimatycznej, impuls rozwojowy dla gmin i wyraz nowoczesnego planowania przestrzennego. Dzięki wsparciu z KPO polskie miasta mogą szybciej i skuteczniej wdrażać zielone zmiany, które jeszcze niedawno były tylko w sferze planów.

Inwestycje realizowane w ramach Krajowego Planu Odbudowy to nie przypadkowe wydatki – to przemyślana strategia rozwoju kraju. Ich wspólnym mianownikiem jest troska o mieszkańców: o czyste powietrze, sprawną komunikację i wyrównywanie szans rozwojowych.

Dofinansowanie zakupu nowego taboru tramwajowego to wyraz zaufania państwa do samorządów – tych, które najlepiej znają lokalne potrzeby. To też realna odpowiedź na wyzwania klimatyczne, społeczne i infrastrukturalne XXI wieku. Tak buduje się odporność – nie tylko wobec kryzysów gospodarczych, ale też wobec globalnych zmian cywilizacyjnych i środowiskowych.

Uczciwe zasady. Silny biznes

Uczciwe zasady. Silny biznes

Przyjęta przez Radę Ministrów ustawa, przygotowana przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii to znacznie więcej niż formalne dostosowanie krajowych przepisów do unijnych regulacji. To strategiczna decyzja, która pokazuje, że Polska chce nie tylko nadążać za cyfrową transformacją Europy, ale aktywnie ją współkształtować.

W czasach dominacji globalnych platform technologicznych i rosnącej presji międzynarodowej, nasi przedsiębiorcy potrzebują jasnych reguł gry oraz silnego wsparcia instytucjonalnego. Nowe przepisy dają im właśnie to – a przy okazji uzbrajają Prezesa UOKiK w realne narzędzia do działania wobec cyfrowych gigantów, którzy przez lata funkcjonowali praktycznie poza zasięgiem krajowych organów.

To milowy krok w budowaniu uczciwszego i bardziej przewidywalnego rynku cyfrowego, gdzie każda firma – niezależnie od wielkości – może liczyć na równe szanse. Zmiany te są szczególnie ważne dla małych i średnich przedsiębiorstw, które codziennie mierzą się z nieprzejrzystymi algorytmami, arbitralnymi decyzjami platform i brakiem dostępu do mechanizmów odwoławczych. Koniec z tym. Polska gospodarka potrzebuje sprawiedliwości cyfrowej równie mocno, co sprawnego internetu.

Jednocześnie ustawa otwiera nowy rozdział w relacjach między polską administracją a instytucjami unijnymi. Mechanizmy współpracy z Komisją Europejską w zakresie zwalczania zakłócających rynek zagranicznych subsydiów sprawiają, że Polska przestaje być jedynie wykonawcą wspólnych decyzji – a staje się ich aktywnym współautorem. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Urząd Zamówień Publicznych zyskują głos przy stole, przy którym decyduje się o przyszłości europejskiej konkurencyjności.

Na tym jednak nie koniec. Ustawa wprowadza również nowe formy ochrony dla użytkowników biznesowych platform cyfrowych – czyli tych, którzy codziennie budują polski e-commerce. Dzięki tym regulacjom skończy się era bezkarności pośredników, a w jej miejsce pojawią się przejrzystość, odpowiedzialność i partnerskie relacje. Dodatkowo wprowadzenie e-formularzy w procedurach zamówień publicznych to konkretne wsparcie dla inwestycji i rozwoju – mniej biurokracji, więcej działania.

To nie jest kolejna implementacja. To nowa jakość regulacyjna. Polska wchodzi w etap, w którym nie tylko przestrzega wspólnych zasad, ale też je współtworzy – z myślą o tym, by cyfrowa gospodarka była nie tylko innowacyjna, ale też sprawiedliwa, bezpieczna i dostępna dla wszystkich.

Święty Jan Paweł II – 105. rocznica urodzin

Święty Jan Paweł II – 105. rocznica urodzin

Jan Paweł II to nasz Wielki Rodak – papież pielgrzym, myśliciel i filozof, artysta i mistyk, człowiek wiary, który zmienił oblicze świata i kościoła. 18 maja 2025 r. przypada dostojna rocznica Jego urodzin.

Jan Paweł II jest symbolem kościoła katolickiego w Polsce – wiejskiego księdza, biskupa, kardynała. Urodził się, kiedy bolszewicy stali u bram Warszawy. Dorastał, kiedy Niemcy próbowali biologicznie unicestwić naród polski. Przyjął święcenia kapłańskie w kraju wyzwolonym, ale podzielonym i pogrążonym w wojnie domowej. Był kapłanem narodu i kościoła straszliwie okaleczonego przez wojnę biologicznie, mentalnie i moralnie. Po wojnie ówczesne władze wypowiedziały konkordat ze Stolicą Apostolską zawarty w 1925 r. , z drugiej strony Pius XII potępił komunizm i nie akceptował reżimów proradzieckich na wschodzie Europy. Polska po 1945 r. zamieszkana była w przeważającej większości przez katolików w obrządku łacińskim.

       Charakterystycznym zjawiskiem w tym czasie był daleko idący zanik antyklerykalizmu inteligenckiego czy ludowego, tak silnego jeszcze w okresie międzywojennym.

       Zasady współistnienia Kościoła katolickiego w państwie, w którym jego władze deklarowały inny system wartości nie była łatwa. Obie strony poszukiwały modus vivendi. Ułożenia stosunków chciał kościół, który potrzebował czasu i środków na odbudowę struktury, ponieważ zgonie z misją zamierzał reaktywować wszechstronne formy działalności.

Ksiądz Karol Wojtyła – biskup, arcybiskup i kardynał uczestniczył w odbudowie struktur administracyjnych Kościoła i realizował jego misję w trudnych warunkach rzeczywistości polskiej, kiedy totalitaryzm komunistyczny próbował zniszczyć resztki demokracji, i zniszczyć samodzielny ruch ludowy.

Po drugiej wojnie światowej sytuacja Kościoła Katolickiego była tragiczna. Jego struktury na ziemiach włączonych do III Rzeszy i Związku Radzieckiego zostały prawie doszczętnie zniszczone. Wielu księży w okupowanej Polsce było więzionych, eksterminowanych, pozbawionych parafii. Kościoły obrabowane zostały z dzwonów, kosztowności, wyposażenia.

Księża i Kościół Katolicki tak samo cierpiał jak cały naród. Pilną potrzebą była jego odbudowa na Ziemiach Odzyskanych. Wymagała tego polska racja stanu. Zniknął w Polsce antyklerykalizm. Ale nie znikła Armia Czerwona, komuniści i doktryna walki klasowej. Kiedy Kościół leczył rany, integrował społeczeństwo, był najlepszym sojusznikiem władzy, jego misja duszpasterska nie została wykorzystana.

Im bardziej komuniści umacniali swoją pozycje w Polsce tym bardziej rosło zagrożenie dla Kościoła. Nim się ono zmaterializowało, przesłonił je konflikt z Polskim Stronnictwem Ludowym, które komuniści zdefiniowali jako wroga, którego należy zniszczyć.

Walka komunistów z Polskim Stronnictwem Ludowym sprawiła ludowcom bezmiar cierpienia. Połowa z milionowej partii ludowców była represjonowana. Przez 4 lata komuniści większość energii politycznej poświęcali likwidacji PSL. Odciągnęło to ich uwagę od Kościoła, który tworzył administrację na całym terytorium Polski między Odrą a Bugiem i intensywnie w seminariach przygotowywał do posługi kapłańskiej synów chłopskich. Wieś wspierała seminaria produktami żywnościowymi, opałem, własnymi synami.

Karol Wojtyła doskonale rozumiał sytuację polityczną i nastroje wśród społeczeństwa a szczególnie ludności chłopskiej i ludowców, szczególnie po 1956 r., kiedy zaświtała nadzieja na demokratyczne zmiany…

 

 

Składka w dół. 2,5 miliona firm z ulgą

Składka w dół. 2,5 miliona firm z ulgą

To była obietnica, z którą weszliśmy do kampanii wyborczej – a dziś ją realizujemy. Sejm uchwalił ustawę, która od 1 stycznia 2026 roku obniży składkę zdrowotną dla mikroprzedsiębiorców. Skorzysta z niej nawet 2,5 miliona firm – głównie osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą. To realna ulga, uproszczony system, większa przewidywalność i impuls do rozwoju.

– Obiecywaliśmy – i słowa dotrzymaliśmy. Składka zdrowotna w dół, przedsiębiorcy z ulgą, gospodarka z rozpędem. 2,5 miliona firm odzyskuje oddech. PSL nie obiecuje cudów – robi konkrety – zapewnił wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.

Koniec z chaosem. Wraca zdrowy rozsądek

Reforma kończy czas chaosu Polskiego Ładu, który dla wielu firm oznaczał biurokratyczną pułapkę, niesprawiedliwość i trudności w planowaniu przyszłości. Nowe przepisy nie tylko upraszczają zasady rozliczeń, ale też przywracają równowagę między możliwościami przedsiębiorców a wymaganiami państwa. To zmiana, która buduje fundamenty pod stabilny rozwój małego biznesu w Polsce.

– To rozwiązanie możliwe do sfinansowania z budżetu, a jednocześnie impuls dla rozwoju. Polski Ład był dla przedsiębiorców zabójczy – my naprawiamy to, co zepsuto – podkreślił minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk.

Prosto, uczciwie, przewidywalnie

Nowy model składki to mniej stresu, mniej formalności i więcej przestrzeni na działanie. Mikroprzedsiębiorcy mogą znów zająć się tym, co najważniejsze – prowadzeniem firm i tworzeniem miejsc pracy. To proste, uczciwe i przewidywalne zasady, które wzmacniają nie tylko biznes, ale i całe państwo.

Strach nie leczy. Fakty są po naszej stronie

W debacie publicznej nie zabrakło głosów krytyki – szczególnie ze strony Lewicy i Prawa i Sprawiedliwości. Przedstawiciele obu ugrupowań twierdzili, że obniżenie składki może zagrozić systemowi ochrony zdrowia. Lewica ostrzegała przed „wydłużeniem kolejek do lekarzy”, „odwoływaniem operacji” oraz „zagłodzeniem szpitali”. Politycy PiS przekonywali z kolei, że ustawa „uszczupli budżet NFZ” i „rozmontuje filary systemu”.

To narracja oparta na strachu – oderwana od faktów.

NFZ bezpieczny. Gospodarka w lepszej kondycji

Rzeczywistość jest inna: system ochrony zdrowia nie traci ani złotówki. Wszystkie koszty reformy zostaną w pełni zrekompensowane z budżetu państwa – potwierdził to jednoznacznie minister finansów Andrzej Domański. Dodatkowo, minister zdrowia Izabela Leszczyna, mimo początkowych wątpliwości, publicznie poparła projekt, wskazując, że zmiany są konieczne i bezpieczne dla pacjentów.

To nie reforma ochrony zdrowia, lecz reforma absurdalnych przepisów wprowadzonych przez Polski Ład. Przedsiębiorcy nie będą już karani za swoją pracę, a pacjenci nie zostaną pozostawieni bez wsparcia. Uproszczone zasady rozliczeń to także większa przejrzystość dla ZUS i lepsze planowanie finansowe dla firm.

Zamiast straszenia wyborców – proponujemy odpowiedzialną politykę. Zamiast ideologii – konkret. Ochrona zdrowia nie traci, gospodarka zyskuje, a miliony Polaków odzyskują zaufanie do państwa.

Nie gadamy – działamy

To kolejny dowód, że PSL dotrzymuje obietnic. Mikroprzedsiębiorcy odzyskują wiarę w państwo. Reforma składki zdrowotnej to dopiero początek – przywracamy uczciwe zasady i wspieramy tych, którzy codziennie budują fundamenty polskiej gospodarki.

Z nami przedsiębiorcy wiedzą, na czym stoją. Stabilność, zaufanie i jasne reguły – to wartości, które przywracamy polskiemu systemowi gospodarczemu.

To oni tworzą fundamenty naszej gospodarki

To mikroprzedsiębiorcy każdego dnia tworzą miejsca pracy, płacą składki, ponoszą ryzyko i dbają o rozwój swoich społeczności. Dzięki ich codziennej pracy system działa – to oni finansują składki swoich pracowników, dają ludziom zatrudnienie i trzymają w ruchu lokalne rynki.

Dlatego właśnie ta reforma to nie tylko ulga – to wyraz szacunku i realne wsparcie dla tych, którzy biorą odpowiedzialność za gospodarkę na własnych barkach.

 

Dbamy o polskie rolnictwo

Dbamy o polskie rolnictwo

Misją Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi jest zapewnienie optymalnych warunków umożliwiających zrównoważony rozwój polskiej wsi, rolnictwa i rybactwa oraz zapewnienie bezpieczeństwa żywności i wysokiej jakości usług publicznych. Resortem kieruje dr Czesław Siekierski. Wspólnie ze swoimi współpracownikami dokłada wszelkich starań aby rozwój polskiego rolnictwa jak najpełniej służył Polsce i polskiemu społeczeństwu, a rolnicy mieli dobre warunki do gospodarowania. Dobrze ilustruje to infografika po sąsiedzku.

Solidarność, zrozumienie, szacunek i realna pomoc, to najlepsze podziękowanie okazane rolnikowi. Powszechna troska o rolnictwo musi być miarą naszego wspólnego interesu narodowego i nowoczesnego patriotyzmu ponieważ wszyscy jesteśmy konsumentami. PSL jest jedynym ugrupowaniem, które od lat konsekwentnie wspiera polską wieś i polskie rolnictwo.

Obraz wsi jaki powstał w ciągu minionych kilkudziesięciu lat jest efektem niewiedzy i złej woli. Przykład. „Rolnik śpi, a jemu rośnie”. To cyniczne powiedzenie zawiera i zazdrość i zawiść wobec rolników, jednak dalece odbiega od realiów. Jeśli ktoś zazdrości rolnikowi unijnych dotacji, niech sam zasmakuje tego fachu. A jest to profesja pracochłonna, trudno przewidywalna, mocno zależna od pogody, polityki państwa i układów międzynarodowych. Duża część polskiego społeczeństwa nie rozumie, że to państwo jest dłużnikiem wsi i rolnictwa, a nie odwrotnie. Wystarczy zmierzyć się z faktami. Wciąż utrzymują się dysproporcje dochodów – nawet po wejściu do UE.  W czasach pańszczyzny obciążenia świadczeniami dochodu wypracowanego przez chłopa przekraczały 97% albo 65% jego siły roboczej i wszystko to szło nie na utrzymanie państwa, ale głównie na „dziewki bose po same szyje” – jak pisał Karol Zbyszewski. To polskie rolnictwo finansowało zjednoczenie Polski po zaborach. To ono pomagało walczyć z kryzysem lat 30-tych. To polski chłop karmił miasta podczas wojny. Ze wsi szła pomoc na odbudowę państwa. Wieś umożliwiała industrializację kraju za czasów PRL. Rozmiar  ówczesnych przepływów międzygałęziowych obliczano na co najmniej 30% dochodu rolnictwa indywidualnego, które musiało finansować forsowną industrializację, utrzymywać deficytowe PGR-y i za pół darmo żywić ludność miejską. To polska wieś amortyzowała negatywne skutki transformacji ustrojowej, w tym bezrobocie.

Ludowcy w świetle faktów rzeczywiście jawią się jako najlepszy przyjaciel polskiej wsi.
5 kwietnia 1994 r. premier Waldemar Pawlak zgłaszał wniosek o przyjęcie Polski do Unii Europejskiej. Jedną z intencji jego działań była potrzeba stworzenia warunków do dobrego i godnego gospodarowania dla polskich rolników oraz rozwoju polskiej wsi. W konstytucji z 1997 r., to w wyniku nacisków PSL, w art. 23 wpisano, że „podstawą ustroju rolnego państwa jest gospodarstwo rodzinne”. Ten fundamentalny zapis przez całe lata chronił polską wieś i rolnictwo przed, mówiąc kolokwialnie, zaoraniem. Ludowcy uchronili Polskę przed milionami bezrobotnych, przed dramatem tysięcy polskich rodzin całe społeczeństwo.

Z kolei przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej ówczesny wicepremier i minister rolnictwa Jarosław Kalinowski oraz sekretarz stanu w resorcie rolnictwa Czesław Siekierski wywalczyli dopłaty bezpośrednie dwukrotnie wyższe niż proponowała Bruksela. Dzięki udziałowi PSL w koalicji rządowej po wyborach 2001 roku i twardym negocjacjom z Unią Europejską, mimo małej, lecz skutecznej reprezentacji w rządzie i w parlamencie – udało się Stronnictwu wywalczyć korzystne dla Polski rozwiązania w zakresie ochrony polskiej ziemi przed niekontrolowanym wykupem przez cudzoziemców, większe dopłaty bezpośrednie dla polskich rolników, korzystne kwoty produkcyjne, wspomaganie rozwoju terenów wiejskich, a także wydłużone okresy dostosowawcze w innych ważnych sprawach. Osiągnięcia te do dziś służą polskiej wsi i rolnikom oraz wszystkim Polakom – konsumentom. Wielu polskich rolników mogło z dużo większą pewnością gospodarować, a polskie społeczeństwo miało więcej taniej i zdrowej żywności.

 

Bezpieczeństwo napędza gospodarkę. Jest super ważny projekt ustawy

Bezpieczeństwo napędza gospodarkę. Jest super ważny projekt ustawy

8 kwietnia 2025 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, która radykalnie przyspiesza inwestycje związane z obronnością, bezpieczeństwem narodowym oraz rozwojem gospodarki. Dzięki nowemu prawu kluczowe działania będą realizowane szybciej, sprawniej i skuteczniej – bo Twoje bezpieczeństwo i przyszłość polskiej gospodarki nie mogą czekać.

– Proces inwestycyjny trwa zbyt długo. A my nie mamy czasu do stracenia – mówi wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Co dokładnie się zmienia?

Nowa ustawa:

  • Wzmacnia fundamenty bezpieczeństwa narodowego. Inwestycje strategiczne, takie jak budowa systemu Tarcza Wschód czy produkcja amunicji, będą traktowane priorytetowo.
  • Upraszcza procedury. Biurokracja nie zatrzyma już tego, co najważniejsze dla naszego bezpieczeństwa i stabilności kraju.
  • Skraca czas realizacji inwestycji nawet o 70%. Mniej papierologii, więcej realnego działania dla obronności i gospodarki.
  • Wprowadza strefy ochronne wokół obiektów wojskowych. To dodatkowa warstwa fizycznego bezpieczeństwa narodowego.
  • Wzmacnia polski przemysł zbrojeniowy. Inwestujemy w polską technologię, miejsca pracy i niezależność gospodarczą, korzystając z unijnych funduszy.

– Żeby wzmacniać bezpieczeństwo Polski, trzeba działać skutecznie. Ale przede wszystkim – działać szybko – podkreśla wicepremier Kosiniak-Kamysz.

Dlaczego to tak ważne właśnie teraz?

Żyjemy w czasach poważnych zagrożeń. Nie możemy pozwolić sobie na opóźnienia. Budowa infrastruktury obronnej – od fabryk Pioruna, przez linie produkcyjne amunicji, po magazyny i schrony – to nie wizja przyszłości. To konieczność tu i teraz.

Dla naszego bezpieczeństwa, dla stabilności państwa, dla siły naszej gospodarki.

– Inwestycje wojskowe muszą być wykonywane natychmiast. To absolutny priorytet dla bezpieczeństwa obywateli – mówi wicepremier.

Silniejsze państwo = silniejsza gospodarka

Nowe przepisy to także konkretna szansa dla polskich firm – zwłaszcza tych lokalnych. To one będą współtworzyć infrastrukturę, która zapewni nam bezpieczną przyszłość i napędzi rozwój gospodarczy. Każda taka inwestycja to nie tylko miejsca pracy – to lokalne bezpieczeństwo, rozwój regionów i polska niezależność przemysłowa.

– Chcemy wykorzystać środki z Unii Europejskiej na rozwój. Ale żeby one nie przepadły, polski przemysł musi być gotowy do działania na rzecz bezpieczeństwa i wzrostu gospodarczego – podkreśla szef MON.

Bezpieczeństwo. Gospodarka. Przyszłość.

To nie tylko ustawa. To nowa strategia dla Polski – szybsza, skuteczniejsza i odporna na biurokratyczne bariery. To decyzja, która łączy bezpieczeństwo narodowe z siłą gospodarki.

Działamy dla Twojego bezpieczeństwa. Chronimy przyszłość Twojej rodziny i pracy. Wzmacniamy naszą armię, nasz przemysł i naszą gospodarkę.

 

SYPMOZJUM NAUKOWE Gabriel Narutowicz – 5 dni i jedno przesłanie …

SYPMOZJUM NAUKOWE

Gabriel Narutowicz – 5 dni i jedno przesłanie …

27 marca 2025 roku w Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego w Warszawie odbyło się sympozjum naukowe pt. „Gabriel Narutowicz – 5 dni i jedno przesłanie …” połączone
z otwarciem wystawy pt. „Gabriel Narutowicz (1865 – 1922). Organizatorzy wydali również
i przekazali zebranym okolicznościową publikację poświęconą Gabrielowi Narutowiczowi. We wstępie do rzeczonej książki marszałek Mazowsza Adam Struzik napisał: „Organizatorom (…) przyświeca cenne przesłanie: o demokrację jako wartość wszyscy musimy zadbać, aby nie zabiła jej nienawiść. Pluralistyczny spór i mądra różnica zdań nie powinny i nie mogą przeistaczać się w podziały naznaczone dramatem narodowym”.

Organizatorzy

Wydarzenie zorganizowały: Green Light Media, Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego, Muzeum Niepodległości, miesięcznik Zielony Sztandar, JJ PROMOTION.

Partner wydarzenia i Patronat Honorowy

Partnerem wydarzenia był Samorząd Województwa Mazowieckiego Mazowsze serce Polski, a Patronat Honorowy nad wydarzeniem objął Marszałek Województwa Mazowieckiego Adam Struzik.

Inspirujące referaty

Uczestnicy uroczystości mieli możliwość zapoznania się z interesującymi referatami, które wygłosili: dr Janusz Gmitruk „Gabriel Narutowicz – ludowy prezydent wielkich nadziei”; mgr Natalia Roś – „Gabriel Narutowicz generalny konstruktor elektrowni wodnych”; dr hab. Arkadiusz Indraszczyk – „Miejsce i rola prezydenta w Konstytucji Marcowej”; dr Mateusz Ratyński – „Kuluary wyboru Gabriela Narutowicza na prezydenta II RP; mgr Piotr Maroński – „Sceneria polityczna zaprzysiężenia Gabriela Narutowicza”; mgr Małgorzata Pastewka – „Willa Gabriela Narutowicza – symbol pamięci prezydenta II RP”. 

Marszałek Mazowsza o Narutowiczu i demokracji

We wstępie do publikacji poświęconej Narutowiczowi marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik odnotował: „Gabriel Narutowicz był orędownikiem szacunku do człowieka, do wszystkich mieszkańców ojczyzny, niezależnie od narodowości
i wyznawanej religii obywateli odradzającego się państwa. Wykazywał wielką otwartość na sprawy społeczne i gospodarcze. Chciał łączyć polską tradycję z zachodnią nowoczesnością. Misji tej nie dokończył, ale dla nas współczesnych pozostaje symbolem odradzającego się państwa i zachętą do aktywnej troski o demokrację”. W ocenie włodarza Mazowsza
„16 grudnia 1922 r. w galerii Zachęta padły trzy strzały. Potem zapadła cisza – głucha, przeszywająca, nieodwracalna. Nie była to cisza po zakończonej walce, ale po przegranej, której wielu nawet nie dostrzegło. To była cisza demokracji, która nie zdążyła się obronić”. Wyraził również przekonanie, że „o demokrację jako wartość wszyscy musimy zadbać, aby nie zabiła jej nienawiść. Pluralistyczny spór i mądra różnica zdań nie powinny i nie mogą przeistaczać się w podziały naznaczone dramatem narodowym”.

Demokracja wymaga odwagi i zaangażowania obywatelskiego

W imieniu organizatora – wydawnictwa Green Light Media, głos zabrał Robert Matejuk redaktor naczelny „Zielonego Sztandaru”. R. Matejuk przypomniał, iż w tym roku przypada 160. rocznica urodzin Gabriela Narutowicza, pierwszego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, a jednocześnie wybitnego inżyniera hydrotechnika i dwukrotnego ministra. Redaktor przybliżył ideę spotkania „Demokracja nie ginie od jednego strzału. Ginie w milczeniu. W słowach, które dzielą zamiast łączyć. W obojętności, która karmi nienawiść”. Zaapelował również o aktywne uczestnictwo w życiu publicznym i nie pozostawanie biernym na zło i nienawiść, które są destrukcyjne dla społeczeństwa i niszczą demokrację.

Narutowicz – ludowy prezydent wielkich nadziei

Jak zaznaczył w swoim wystąpieniu dr Janusz Gmitruk dyr. MHPRL „Bez uchodźstwa mieliśmy jedenastu, z uchodźstwem posiadaliśmy siedemnastu prezydentów. W księdze kart dziejów Polska nie miała szczęścia do wybranych prezydentów. Pierwszy prezydent – Narutowicz został zamordowany. Drugi – prezydent Wojciechowski musiał zrezygnować w wyniku zamachu stanu. Trzeci prezydent – Ignacy Mościcki wyjechał na uchodźstwo i zmarł w Szwajcarii.

100 lat z okładem minęło od śmierci prof. inż. Gabriela Narutowicza, a pamięć o prezydencie wielkich nadziei jest nadal żywa. Jego nazwisko znane jest wśród uczonych i inżynierów, autorytetów nauk inżynieryjnych niemal całej Europy.

Mieliśmy tylko dwóch ludowych prezydentów: Gabriel Narutowicz i Stanisław Wojciechowski.  Narutowicz – ponieważ został wysunięty z inicjatywy ludowców i przez nich poparty, a Stanisław Wojciechowski był członkiem Polskiego Stronnictwa Ludowego. 

Wysuniecie w grudniu 1922 r. kandydatury Gabriela Narutowicza na prezydenta było dla niego dużym zaskoczeniem. Początkowo zamierzał odmówić, jednak ostatecznie przyjął propozycję złożoną mu przez działaczy Polskiego Stronnictwa Ludowego „Wyzwolenie”.

O wyborze Gabriela Narutowicza na urząd pierwszego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej 9 grudnia 1922 r. – w trzeciej, rozstrzygającej turze głosowania – przesądziły głosy lewicy, mniejszości narodowych oraz PSL „Piast”. 

Dziedzictwo Narutowicza jest wciąż żywe

We  wstępie do publikacji książkowej „Gabriel Narutowicz – 5 dni i jedno przesłanie …”
dr Tadeusz Skoczek dyrektor Muzeum Niepodległości w Warszawie pisze tak: „Gabriel Narutowicz, to postać ze wszech miar wyjątkowa w polskim panteonie politycznym i polskim życiu publicznym. Pierwszy prezydent II RP, a zarazem wybitny inżynier wyprzedzający swoją epokę talentem i wyobraźnią. Pełnił swój urząd zaledwie pięć dni. Zabiły go nienawiść i brak tolerancji. Umarł człowiek, lecz jego dziedzictwo wciąż jest żywe. Mówi do nas, a nawet krzyczy i napomina, aby być aktywnym obywatelem i pielęgnować demokrację. Bez niej życie publiczne pogrąża się w chaosie, a nienawiść kopie podziały społeczne, a nawet okopy wojenne”. Przypomniał również iż, w 100. rocznicę wyboru na prezydenta oraz tragicznej śmierci, Muzeum Niepodległości w Warszawie organizowało wydarzenia i podejmowało inicjatywy, których bohaterem był Narutowicz. Dyrektor przywołał również cytat z katalogu wystawy zorganizowanej przez Muzeum Niepodległości”: „W tym dniu w „Zachęcie” został zamordowany nie tylko Gabriel Narutowicz, pierwszy prezydent niepodległej Polski. Została zabita także pewna wizja, czyli obraz Polski demokratycznej, zjednoczonej na rzecz wspólnego dobra”.

Genialny inżynier

Natalia Roś z MHPRL zaprezentowała referat pt. „Gabriel Narutowicz generalny konstruktor elektrowni wodnych”. W maju 1895 r. przyszły prezydent RP objął stanowisko szefa jednej z sekcji regulacji Renu. W tym samym roku otrzymał obywatelstwo szwajcarskie. Po kilku miesiącach Narutowicz rozpoczął pracę w znanym biurze inżynieryjnym Louisa Kürsteinera w Sankt Gallen, wyspecjalizowanym w budownictwie kolei, wodociągów i kanalizacji. W 1896 r. i 1900 r. na Międzynarodowej Wystawie w Paryżu projekty biura, które były opracowywane przez Narutowicza, uzyskały złoty medal. Wkrótce Narutowicz został kierownikiem, a następnie wspólnikiem biura. Przyszły prezydent wykonał wiele projektów elektrowni wodnych (m.in. Kubel pod Sankt Gallen na rzece Urnasch), a także kierował budową tego rodzaju obiektów w Andelsbuch na terenie Austrii, w Refrain na rzece Doubs we Francji, w Monthey w Szwajcarii czy Montjovet na rzece Dora Baltea we Włoszech. W listopadzie 1907 r. Narutowicz uzyskał stopień profesora oraz kierownictwo katedry budownictwa wodnego na Politechnice w Zurychu. Założył również własne biuro inżynieryjne, które wykonało wiele projektów, ocen i ekspertyz oraz nadzorowało budowę kilkunastu elektrowni wodnych w Szwajcarii, Włoszech, Austrii i Hiszpanii. Jako ekspert wyjeżdżał do Finlandii, Portugalii, Niemiec, Francji i Algieru. Ukoronowaniem jego prac w tym zakresie była, jedna z największych i najnowocześniejszych wówczas w Europie, elektrownia wodna na rzece Aare w Mühlebergu pod Bernem o mocy 65 000 KM.

Prezydent sprowadzony do roli reprezentanta państwa

Dr hab. Arkadiusz Indraszczyk przedstawił referat „Miejsce i rola prezydenta w Konstytucji Marcowej”. – W myśl zapisów konstytucji marcowej prezydentura została w zasadzie sprowadzona tylko do reprezentacji i pełnienia kilku istotnych działań z punktu widzenia procedur, ale mało istotnych z punktu widzenia faktycznego władztwa politycznego działań. Jako głowa państwa reprezentował państwo na zewnątrz, podpisywał traktaty międzynarodowe, aczkolwiek niczego nie mógł podpisać samodzielnie. Wszystko co miało znaczenie polityczne wymagało kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów – podkreślił profesor.

Władza wykonawcza składała się z dwóch zasadniczych organów, czyli Prezydenta oraz rządu. Prezydent został sprowadzony do roli tylko i wyłącznie reprezentanta państwa, ponieważ nie miał inicjatywy ustawodawczej, odmówiono mu też prawa weta wobec ustaw podejmowanych przez Sejm. Był także inaczej wybierany. O ile Sejm i Senat były wyłaniane w wyborach powszechnych pięcioprzymiotnikowych, a więc, jak wówczas sądzono, najbardziej demokratycznych, to Prezydenta wybierano w wyborach pośrednich i tylko przez połączony Sejm i Senat, które wówczas stanowiły Zgromadzenie Narodowe. Takie rozwiązanie wzorowano na konstytucji III Republiki Francuskiej. Prezydent miał co prawda prawo rozwiązania Sejmu, ale tylko i wyłącznie za zgodą tegoż Sejmu, czyli 3/5 posłów przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby musiałoby przystać na tę inicjatywę prezydencką. W praktyce była to czysta iluzja.

Był on jednym z pięciu oficjalnie zgłoszonych kandydatów

Dr Mateusz Ratyński przedstawił „Kuluary wyboru Gabriela Narutowicza na prezydenta
II RP. Zdaniem naukowca funkcja prezydenta wprawdzie była ograniczona konstytucyjnie, jednak prezydentów historycznie znamy. – Każdy z Państwa zna trzech prezydentów z okresu II Rzeczypospolitej, a czy ktoś z Państwa byłby w stanie wymienić tych kilkunastu premierów?  – zapytał retorycznie dr Mateusz Ratyński.

Po wyborach parlamentarnych w listopadzie 1922 r. oraz wyborze marszałków Sejmu i Senatu, którymi zostali Maciej Rataj oraz Wojciech Trąmpczyński, zgodnie z zasadami konstytucji marcowej nowo wybrany parlament stanął przed zadaniem wyboru pierwszego w dziejach Polski prezydenta. Ugrupowania lewicy i centrum wysuwały do tej godności dotychczasowego Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego. 4 grudnia Piłsudski nieoczekiwane ogłosił, że nie zamierza ubiegać się o prezydenturę, motywując to m.in. wąskim zakresem uprawnień głowy państwa i silnym uzależnieniem od parlamentu.

Gabriel Narutowicz, który cieszył się ogromnym autorytetem i poważaniem, otrzymał propozycję kandydowania z ramienia PSL „Wyzwolenie” na funkcję Prezydenta RP.ył on jednym z pięciu oficjalnie zgłoszonych kandydatów, obok Ignacego Daszyńskiego – wysuniętego przez PPS, Stanisława Wojciechowskiego – zgłoszonego przez PSL „Piast”, Maurycego Zamoyskiego – popieranego przez prawicę oraz Jana Baudouin de Courtenay – kandydata mniejszości narodowych.

Zgromadzenie Narodowe zwołane 9 grudnia dokonało ostatecznego wyboru dopiero w piątym głosowaniu. Nieoczekiwanie zwyciężył Narutowicz głosami lewicy, centrum i mniejszości narodowych, pokonując Maurycego Zamoyskiego stosunkiem głosów 289 do 227.

Rola Thugutta i PSL „Wyzwolenie”

Piotr Maroński z Muzeum Niepodległości w Warszawie skupił się na „Scenerii politycznej zaprzysiężenia Gabriela Narutowicza”.

Stanisław Thugutt w 1921 roku został prezesem PSL „Wyzwolenie”, a w 1922 roku w wyniku wyborów parlamentarnych został wybrany posłem na Sejm I kadencji. Objął funkcję przewodniczącego klubu PSL „Wyzwolenie”. To on nakłonił Gabriela Narutowicza do kandydowania na urząd prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Było to sprytne posunięcie w ruchu ludowym, gdyż Thugutt konkurował z Witosem. Chciał kandydata wskazać przez siebie dowodząc,  że „wyzwoleńcy” w  kontrze do „Piasta” będą mieli swojego kandydata. Thugutt sam nie wierzył do końca że tego kandydata uda się wybrać. W tamtym czasie PSL „Wyzwolenie” miało 48 mandatów.

Zwycięstwo Narutowicza było bardzo dużym zaskoczeniem dla prawicy, która spodziewała się, że bez problemu dojdzie do wyboru jej kandydata. Zaraz po wyborze Narutowicza prawica rozpoczęła przeciwko niemu kampanię, zarzucając mu ateizm, przynależność do masonerii oraz zdobycie urzędu dzięki głosom mniejszości narodowych. Krytykowała go również za powiązania z Piłsudskim i popieranie polityki Naczelnika Państwa. Przeciwko zaprzysiężeniu elekta endecja wznieciła w Warszawie rozruchy uliczne.

Zaprzysiężenie Gabriela Narutowicza na prezydenta odbyło się 11 grudnia 1922 r. W dniu uroczystości demonstranci próbowali powstrzymać elekta siłą, tarasując ulice prowadzące do gmachu sejmowego. Sytuacja, w której kreowano Narutowicza na główną postać lewicy, nie odpowiadała mu. Kandydatem PSL „Wyzwolenie” został raczej przez przypadek i próbował odcinać się od brutalnych ataków prawicy.

Dzieje i losy domu pierwszego prezydenta w Warszawie

Mgr Małgorzata Pastewka przedstawiła referat „Willa Gabriela Narutowicza – symbol pamięci prezydenta II RP”. Niezbyt szczęśliwe były dzieje i losy domu pierwszego prezydenta w Warszawie na ul. Parkowej 23. Zabytkowy dworek w centrum Warszawy, w pobliżu Łazienek Królewskich, przy ulicy Parkowej 23 zaprojektowany został w 1921 r. przez znanego architekta, projektanta wielu budynków w Warszawie – Mariana Kontkiewicza. Wzniesiona w latach 1921–1922 Willa pierwotnie była niedużym budynkiem w stylu dworkowym przeznaczonym na dom mieszkalny dla czteroosobowej rodziny Gabriela Narutowicza. Pierwszy Prezydent RP mieszkał w nim zaledwie kilka dni – od zaprzysiężenia 11 grudnia do swej tragicznej śmierci w Zachęcie 16 grudnia 1922 r. W okresie międzywojennym willa należała do jego rodziny. W czasie powstania warszawskiego 1944 r. została znacznie zniszczona; spaleniu uległy drewniane stropy i więźba dachowa budynku. Po wojnie 26 października 1945 r. obiekt został przejęty na własność Skarbu Państwa. Rodzina prezydenta Gabriela Narutowicza za przejętą willę otrzymała odszkodowanie finansowe od Skarbu Państwa. Po nieudanych próbach wynajmu lub sprzedaży, wobec postępującego niszczenia nieruchomości, w oparciu o Umowę Użyczenia Zarządu Województwa Mazowieckiego z dnia 17 lipca 2018 r., użytkownikiem Willi Narutowicza stało się Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego. Prezydent m.st. Warszawy, na podstawie dokumentacji projektowej uzgodnionej przez Urząd Konserwatorski, w dniu 22 listopada 2022 r. udzielił pozwolenia na rozbudowę i zmianę sposobu użytkowania – z funkcji biurowej na muzealną – budynku Willi Narutowicza wraz ze zmianą zagospodarowania terenu. Decyzja jest ostateczna. Docelowo w zrewitalizowanej Willi udostępniona będzie dla zwiedzających nowoczesna audiowizualna wystawa stała poświęcona polskiej emigracji ekonomicznej i politycznej XIX i XX w.

Po wysłuchaniu referatów odbyła się dyskusja panelowa uczestników spotkania.

 

 

Nowoczesna medycyna bez barier. 29 terapii, które zmieniają rokowania, a nie portfele

Zdrowie Polaków nie może zależeć od zasobności portfela. Refundacja nowoczesnych terapii to nasza powinność, a kwietniowa lista leków to krok w stronę bardziej dostępnej, skutecznej i nowoczesnej medycyny – mówi wiceminister zdrowia Marek Kos.

Nie mówimy tu o zwykłej aktualizacji listy leków refundowanych. To systemowa interwencja farmakologiczna na poziomie populacyjnym, której celem jest ograniczenie obciążenia chorobowego (disease burden), optymalizacja algorytmów terapeutycznych i poprawa rokowania pacjentów w skali całego kraju.

29 przełomowych terapii na liście refundacyjnej. Medyczna rewolucja!

– Każdy nowy lek refundowany przez państwo to coś więcej niż kolejna substancja czynna – to realna zmiana dla pacjentów. To szansa na dłuższą remisję, lepszą kontrolę choroby i poprawę jakości życia – podkreśla Marek Kos.

Co zmienia kwietniowa lista refundacyjna?

  • 10 nowoczesnych terapii onkologicznych, w tym 3 dedykowane leczeniu rzadkich nowotworów
  • 19 terapii nieonkologicznych, w tym 4 dla pacjentów z chorobami ultrarzadkimi
  • Leki pierwszej i drugiej linii leczenia, optymalizujące strategię terapeutyczną
  • Nowoczesne leki biologiczne i terapie celowane, kluczowe w personalizowanej medycynie przyszłości
  • Kardiologiczne terapie o potwierdzonej skuteczności w badaniach randomizowanych (RCTs)

Refundacja obejmie także seniorów, kobiety w ciąży i pacjentów kardiologicznych!

Medycyna personalizowana i redefinicja standardów terapeutycznych

–  Nowoczesna medycyna opiera się na szybkiej interwencji i terapii opartej na dowodach naukowych (EBM). Polska nie może pozostawać w tyle! – mówi wiceminister Kos.

Co to oznacza w praktyce?

  • Seniorzy i kobiety w ciąży zyskają szerszy dostęp do skutecznych terapii
  • Nowoczesne leki onkologiczne będą refundowane zgodnie z międzynarodowymi wytycznymi (NCCN i ESMO)
  • Pacjenci kardiologiczni otrzymają bezpieczne i skuteczne terapie o wysokim profilu bezpieczeństwa
  • Więcej terapii biologicznych trafi do lekarzy POZ i AOS (Podstawowej i Ambulatoryjnej Opieki Specjalistycznej).

Nowa era profilaktyki! Refundacja szczepień przeciw RSV i półpaścowi

Bezpłatna immunoprofilaktyka dla osób z grup podwyższonego ryzyka – nowy standard w polityce zdrowotnej!

  • Szczepienie przeciw RSV – darmowa immunizacja kobiet w ciąży, zapewniająca pasywną ochronę noworodków przed ciężkimi zakażeniami układu oddechowego
  • Szczepienie przeciw półpaścowi – bezpłatne dla osób 18+ z grup wysokiego ryzyka, m.in. pacjentów onkologicznych, immunosupresyjnych i po przeszczepach
  • Dla seniorów 65+ – darmowe szczepienie zmniejszające ryzyko powikłań neurologicznych, takich jak neuralgia popółpaścowa czy półpaścowe zapalenie mózgu

– Szczepienia to inwestycja w zdrowie publiczne – mniej hospitalizacji, mniejsza śmiertelność, lepsza ochrona populacji. W starzejącym się społeczeństwie to konieczność – zaznacza Marek Kos.

Kardiologia. Trzy nowe terapie ratujące życie!

Nowe refundowane terapie pomogą w walce z chorobami układu krążenia!

  • Nowoczesne leki na niewydolność serca, hipercholesterolemię i nadciśnienie oporne na standardowe leczenie
  • Wszystkie terapie posiadają najwyższą siłę rekomendacji w wytycznych ESC (European Society of Cardiology)
  • Lepsza kontrola ciśnienia, zmniejszenie ryzyka incydentów sercowo-naczyniowych oraz spowolnienie progresji choroby wieńcowej

– Lista nie jest zamknięta – pracujemy nad kolejnymi refundacjami leków kardiologicznych! – podkreśla wiceminister.

Mukowiscydoza. Leczenie już od 2. roku życia!

  • Terapia mukowiscydozy zostanie rozszerzona na najmłodszych pacjentów (od 2. roku życia!)
  • Nowoczesne modulatory CFTR poprawiają funkcję płuc i zmniejszają ilość zalegającego śluzu
  • Terapia znacząco wydłuża medianę przeżycia i spowalnia progresję choroby

– To fundamentalna zmiana – wczesna interwencja terapeutyczna to większe szanse na dłuższe życie w lepszym zdrowiu – mówi marek Kos.

Ginekologia onkologiczna. Nowe opcje leczenia dla kobiet!

Nowa lista refundacyjna obejmie trzy kluczowe terapie dla pacjentek onkologicznych:

Terapia adjuwantowa raka piersi HER2-ujemnego

Nowoczesne inhibitory PARP w leczeniu zaawansowanego raka jajnika i jajowodu

Nowe opcje leczenia systemowego w raku endometrium

– To ogromny krok w stronę równego dostępu do nowoczesnych terapii. Rak nie może być wyrokiem – musi być chorobą przewlekłą, z którą da się skutecznie walczyć! – mówi wiceminister Kos.

Refundacja nowoczesnych terapii to priorytet!

1 kwietnia 2025 r. – dzień, który zmienia zasady gry.

29 nowych terapii, bezpłatne szczepienia, nowoczesne leki onkologiczne i kardiologiczne – to rewolucja w polskiej medycynie!

– Nie ma nowoczesnej ochrony zdrowia bez równego dostępu do terapii o najwyższym potencjale terapeutycznym. To nie tylko inwestycja w zdrowie publiczne – to inwestycja w życie ludzi – podsumowuje wiceminister zdrowia Marek Kos.

Zdrowie publiczne wchodzi na nowy poziom!