O sytuacji i wyzwaniach na przyszłość w sektorze zbóż

O sytuacji i wyzwaniach na przyszłość w sektorze zbóż

– Na sytuację w polskim rolnictwie, także na rynku zbóż, musimy patrzeć przez pryzmat sytuacji na rynkach całej Unii Europejskiej – zauważył minister rolnictwa i rozwoju wsi Czesław Siekierski podczas wystąpienia na Polish Grain Day.

Znaczenie sektora zbóż

– O znaczeniu sektora zbóż w Polsce świadczy to, że Polska jest 3. producentem zbóż w Unii Europejskiej. Ponadto jest centrum surowcowym bardzo ważnym dla różnych sektorów przetwórczych, także dla produkcji zwierzęcej – powiedział minister Siekierski i przypomniał, że w 2023 r. Polska wyeksportowała 13,7 mln ton zbóż, co stanowi bardzo poważną wielkość.

Podsumowanie 20 lat Polski w Unii Europejskiej

– Dzisiejsze spotkanie odbywa się w wyjątkowym momencie – z jednej strony ze względu na obecną sytuację i przyszłość rynku zbóż, a z drugiej – bo minęło 20 lat naszej obecności w Unii Europejskiej. To dobry moment na podsumowania i oceny. Reasumując i mówiąc w dużym skrócie: polskie rolnictwo dobrze odnalazło się w UE, mimo obaw – stwierdził minister i przywołał dane dotyczące eksportu rolno-spożywczego, zgodnie z którymi wzrósł on 10-krotnie od 2004 do 2023 r.

– W zeszłym roku wyeksportowaliśmy żywność wartą 52 mld euro, a zaimportowaliśmy wartą 33 mld euro. Mamy więc 19 mld euro nadwyżki – przypomniał szef resortu rolnictwa.

Opłacalność produkcji rolnej

Minister Siekierski zauważył, że podczas ostatnich protestów rolniczych głównymi postulatami były zamknięcie granic z Ukrainą dla towarów rolno-spożywczych i likwidacja Zielonego Ładu.

– Jednak protestujący rolnicy za mało mówili o opłacalności, a 2023 był rokiem niskiej opłacalności produkcji rolniczej. Protesty były wynikiem niezadowolenia rolników właśnie z powodu niskiej opłacalności ich produkcji – zarówno w Polsce, jak i we Francji czy w Niemczech – podkreślił szef resortu rolnictwa.

Sprawa uregulowania handlu rolno-spożywczego z Ukrainą

– Jeśli chodzi o obecnie przyjęte rozporządzenie dotyczące autonomicznych środków ochronnych (ATM), zostały do niego w tym roku wprowadzone pewne regulacje i ograniczenia, które pozwolą na ograniczenie napływu towarów, także zboża, z Ukrainy w sytuacji zachwiania rynku. Ważne, że uwzględniona została indywidualna sytuacja w poszczególnych państwach i decyzje o ograniczeniach będą mogły być podejmowane na szczeblu krajowym, a nie na poziomie Rady UE.

Minister podkreślił, że na sytuację na polskim rynku zbóż trzeba patrzeć, uwzględniając sytuację na rynkach europejskich, tym bardziej, że wojna w Ukrainie spowodowała zmiany nie tylko w Polsce – towary rolno-spożywcze z Ukrainy rozpłynęły się na cały obszar UE.

Zielony Ład i zmiana charakteru WPR

Minister Siekierski zauważył, że sektor zbóż w dużej mierze decyduje o stabilności Wspólnej Polityki Rolnej (WPR). Wskazał także, że 20 lat temu WPR pochłaniała 70 proc, budżetu UE, a teraz jest to 32-33 proc. – Jeśli chodzi o Zielony Ład, pewne działania na rzecz ograniczenia zmian klimatu są niezbędne, ale trzeba inaczej rozkładać ich ciężar w okresie kryzysu. Rzeczywiście nie mogą one powodować zahamowania rozwoju gospodarki – podkreślił minister i wskazał, że Zielony Ład został w odpowiedzi na postulaty protestujących rolników ograniczony i stał się bardziej przyjazny.

Przyszłość i wyzwania rynku zbóż

Minister Siekierski podkreślił, że ważne jest łączenie produkcji roślinnej i zwierzęcej.

– Do producentów zbóż mam prośbę, żeby nie odchodzili od produkcji zwierzęcej. Korzystne są równowaga między produkcją roślinną i zwierzęcą oraz łączenie ich w jednym gospodarstwie – powiedział szef resortu rolnictwa i stwierdził, że jednym z ważnych zadań jest odbudowa produkcji trzody. Minister Siekierski zauważył, że w Polsce bardzo rozwinięte są sektory przetwórstwa mięsnego i mleczarski, w którym jesteśmy potentatem.

– Naszym celem jest wzmocnienie pozycji rolnika w łańcuchu żywnościowym poprzez poprawę jego sytuacji dochodowej dzięki korzystaniu przez niego z marży przetwórczej i handlowej – poinformował minister. Dodał, że rząd pracuje nad poprawą systemu ubezpieczeń.

O wydarzeniu

Polish Grain Day to spotkanie firm z sektora zbożowego i paszowego z Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, w czasie którego odbywają się debaty, panele dyskusyjne z udziałem ekspertów oraz targi. W tym roku odbywa się 3. edycja tego wydarzenia, którego organizatorem jest Izba Zbożowo-Paszowa. Tematem przewodnim tegorocznego Polish Grain Day jest „Bezpieczna Polska”.

 

Nie da się budować silnej, wielkiej Polski bez zadbania o bezpieczeństwo

Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz:

Bezpieczeństwo wymaga odpowiedzialności i współdziałania

Wielce Szanowny Panie Prezydencie! Szanowny Panie Marszałku! Panie Premierze! Panie i Panowie Posłowie! Ekscelencje! Państwo Ambasadorowie! Panowie Generałowie na czele z Szefem Sztabu Generalnego! Rodacy! Państwa nie buduje się na rok, 2 lata ani na 10 lat. Buduje się je na 100 lat i więcej, na tysiące. Państwa nie buduje się tylko dla siebie, tylko dla kolejnych pokoleń. Nie da się budować silnego państwa, nie da się budować silnej, wielkiej Polski bez zadbania o bezpieczeństwo. W obliczu największych zagrożeń dla suwerennej Polski od czasu zakończenia II wojny światowej bezpieczeństwo jest nie tylko naszą racją stanu, odpowiedzialnością historyczną, wyzwaniem dla przyszłych pokoleń. Jest naszym największym zadaniem w tej kadencji parlamentu, jest najważniejszym zadaniem dla rządu Donalda Tuska.

    Bezpieczeństwo wymaga odpowiedzialności i współdziałania pomiędzy wszystkimi organami państwa, pomiędzy rządem i prezydentem, przy współudziale parlamentu, z ogromnym wkładem i zaangażowaniem wspólnoty samorządowej i wszystkich naszych rodaków. Nie ma takiego jednego człowieka, który zbuduje siłę i potęgę państwa, który zadba o jej bezpieczeństwo. Możemy to zrobić tylko wspólnie.

    Różni nas bardzo wiele. I w Polsce, i na tej sali toczymy spory polityczne. Język debaty często jest bardzo ostry, czasem moim zdaniem przekraczający również normy.

    Ale zasada, która powinna nam przyświecać, niezależnie od tego, z jakiej wrażliwości społecznej pochodzimy, jakie stronnictwo reprezentujemy, jaki mamy światopogląd, to współdziałanie na rzecz bezpieczeństwa. I uważam, że to jest możliwe. A jeżeli to jest możliwe, to jest naszym obowiązkiem.

    Jakie dzisiaj są największe zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa polskiego? One niezmiennie, od wieków idą z tej samej strony, idą ze wschodu, skąd idzie zagrożenie o charakterze nie tylko militarnym, ale również cywilizacyjnym. Oparliśmy się temu w kluczowej dla dziejów świata Bitwie Warszawskiej. Minione pokolenia przeprowadziły Polskę przez czas wojny, okupacji, komunizmu, braku suwerenności do wolności. Naszym zadaniem jest uniesienie tej wolności na swoich barkach.

    Zagrożeniem dla Polski są działania Federacji Rosyjskiej, są działania związane z agenturą, która rozpowszechniła się nie tylko w Polsce, ale i w Europie, są działania Białorusi, są te działania wymierzone w bezpieczeństwo państwa polskiego i indywidualne bezpieczeństwo obywateli. Każdego dnia w ostatnim czasie dokonujemy – służby specjalne, Policja, wojsko – działań na rzecz walki z aktami sabotażu, dywersji i niszczenia wspólnoty państwa polskiego. To jest działanie priorytetowe dla naszego rządu. Niebezpieczeństwo, które nadciąga, i wojna, która się toczy, okrutna wojna wymierzona w niepodległą Ukrainę, która toczy się 819. dzień, powodują, że w żaden sposób długość trwania tego konfliktu ani nas, ani Europy nie może uśpić. Każdego dnia musimy być świadomi tego zagrożenia, które nigdy od czasu zakończenia II wojny światowej nie było tak bliskie, dla bezpieczeństwa Polski i Europy, dla naszej cywilizacji zachodniej, bo niezależnie od tego, w jakim sojuszu i gdzie, Polska zawsze była częścią świata zachodniego i zawsze pozostanie.

        Ataki w cyberprzestrzeni i ataki na polską granicę, dywersja, akcje sabotażu, sytuacja na Bliskim Wschodzie, na Pacyfiku – to wszystko sprawia, że musimy być zjednoczeni w dbaniu o polskie bezpieczeństwo.   

Szczelność granicy

Wiele osób pyta o szczelność polskiej granicy, o działania polskich służb w tym obszarze. To dla nas jest priorytet, żeby wzmacniać granicę i ją chronić. Ona jest nienaruszalna. Ochrona granicy, suwerenności państwa polskiego to jest zobowiązanie konstytucyjne, ale to jest nasze osobiste zobowiązanie, ono wynika z naszych poglądów, z naszego patriotyzmu. Bezpieczeństwo nie ma barw partyjnych, ma wymiar tylko i wyłącznie patriotyczny. I tak będziemy to traktować, niezależnie od prób siania chaosu i zamętu.

    W ostatnim czasie odnotowujemy znaczący wzrost prób przekraczania granicy polsko-białoruskiej. Nabiera to najwyższy wymiar zorganizowania. Nie tylko ma charakter, tak jak w pierwotnej fazie, chęci uzyskania zarobku, chęci zorganizowanych grup, które miały na tym zarabiać, na przemycie ludzi, na przesyłaniu ich i wypychaniu ich przez granicę, ale dzisiaj ma już charakter bardzo mocno zorganizowany działania wrogich nam państw. Większość wiz wydawanych i umożliwiających dostanie się do Białorusi obywatelom Somalii, Afganistanu, Syrii, Jemenu czy Iranu to wizy rosyjskie. Jest zgrupowanie, coraz liczniejsze są zgrupowania tych osób. Służby białoruskie pomagają w ich przetransportowaniu i naszym zdaniem również w przygotowaniu do forsowania granicy polsko-białoruskiej. Do tych aktów dochodzi coraz częściej. W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku do 19 maja br. odnotowaliśmy 14 tys. prób przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. To jest 46% więcej niż w ubiegłym roku.

    Działają tam wszystkie służby państwa. Za ochronę granicy odpowiedzialna jest Straż Graniczna, ale w tym wysiłku wspiera ją Wojsko Polskie. W Wojskowym Zgrupowaniu Zadaniowym Podlasie jest 5,5 tys. żołnierzy. Zwiększamy finansowanie. W tym roku 850 mln przekażemy z budżetu MON-u na finansowanie tego zgrupowania zadaniowego. W porównywalnym okresie w ubiegłym roku to było 500 mln. Zwiększamy to zaangażowanie i jesteśmy gotowi zwiększyć obecność wojska na granicy polsko-białoruskiej. Będziemy chronić polskiej granicy. Będzie to wspierała i Policja, i Straż Graniczna. Będzie doposażona w jeszcze lepszy sprzęt.

    Trwa modernizacja zapory, która w wielu miejscach okazała się nieskuteczna i musi być zmodernizowana i ulepszona. Prace te rozpoczął pan minister Kierwiński, kontynuuje je teraz pan minister Siemoniak, bo to Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji podlega Straż Graniczna. Uczynimy wszystko, żeby zabezpieczyć i uchronić najszczelniejszą granicę Unii Europejskiej, granicę, która musi być chroniona ze wszystkich sił.

    Będziemy też działać w taki sposób, i to się zmieniło, żeby pomoc, jeżeli ona jest konieczna, pomoc humanitarna, była, i tak będzie, udzielana tym, którzy tej pomocy potrzebują. Codziennie dochodzi nawet do 300 prób przekroczenia granicy. To zwiększenie obecności wojska, naprawa zapory, polepszanie jej, kolejne inwestycje są naszym obowiązkiem. Podejmujemy też działania związane ze wzmocnieniem granicy już w ujęciu militarnym, bo zapora, płot nie jest w stanie obronić nas przed jakąkolwiek agresją militarną. Ma on znaczenie w ochronie granicy przed nielegalną migracją.

        Będziemy budować silniejsze służby na wschodniej granicy. Naprawiamy błędy z poprzednich lat naszych poprzedników, którzy zlikwidowali delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i od 1 lipca w 16 województwach będą oddziały Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

    Wczoraj na posiedzeniu Kolegium do Spraw Służb Specjalnych pod przewodnictwem pana premiera podjęliśmy też decyzję o utworzeniu nowych inspektoratów Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Powstaną te inspektoraty w kolejnych miastach: w Olsztynie, w Rzeszowie, we Wrocławiu i prawdopodobnie w Bydgoszczy. Z sześciu zwiększymy do dziewięciu, 10 liczbę inspektoratów. Rośnie armia, potrzebny jest rozwój służby kontrwywiadu w tym zakresie i wsparcie dla wszystkich służb państwa.

    Przeznaczyliśmy więcej pieniędzy. Zgodnie z decyzją prezesa Rady Ministrów 100 mln zł trafiło w ostatnich dniach do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu. Będziemy walczyć ze wszystkimi zdrajcami narodu i państwa polskiego, którzy wybrali inną drogę niż służba ojczyźnie. Państwo polskie jest silne wobec tych, którzy zagrażają jego bezpieczeństwu. Pokazuje swoją siłę wobec tych, którzy je zdradzają. Nie ma miejsca na litość i nie ma miejsca na jakiekolwiek taryfy ulgowe dla tych, którzy wybrali drogę na Wschód. Będziemy tego dochodzić z całą stanowczością, będziemy używać wszystkich instrumentów i państwo polskie nie spocznie dopóki nie wykona nakazów aresztowania wobec osób, które zdradziły naszą ojczyznę.

    W tym momencie chciałbym bardzo serdecznie podziękować wszystkim, którzy bronią szczelności polskiej granicy. Bardzo dziękuje funkcjonariuszom Straży Granicznej, funkcjonariuszom Policji i żołnierzom wojska polskiego.

    To jest powód naszej wielkiej wdzięczności.

    Żadne krzyki, które zawsze są wyrazem słabości, nie przeszkodzą nam w staniu za polskim mundurem, w uszanowaniu Straży Granicznej, Policji, Wojska Polskiego.

Polska musi zbudować silną obronę militarną na granicy wschodniej

Siła Polski to też bezpieczeństwo naszej granicy w ujęciu militarnym. Polska musi zbudować silną obronę militarną na granicy wschodniej. Tu są zapóźnienia. To prawda.

    Lepiej było podjąć tę decyzję 2 lata temu, ale nigdy nie jest za późno, żeby robić dobre rzeczy. Dlatego przygotowujemy plan związany z obronnością i odstraszaniem, narodowy plan obronności i odstraszania, który będzie nazywał się Tarcza Wschód, tak jak ogłosił pan premier. To jest kryptonim działań związanych z odstraszaniem i obroną, działań fortyfikacyjnych na wschodniej granicy naszego kraju, a przez to wschodniej flance NATO. To są działania o charakterze gromadzenia sprzętu fortyfikacyjnego różnego rodzaju, to są działania związane z przygotowaniem też jednostek samorządu terytorialnego, z przechowywaniem tego sprzętu. Ale co najważniejsze, to są nowe technologie, które będą użyte do fortyfikacji. To nie będą tylko żelbetonowe jeże czy palisady. To nie będzie tylko i wyłącznie zgromadzenie sprzętu użytego w odpowiednim czasie i miejscu. Ma to na celu działanie obserwacyjne, pełen monitoring, działanie rozpoznawcze, działanie przeciwdronowe. Wszystkie te najnowocześniejsze systemy, które są dostępne, będą zlokalizowane na 400 km naszej granicy, szczególnie z Białorusią i z Federacją Rosyjską. Przygotowujemy ten program w porozumieniu z kilkoma resortami, bo to będzie rządowy program na mocy uchwały Rady Ministrów o Narodowym Programie Obrony i Odstraszania na lata 2024-2028. Planujemy zainwestować nie mniej niż 10 mld zł. Część tych środków będzie pochodziła z Unii Europejskiej, będziemy o to zabiegać. Udowadniamy, że jesteśmy lojalnym sojusznikiem, i chcemy od naszych sojuszników gwarancji bezpieczeństwa, chcemy, żeby byli obecni. Musimy wnosić określony wkład w to bezpieczeństwo i pokazywać, że sami jesteśmy gotowi do obrony. Działania, które podejmujemy, mają na celu budowanie odporności państwa na militarne zagrożenia zewnętrzne, odstraszanie potencjalnego agresora, budowanie i utrwalanie społecznego poczucia bezpieczeństwa, umacnianie pozycji Polski na arenie międzynarodowej jako aktywnego strażnika granicy Unii Europejskiej oraz NATO. To są te cele, które Tarcza Wschód pomoże osiągnąć. To jest wielka inwestycja. I chciałbym podziękować wszystkim naszym podatnikom, bo to oni składają się na bezpieczeństwo państwa polskiego, na te wydatki na zbrojenia, a teraz na wydatki na Tarczę Wschód.

To jest inwestycja również w gospodarkę na wschodniej flance NATO, na wschodniej granicy Unii Europejskiej. Dlaczego? Bo przez wiele lat nasi przedsiębiorcy, nasi rodacy żyli z granicy, budując tam swoje pensjonaty, firmy, działając tam, w obszarze transgranicznym. To jest dzisiaj niemożliwe i niedopuszczalne, bo sytuacja jest diametralnie inna od tej, która była kilkanaście lat temu. Dlatego teraz nie będą żyć z granicy, ale będą żyć z budowania bezpiecznej granicy. Zaangażujemy polskie firmy, polskich przedsiębiorców w wykonanie projektu Tarcza Wschód. To jest nasza odpowiedzialność za bezpieczeństwo jako całość, bo ono nie składa się tylko z wymiaru militarnego.

    Gdy obejmowaliśmy władzę, nakreśliliśmy kilka priorytetów, a filary budowy bezpieczeństwa zawarliśmy w naszej umowie koalicyjnej. One są trzy: to sprawnie działające, najlepiej wyposażone wojsko; to siła w sojuszach, w Sojuszu Północnoatlantyckim i Unii Europejskiej; to wspólnota narodowa i odporność społeczna. Na podstawie tych trzech filarów budujemy właśnie bezpieczeństwo państwa polskiego i zapraszamy wszystkich do wsparcia nie tylko inicjatywy Tarcza Wschód, która może mieć fundamentalne znacznie w odstraszaniu i w obronie, ale także wszystkich działań związanych z bezpieczeństwem. Miejsce na wsparcie i obronę ojczyzny, zadbanie o jej bezpieczeństwo, a także obowiązek w tym zakresie jest dla nas wszystkich, wszystkich Polaków, niezależnie od tego, na kogo głosujemy.

Jaki stan zastaliśmy? Bo zanim przejdę do tego, co już się udało zrobić i co kontynuujemy, trzeba wyraźnie powiedzieć, że nie ma budowy silnej polskiej armii bez wieloletniego planu przekraczającego jedną kadencję czy dwie. Co do zasady my nie jesteśmy zwolennikami zrywania kontraktów zawartych przez naszych poprzedników. Wiele rzeczy kontynuujemy i będziemy kontynuować, bo bezpieczeństwo budujemy przez lata. Część zakupów zostanie zrealizowana w 2035 r., czyli w kolejnych kadencjach parlamentu i przez kolejne rządy, pod nadzorem kolejnych prezydentów. A więc to jest sprawa długoterminowa i długofalowa, na pokolenia, a nie na jedną kadencję. Jaki stan zastaliśmy? To są wnioski, które wynikają z przeglądu funkcjonowania resortu obrony narodowej w latach 2015-2023. Ten dokładny raport został wczoraj przedstawiony na posiedzeniu senackiej Komisji Obrony Narodowej, dzisiaj zostanie w trybie niejawnym przedstawiony na posiedzeniu komisji sejmowej. Część rzeczy oczywiście ma charakter niejawny. Tak jak przy budowie tarczy nie wszystko będzie przez nas opisane i opowiedziane, bo nie byłoby tu żadnego elementu zaskoczenia dla tych, którzy zagrażają bezpieczeństwu naszej ojczyzny. A zatem zastaliśmy brak aktualnych dokumentów strategiczno-planistycznych, i to jest sprawa bardzo ważna, bo brakowało np. polityczno-strategicznej dyrektywy obrony. Strategia Bezpieczeństwa Narodowego będzie zaktualizowana i chciałbym bardzo podziękować panu prezydentowi Rzeczypospolitej za przyjęcie naszego wniosku o nakreślenie nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego. Jesteśmy gotowi do jej przyjęcia, do jej przygotowania, do jej zatwierdzenia we współpracy z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego.

    Zwiększenie liczebności polskiej armii nie odbywało się razem ze zwiększeniem zdolności operacyjnych sił zbrojnych. Wiele jednostek było kanibalizowanych, a mówienie o dywizjach, które były słusznie tworzone, że one już są, mimo że miały ośmiu żołnierzy, było na wyrost, było po prostu nieuczciwe wobec naszych obywateli. Wiele miejsc i jednostek, które były zaprogramowane czy które dzisiaj są programowane, ani wtedy, kiedy przejmowaliśmy władzę, nie były gotowe, ani jeszcze przez najbliższy czas nie będą w pełni gotowe do działań operacyjnych. I o tym trzeba było mówić, a nie tylko pokazywać punkty na mapie. Budowa wielowarstwowego systemu obrony powietrznej i przeciwrakietowej, co jest fundamentem bezpieczeństwa państwa polskiego, i wojna na Ukrainie to bardzo wyraźnie pokazuje, niestety w 2015 r. przez wstrzymanie zakupu baterii Patriot została opóźniona.

    Nieakceptowalny był również poziom sprawności tego sprzętu, który jest dostępny tu i teraz. Na to przeznaczyliśmy kolejne środki. To była jedna z kluczowych decyzji, którą podjęliśmy już w styczniu: 1300 mln zł od razu przekierowane w pierwszych dniach urzędowania po to, żeby podnosić sprawność tego sprzętu, który jest dzisiaj dostępny w polskiej armii. Zakupy na przyszłość są bardzo ważne, ale tu i teraz też musimy być bezpieczni.

 

Informacja Ministra Obrony Narodowej w sprawie stanu bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej, 22-05-2024

Obszerne fragmenty z wystąpienia.

Całość pod adresem: https://www.sejm.gov.pl/sejm10.nsf/wypowiedz.xsp?posiedzenie=12&dzien=1&wyp=10&type=P&symbol=WYPOWIEDZ_POSLA&id=174

Śródtytuły pochodzą od Redakcji.

ASF – przypominamy o zasadach bioasekuracji

Ognisko afrykańskiego pomoru świń (ASF) to strata dla hodowcy, producenta, a także dla całego sektora wieprzowego. Wspólnie, poprzez wykrywanie, zapobieganie i zgłaszanie choroby, możemy powstrzymać rozprzestrzenianie się tej choroby i chronić nasze świnie.

Rolniku pamiętaj, że można skutecznie zapobiegać zawleczeniu choroby do gospodarstwa!

Stosuj zasady bioasekuracji, zachowaj podstawowe zasady higieny, myj często ręce ciepłą wodą z mydłem, dezynfekuj pomieszczenia inwentarskie, zawsze zmieniaj odzież i obuwie przed wejściem do budynków inwentarskich. 

Zawsze oczyszczaj i dezynfekuj pojazdy powracające z prac polowych.

Te proste zasady istotnie zmniejszają ryzyko wystąpienia choroby w Twoim gospodarstwie.

Skorzystaj ze wsparcia powiatowych lekarzy weterynarii, ODR, oraz powiatowych biur ARiMR

Zachęcamy do korzystania z dostępnych form pozwalających na pogłębianie wiedzy w tym zakresie (powiatowi lekarze weterynarii, ośrodki doradztwa rolniczego, szkolenia i konferencje) oraz form pomocy umożliwiających dostosowanie gospodarstw do wymagań bioasekuracji (biura powiatowe ARiMR).

Nowe ogniska ASF

W tym roku, do 11 czerwca 2024 r., na terytorium Polski stwierdzono:

–  870 ognisk ASF u dzików w 13 województwach (dolnośląskie, kujawsko-pomorskie, lubelskie, lubuskie, mazowieckie, opolskie, podkarpackie, podlaskie, pomorskie, świętokrzyskie, warmińsko-mazurskie, wielkopolskie, zachodniopomorskie);

– 5 ognisk ASF u świń w 4 województwach (lubelskie, warmińsko-mazurskie, wielkopolskie, zachodniopomorskie).

Więcej szczegółów w komunikatach Głównego Lekarza Weterynarii: https://www.wetgiw.gov.pl/main/komunikaty.

Pozostałe informacje na temat ASF dostępne są na stronie Głównego Inspektoratu Weterynarii: https://www.wetgiw.gov.pl/nadzor-weterynaryjny/afrykanski-pomor-swin.

Wybory do Parlamentu Europejskiego

10 czerwca br. podczas konferencji prasowej Państwa Komisja Wyborcza podała zbiorcze wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego. – W wyborach do Parlamentu oddano 11 829 725 głosów, czyli frekwencja wyborcza wyniosła 40,65 proc. Była więc wysoka, zwłaszcza biorąc pod uwagę wybory do PE w latach 2004-2014, gdy nie przekraczała 25 proc. – przekazał Sylwester Marciniak, przewodniczący PKW. Podkreślając, że mamy rekordowy termin ogłoszenia wyników wyborów.                                                                

Wyniki komitetów wyborczych

  • KKW Koalicja Obywatelska – 37,06 proc.,
  • KW Prawo i Sprawiedliwość – 36,16 proc.,
  • KW Konfederacja Wolność i Niepodległość – 12,08 proc.,
  • KKW Trzecia Droga Polska 2050 Szymona Hołowni – Polskie Stronnictwo Ludowe – 6,91 proc.,
  • KKW Lewica – 6,30 proc.,
  • KW Wyborców Bezpartyjni Samorządowcy – Normalna Polska w Normalnej Europie – 0,93 proc.,
  • KW Komitet Wyborczy Polexit – 0,25 proc.,
  • KW Normalny Kraj – 0,17 proc.,
  • KW Polska Liberalna Strajk Przedsiębiorców – 0,08 proc.,
  • KW Ruch Naprawy Polski – 0,04 proc.,
  • KW Wyborców Głos Silnej Polski – 0,02 proc.

Podział mandatów

Podział mandatów po niedzielnych wyborach do Parlamentu Europejskiego jest następujący:

 

  • Koalicja Obywatelska – 21
  • Prawo i Sprawiedliwość – 20
  • Konfederacja – 6
  • Trzecia Droga – 3
  • Lewica – 3

               

„Polska wieś 2024. Raport o stanie wsi” – już jest!

– Wszyscy bardzo czekaliśmy na ten raport. Raport to także wspomnienia związane ze wspaniałym profesorem Jerzym Wilkinem – powiedział minister rolnictwa i rozwoju wsi Czesław Siekierski podczas prezentacji nowego raportu „Polska wieś 2024. Raport o stanie wsi”. W raportach tych ukazywane są przemiany na polskiej wsi w wielu aspektach: społecznym, technicznym, technologicznym oraz jakościowym.

Historia przemian

– Ten raport ma wyjątkową wartość. To także historia przemian, do której na pewno będą sięgali studenci i pracownicy naukowi. Jest wyważony i dobrze napisany – podkreślił szef resortu rolnictwa.

Minister Siekierski zwrócił uwagę, że, pomijając obecne problemy, należy zauważyć pozytywne aspekty naszego przystąpienia do Unii Europejskiej. Rolnicy dobrze wykorzystali stojące przed nimi możliwości, korzystając z programów przedakcesyjnych i unijnych, a duża zasługa w tym także pracowników nauki i doradztwa.

– Okres przedakcesyjny to była bardzo ciekawa praca i ogromne zaangażowanie bardzo wielu ludzi i instytucji wówczas działających – podkreślił szef resortu rolnictwa.

– Przemiany na polskiej wsi dokonały się w wielu aspektach: społecznych technicznych i technologicznych oraz jakościowym. To wszystko pokazywane jest w tych raportach – dodał minister.

Przyszłość

Mówiąc o wsparciu finansowym, które otrzymał sektor rolny w ciągu tych 20 lat, minister Siekierski poinformował, że jeżeli pozostaną jakieś środki, to zostaną przesunięte na wsparcie inwestycji, na unowocześnienie rolnictwa.

– Musimy określić jaka będzie Wspólna Polityka Rolna w przyszłości, bo od 1 stycznia 2025 roku rozpoczyna się nasza Prezydencja w Unii Europejskiej – przypomniał minister Czesław Siekierski.

Jednocześnie szef resortu rolnictwa odniósł się do swojej wczorajszej wypowiedzi o ewolucyjnym charakterze zmian w WPR, stwierdzając, że jednak po 20 latach te zmiany muszą być znacznie głębsze.

– Musimy bardziej iść w instrumenty finansowe, rynkowe, bo płatności bezpośrednie nie mają już takiego znaczenia, jak kiedyś. Inne muszą być modele wsparcia, finansowania. Bardziej dopasowane do wyzwań czasu – dodał minister.

Szef resortu rolnictwa stwierdził przy tej okazji, że to właśnie środowisko naukowe powinno określić praktykom i politykom wyzwania i wskazać, jaką iść drogą, aby je realizować.

– Jak zachować konkurencyjność polskiego rolnictwa w kontekście przyszłego członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej? – pytał, wskazując jedno z wyzwań, szef resortu rolnictwa.

Podkreślił przy tym, że chciałby, aby jak najszybciej doszło do negocjacji akcesyjnych, gdyż określą one warunki, na jakich Ukraina wejdzie do Unii Europejskiej.

Uwagi do raportu

Minister Siekierski zwrócił się z prośbą do autorów raportu, aby w kolejnej edycji znalazło się więcej informacji związanych z edukacją, z poziomem wykształcenia.

– Nie mamy też obrazu wsi polskiej, a wydarzyło się tak wiele rzeczy. Wieś jest bardzo zróżnicowana. Wystąpiły takie podziały, że dawne kryteria nie wystarczą – podkreślił minister.

– Powstają elity, które nie są związane ze wsią – dodał szef resortu rolnictwa.

Minister stwierdził przy okazji, że nie ma wszystkich danych o wsi i o rolnictwie i że były bardzo duże rozbieżności pomiędzy ośrodkami w zakresie oceny stanu zapasów zbóż.

– Trzeba zweryfikować też działalność Głównego Urzędu Statystycznego i w tej kwestii są prowadzone rozmowy z prezesem – żeby dane były zbierane w innej formie, aby uchwycić procesy, które tam następują – dodał minister.  

 

 

Defence24 Days: rozmowy o bezpieczeństwie Polski, Europy i świata

– Po raz kolejny 3 tysiące osób w Warszawie zbiera się, żeby rozmawiać o bezpieczeństwie Polski, Europy i świata, żeby dyskutować o najbardziej szczegółowych fragmentach związanych z bezpieczeństwami narodowymi, jak i bezpieczeństwem sojuszniczym. Chciałbym po pierwsze podziękować organizatorom za niezwykłe, wyjątkowe przedsięwzięcie jakie realizują od kilku lat w Polsce. To jest największa tego typu konferencja, to jest największe tego typu spotkanie. Jesteśmy bardzo dumni i wdzięczni, że bierzecie na siebie odpowiedzialność za to, żeby budować odporność społeczeństwa, żeby informować, edukować, przedstawiać najważniejsze rzeczy dotyczące strategii i bezpieczeństwa naszego wspólnotowego – mówił wicepremier W. Kosiniak – Kamysz podczas konferencji Defence24 Days.

6 maja w Warszawie Władysław Kosiniak-Kamysz, wiceprezes Rady Ministrów uczestniczył w otwarciu konferencji branży obronnej Defence24 Days. – Niezależnie jakie są czasy, na najtrudniejsze wyzwania trzeba być gotowym. Szczególnie trzeba być gotowym na najtrudniejsze wyzwania, jeżeli od dwóch lat przy twojej granicy trwa pełnoskalowa wojna, jeżeli imperium zła odradza swoje siły i znów próbuje zapanować nad światem. Nie uda się to nigdy. Polska jest państwem silnym kilkoma sprawami. Siłą swoją wewnętrzną, siłą swoich doświadczeń, swojej historii, nadzieją lepszej przyszłości. Jest silna swoją armią, obywatelami i siłą sojuszy, w których się znajdujemy. Te trzy sprawy są podstawowym gwarantem bezpieczeństwa. Nigdy one nie są w pełni wypełnione, nigdy nie jest etap zakończony, zawsze jest dążenie do czegoś większego, do czegoś skuteczniejszego – podkreślił szef MON.

Wśród tematów bieżącej edycji Defence24Days są m.in.: Siły Zbrojne RP oraz Polski Przemysł Obronny jako filary bezpieczeństwa Rzeczypospolitej, rewolucja technologiczna na nowym polu walki, agresja Rosji na Ukrainę jako pokoleniowe wyzwanie dla bezpieczeństwa regionalnego i globalnego, rola NATO i UE w zapewnianiu bezpieczeństwa Europy, wargaming oraz globalne wyzwania bezpieczeństwa. – Trzeba wspierać Ukrainę. Będziemy to robić i humanitarnie i militarnie, tak jak do tej pory. Nie ma wsparcia Ukrainy bez roli jaką odgrywa Polska – w szkoleniu żołnierzy, w hubie transportowym, w doświadczeniach, które przekazujemy, również w sprzęcie, którym donujemy w kolejnych transzach na rzecz Ukrainy, w zaangażowaniu się w inicjatywy amunicyjne, we wszystkie przedsięwzięcia organizowane przez naszych sojuszników – mówił szef MON.

Podczas Defence24Days wicepremier odniósł się także do rozbudowy polskiej armii i jej najbliższych priorytetów w tym obszarze. – Transformacja polskiej armii. Rzecz kluczowa dla naszego bezpieczeństwa. Nie jesteśmy zwolennikami polityki, która co cztery lata zmienia swoje wektory, szczególnie w dziedzinie bezpieczeństwa. Korekty są potrzebne. Są potrzebne zmiany, doprecyzowanie, lepsze prowadzenie polityki choćby związanej z dokumentami strategicznymi, z całą przejrzystością zakupów czy naznaczeniem priorytetów. Ale co do zasady, jestem zwolennikiem kontynuacji wielu kontraktów zbrojeniowych. Mówiłem o tym wielokrotnie, ale na takich wydarzeniach jak to trzeba to powtórzyć. Jesteśmy w strategicznym partnerstwie ze Stanami Zjednoczonymi. Jesteśmy w strategicznym partnerstwie z innymi państwami NATO, ale również z naszymi przyjaciółmi z Korei Południowej, z którą mamy bardzo bogatą też wymianę gospodarczą, a dokonujemy wielu zakupów dla polskich sił zbrojnych. Transformacja wymaga dowodzenia, wymaga zaangażowania różnych jednostek, dlatego powołamy dowództwo transformacji. Będziemy kreować i sterować transformacją jako całym procesem. Nie tylko zakup jednego sprzętu, jednego rodzaju sprzętu, ale dowodzenie całą transformacją jest Polsce po prostu potrzebne, żeby infrastruktura, zaplecze, wyszkolenie, połączenie różnych rodzajów sprzętu było możliwe. Różnych rodzajów wojsk i ta komunikacja była jak najlepsza. Żeby dobrze korzystać z najnowocześniejszego sprzętu żołnierz Wojska Polskiego musi czuć się wyposażony w najlepszy sprzęt. Musi być wyposażony w najlepszy sprzęt i czuć się bezpiecznie. Jeżeli on jest bezpieczny, to Polska jest bezpieczna. Dlatego jednym z naszych głównych priorytetów jest indywidualne wyposażenie żołnierza Wojska Polskiego. Sprzęt najwyższej jakości, który daje mu gwarancje bezpieczeństwa. (…) Na to wszystko przesuwamy teraz środki, jak również na utrzymanie sprzętu, który jest dzisiaj w dyspozycji Wojska Polskiego – wymienił W. Kosiniak –  Kamysz.

Coroczna konferencja branżowa Defence24 Days odbywa się już po raz siódmy. Wydarzenie tradycyjnie poświęcone jest kluczowym zagadnieniom z zakresu obronności państwa w wymiarze krajowym oraz międzynarodowym. Konferencja jest platformą debaty i wymiany doświadczeń przedstawicieli rządu oraz administracji publicznej, dowódców Wojska Polskiego, ekspertów oraz środowiska przemysłu zbrojeniowego.

W trakcie wystąpienia szef MON podkreślił, że edukacja naszego społeczeństwa w obszarze bezpieczeństwa to zadanie wielu instytucji. Wicepremier przypomniał o nowym projekcie MON pn. „Edukacja z wojskiem”.  – Dziś  w 3 tysiącach szkół rozpoczyna się program „Edukacja z wojskiem”. W trakcie zajęć dzieci będą mogły się zapoznać z najważniejszymi sprawami dotyczącymi bezpieczeństwa narodowego, dotyczącymi umiejętności zachowania się w sytuacjach kryzysowych i trudnych. To nie chodzi tylko o zagrożenie wojenne, ale to chodzi o klęski żywiołowe, o sytuacje, które wymagają umiejętności udzielenia pierwszej pomocy, zareagowania, poinformowania, zaalarmowania. Tego wszystkiego Wojsko Polskie będzie uczyć dzieci w szkołach, w szkole podstawowej i w szkołach średnich. To jest bardzo ważne, że wychodzimy poza ramy zbrojeń, poza ramy modernizacji, transformacji armii – poinformował wicepremier.

„Edukacja z wojskiem” to 6-tygodniowy (6 maja – 20 czerwca) program edukacyjno-obronny – przygotowany i realizowany we współdziałaniu Ministerstwa Edukacji Narodowej i Ministerstwa Obrony Narodowej. Polega na przeprowadzeniu przez żołnierzy Wojska Polskiego specjalnie przygotowanych szkoleń w polskich szkołach podstawowych i ponadpodstawowych. Jego głównym celem i założeniem jest podniesienie świadomości dzieci i młodzieży w obszarze bezpieczeństwa i obronności oraz kształtowanie podstawowych nawyków i umiejętności z zakresu obrony i ochrony ludności oraz zachowania w sytuacjach kryzysowych. To odpowiedź na współczesne potrzeby, wyzwania oraz zagrożenia związane z bezpieczeństwem.

 

Więcej czasu na złożenie wniosków

W związku z postulatami środowisk rolniczych minister rolnictwa i rozwoju wsi Czesław Siekierski wydłużył termin składania wniosków o przyznanie pomocy finansowej w ramach Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023–2027. Wnioski można składać do 1 lipca br.

Termin składania zmian do wniosków również został wydłużony – do 16 lipca br.

Zmiana terminów dotyczy płatności bezpośrednich, przejściowego wsparcia krajowego oraz działań obszarowych w ramach II filaru WPR.

Opóźnienia

Wniosek o przyznanie płatności może być także złożony później – w terminie 25 dni kalendarzowych po 1 lipca, tj. do 26 lipca 2024 r.

W przypadku opóźnienia będzie jednak stosowane zmniejszenie płatności w wysokości 1 proc. należnej kwoty płatności za każdy dzień roboczy.

Rozporządzenie w tej sprawie zostanie wkrótce opublikowane.

Wyłączenia      

Terminy te nie dotyczą wniosków o przyznanie nowych form płatności bezpośrednich tj.: Płatności dla małych gospodarstw oraz Płatności w ramach ekoschematu „Grunty wyłączone z produkcji”.

W tym zakresie będą przygotowane odrębne przepisy, zgodnie z którymi do 31 sierpnia 2024 r. możliwe będzie:

  • wnioskowanie o Płatność dla małych gospodarstw oraz
  • zmiana wniosku, która będzie polegała na zawnioskowaniu o płatność w ramach nowego ekoschematu.

Rolnicy, którzy będą chcieli otrzymać Płatność dla małych gospodarstw oraz płatność w ramach nowego ekoschematu, muszą najpierw złożyć standardowy wniosek w podstawowym terminie – na obecnie obowiązujących zasadach.

Sejm za wakacjami składkowymi

Jeszcze w tym roku mikroprzedsiębiorcy będą mogli skorzystać z tzw. wakacji składkowych. Dziś Sejm przyjął ustawę o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw. Rozwiązanie zapewni coroczne obniżenie kosztów prowadzenia działalności gospodarczej. Szacujemy, że z tzw. wakacji składkowych będzie mogło skorzystać ok. 1,7 mln osób.

– Działalność mikroprzedsiębiorców odgrywa bardzo ważną rolę w rozwoju polskiej gospodarki. Wakacje składkowe to szansa, aby w wybranym miesiącu przedsiębiorca nie ponosił dodatkowych kosztów związanych z prowadzonym biznesem. Składki w tym czasie zostaną pokryte przez państwo, dzięki temu przedsiębiorca nie będzie musiał obawiać się o ciągłość świadczeń. Co więcej przedsiębiorca będzie miał wybór czy w miesiącu w którym skorzysta z wakacji składkowych wyjedzie na urlop, jeśli nie to nadal będzie mógł pracować na rzecz swoich kontrahentów i osiągać z tego tytułu przychód – mówi minister rozwoju i technologii Krzysztof Hetman.

– Jednocześnie, to od przedsiębiorcy będzie zależeć, czy będzie chciał skorzystać z naszej propozycji. Dajemy mu wybór, bo najlepiej wie co jest dla niego najkorzystniejsze –  zaznacza wiceminister Jacek Tomczak.

Wakacje składkowe – dla kogo

Rozwiązanie skierowane jest do mikroprzedsiębiorców, wpisanych do CEIDG, którzy ubezpieczają do 10 osób (tj. siebie i maksymalnie 9 innych osób), a ich roczny obrót nie przekracza 2 mln euro.

Z wakacji składkowych będą mogli skorzystać przedsiębiorcy niezależnie od formy rozliczania podatku dochodowego (PIT, ryczałt, karta podatkowa). Wsparcie będzie udzielane w trybie pomocy de minimis.

Rozwiązanie nie będzie dotyczyć osób, które wykonują działalność na rzecz swoich byłych pracodawców. Zastrzeżenie takie ma zapobiegać tzw. „wypychaniu” pracowników na samozatrudnienie.

Wakacje składkowe – zasady

Wakacje składkowe dotyczą zwolnienia z opłacania składek w jednym wybranym przez przedsiębiorcę miesiącu w każdym roku kalendarzowym. Jest to rozwiązanie dobrowolne. Przedsiębiorca sam zdecyduje, czy i kiedy będzie chciał z niego skorzystać. Zwolnienie z opłacania składek dotyczy składek na ubezpieczenia społeczne, Fundusz Pracy i Fundusz Solidarnościowy.

Wakacje nie będą miały wpływu na uprawnienie do zasiłku chorobowego ani na wysokość świadczeń emerytalno-rentowych. Podczas korzystania z ulgi, składkę na ubezpieczenia społeczne zapłaci za przedsiębiorców budżet państwa. Korzystanie z rozwiązania nie będzie powodowało w przyszłości obniżenia świadczeń z ubezpieczeń społecznych. Podczas wakacji przedsiębiorca będzie mógł nadal prowadzić firmę, uzyskiwać przychody i wystawiać faktury.

Przedsiębiorcy w każdym roku będą mogli skorzystać z ulgi odpowiadającej sumie miesięcznych składek na ubezpieczenia społeczne. Dlatego, jeżeli w danym roku zmienią się wysokości składek na ubezpieczenia społeczne, będzie im przysługiwała większa wartościowo ulga.

Projekt został przygotowany przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii wspólnie z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych.

Formalności

Wniosek o tzw. wakacje składkowe przedsiębiorca będzie musiał złożyć za pomocą elektronicznego formularza dostępnego na profilu ZUS. Wniosek trzeba będzie złożyć w miesiącu poprzedzającym wybrany przez siebie miesiąc. Czyli, jeżeli przedsiębiorca będzie chciał, by to luty był miesiącem wolnym od składek na ubezpieczenia społeczne, wniosek powinien złożyć do ZUS-u w styczniu.

09.05.2024

Bądźmy sobą w Europie!

Bądźmy sobą w Europie! – to hasło, z którym Trzecia Droga idzie do wyborów. Co to znaczy? Być sobą to znaczy dbać o interesy Polski, budować wspólnotę, zadbać o pokój i bezpieczeństwo oraz być dumnym ze swoich korzeni i tradycji. Tacy jesteśmy – powiedział podczas sobotniej konwencji wyborczej prezes PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz.

11 maja odbyła się konwencja wyborcza „Trzeciej Drogi” pod hasłem „Trzecia Droga – bądź sobą w Europie”. Tłumacząc te słowa, prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego mówił o budowaniu wspólnoty, porozumienia oraz dbaniu o pokój i bezpieczeństwo.

– Być sobą to znaczy dbać o interesy polski, budować wspólnotę, zadbać o pokój i bezpieczeństwo oraz być dumnym ze swoich korzeni i tradycji. Tacy jesteśmy – podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz.
Prezes PSL cytował Roberta Schumana: „Polityka europejska na pewno nie może stać w sprzeczności z patriotycznymi ideałami”. – Nie prawacy, nie lewacy – POLACY! – zaznaczył Władysław Kosiniak-Kamysz.
Wskazał, że wspólnota narodowa jest na pierwszym miejscu, ale musi być ona „w gronie państw i narodów, które gwarantują nam rozwój i bezpieczeństwo”. Przypomniał, że 20 lat Polski w Unii Europejskiej to zmiany na korzyść.

Trzecia Droga idzie do Europy po „konkrety”, a do takich należą budowa żłobków, przedszkoli czy szpitali.

– My idziemy do Europy po konkrety. Po konkretne pieniądze dla polskiej przedsiębiorczości, gospodarstw rolnych, samorządów. Po budowę żłobków, przedszkoli, szpitali. Po budowę bezpieczeństwa w Polsce. Musimy to w Europie załatwić. Zagospodarować największe historyczne środki z KPO i zdobyć dużo więcej. Nie ma innej drogi, która to gwarantuje. Tylko Trzecia Droga prowadzi dziś do Europy – wskazał lider ludowców.

Priorytetem jest bezpieczeństwo Polski w Europie. Lider PSL mówił o inwestycjach w przemysł zbrojeniowy i powołaniu komisarza ds. przemysłu zbrojeniowego.

– Oczekujemy od Unii Europejskiej 100 mld € w kolejnym budżecie na inwestycje w przemysł zbrojeniowy w Polsce i Europie. Oczekujemy przesunięcia na ten cel niewykorzystanych środków z KPO. Dobrze, że zostanie powołany Komisarz ds. bezpieczeństwa. Mówiliśmy o tym – przypomniał.
W dzisiejszych realiach geopolitycznych nie ma ważniejszej sprawy niż bezpieczeństwo militarne. Ważne jest też jednak bezpieczeństwo energetyczne i żywnościowe. Zwrócił uwagę na to Władysław Kosiniak-Kamysz, który mówił też o potrzebie działań na rzecz zmian w Zielonym Ładzie i „wyrzuceniu rzeczy niepotrzebnych”.

– Faryzeusze z PiS wielokrotnie oszukali rolników. Dziś znów do nich przychodzą. Sprawa Zielonego Ładu pokazuje to najlepiej. To ich komisarz Janusz Wojciechowski mówił: „Zielony Ład w rolnictwie jest w pełni zgodny z programem rolnym PiS”. Zapomnieli? – podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz.
Trzecia Droga to synonim pragmatyzmu i osiągania celu.

– Koniec  z programem PiS: Polską marnotrawną. Trzecia Droga to Polska Gospodarna, która dba o ludzi pracy i nie utrudnia im życia. Obniżenie składki zdrowotnej to nasze wielkie zobowiązanie. Musimy uzyskać jak najlepszy wynik w wyborach europejskich, by doprowadzić do końca sprawy, na które umówiliśmy się z Polakami. Już w tym roku będzie niższy ZUS dzięki „Urlopowi dla przedsiębiorców” – oświadczył prezes Stronnictwa.

Mamy konkretny plan dla Polski – normalnej, tradycyjnej, nowoczesnej i europejskiej.
– To wszystko jest możliwe. Skutecznie zrealizują go kandydaci Trzeciej Drogi. Przywrócimy godne miejsce przy stole decyzyjnym w Europie!– wezwał Prezes PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz.

 

Materiał KKW Trzecia Droga PSL – PL2050 Szymona Hołowni, uczestniczącego w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Powstanie kościuszkowskie na Mazowszu

Powstanie kościuszkowskie na Mazowszu

17 kwietnia 2024 r. w Warszawie odbyła się sesja naukowa pt.: „Powstanie kościuszkowskie na Mazowszu” połączona ze składaniem kwiatów pod pomnikiem Tadeusza Kościuszki oraz uroczystym przemarszem uczestników z 230. metrową biało-czerwoną flagą do Grobu Nieznanego Żołnierza. W wydarzeniu liczny udział wzięła młodzież ze szkól na terenie Mazowsza.

Partnerem wydarzenia był Samorząd Województwa Mazowieckiego Mazowsze serce Polski. Organizatorami wydarzenia jest Muzeum Niepodległości w Warszawie, Wszechnica Kościuszkowska, Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego w Warszawie, wydawnictwo Green Light Media oraz czasopismo Zielony Sztandar.

Podczas uroczystości Mazowiecki Urząd Marszałkowski reprezentował Zbigniew Czaplicki – pełnomocnik Zarządu Województwa ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz Witold Prandota.

Idea

Podejmując inicjatywę „Powstanie kościuszkowskie na Mazowszu” wydawnictwo Green Light Media chciało przybliżyć polskiemu społeczeństwu bohatera narodowego Polski i USA, który stał się legendą i przedmiotem kultu. Jest symbolem niepodległościowych dążeń Polaków i emancypacji chłopów. Wzorem osobowym, na którym orędownicy idei niepodległości pragnęli wychować społeczeństwo polskie. Już dla wielu współczesnych mu rodaków był uosobieniem niezawisłości i sprawiedliwości, nieugiętym rzecznikiem przekształcenia stosunków społecznych. Popularność wśród potomnych zawdzięcza Kościuszko przede wszystkim roli, jaką odegrał w insurekcji 1794 r. Przez pryzmat powstania patrzyli nań wszyscy, widząc w nim ostatniego obrońcę upadającej Polski. Sława i chwała Tadeusza Kościuszki, to nie tylko Racławice i chłopscy kosynierzy, bitwa pod Dubienką, zdolności dowódcze wodza insurekcji 1794 r. To także obywatelska wrażliwość Naczelnika na chłopską krzywdę. Tradycja czynu racławickiego miała szczególne znaczenie w kształtowaniu świadomości narodowej chłopów. Prasa ludowa uroczyście obchodziła 100. rocznicę insurekcji w 1894 r. Z wielu listów i korespondencji nadesłanych do „Przyjaciela Ludu” z okazji obchodu rocznic kościuszkowskich przebijała duma z tego, iż to właśnie chłopi w najbardziej krytycznych dla Polski momentach brali udział w obronie jej niepodległości. Kościuszko tak naprawdę był symbolem rozpoczęcia polskiej walki o niepodległość i przeciwstawienia się utracie niepodległości. Przypominanie takiej postaci, jak Tadeusz Kościuszko jest naszym obowiązkiem. Dla każdego świadomego Polaka jest to rodzaj imperatywu. Dla Mazowsza Kościuszko jest bardzo ważny choćby dlatego, że Maciejowice są przecież w granicach naszego województwa. Pamiętamy o tym niezwykłym bohaterze.     

Wydarzenie

Zobacz materiał:  regiony.tvp.pl

Uroczystość, z udziałem Asysty Wojskowej z Pułku Reprezentacyjnego Wojska Polskiego, rozpoczęła się od składania kwiatów pod pomnikiem Tadeusza Kościuszki (Plac Żelaznej Bramy w Warszawie). Hołd wielkiemu Polakowi oddała delegacja Samorządu Województwa Mazowieckiego, jego instytucje (Muzeum Niepodległości i Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego), delegacja Prezydenta m.st. Warszawy, przedstawiciele Polskiej Fundacji Kościuszkowskiej, wydawnictwa Green Light Media, a także młodzież z mazowieckich szkół – blisko 250 osób z ok. 350 uczestników spotkania. W tym: XXXVII L.O. im. Stanisława Kostki Potockiego w Warszawie – ok. 200 osób, klasy III C, III A, III E. Szkoła Podstawowa im. T. Kościuszki w Długosiodle – 8 osób. Zespół Szkół im. Piotra Wysockiego  – 36 osób. Szkoła Podstawowa im. Juliusza Słowackiego Nr 267 – 10 osób.

Wśród uczestników byli też goście z Białorusi: Yuri Ustin – pisarz powieści o tematyce kościuszkowskiej w Mińsku na Białorusi, reprezentant Stowarzyszenia Szlachty Mińskiej oraz Leonid Nestarczuk – prezes Fundacji Kościuszkowskiej w Brześciu na Białorusi.

Obecny był Bogdan Zalewski – prezes Fundacji Pierwszej Rzeczypospolitej im. T. Kościuszki w Sosnowicy, zaś Stowarzyszenie Instytut Kresów Rzeczypospolitej reprezentował przewodniczący Zygmunt Grochowski i prof. dr hab. Romuald Turkowski, a Fundację 301 PINE STREET – dr Adam Bochenek.

Pod pomnikiem narodowego bohatera dr Leszek Marek Krześniak prezes Polskiej Fundacji Kościuszkowskiej przedstawił kulisy insurekcji kościuszkowskiej, której 230. rocznicę w tym roku obchodzimy. Odczytał również okolicznościowy list wicepremiera i ministra obrony, prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza skierowany do uczestników uroczystości. W liście czytamy: „W tych trudnych dla naszego Narodu czasach przełomu wieków XVIII i XIX Tadeusz Kościuszko był postacią wyjątkową – oddany Polsce patriota i żołnierz, który zdobywał doświadczenie między innymi na polach bitew wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Kiedy Ojczyzna znalazła się w opałach, nie wahał się wziąć na siebie odpowiedzialności i w 1774 poprowadził Polaków do walki przeciw zaborcom”. Wicepremier podziękował również za „zaangażowanie oraz pracę na rzecz propagowania świadomości historycznej, to dowody przywiązania do wartości jakie reprezentował sobą Kościuszko”.
Następnie z Palcu Żelaznej Bramy uczestnicy przedefilowali do Grobu Nieznanego Żołnierza. Młodzież szkolna niosła ulicami Warszawy 230. metrową flagę narodową nawiązującą do rocznicy insurekcji. Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie, to miejsce niemal święte dla Polaków. Wiecznie płonący ogień na tym Grobie, to symbol wdzięczności wobec przeszłych pokoleń, które nie pytając po co i za ile, walczyły o to, co najświętsze w życiu ludzi, narodów i państw, czyli o wolność.

W dalszej części wydarzenia biorący udział w wydarzeniu  przemieścili się do Muzeum Niepodległości, al. Solidarności 62 w Warszawie, gdzie młodzieży szkolnej zapewniono możliwość zwiedzania, a starsi uczestnicy obchodów udali się na sesję naukową.

Sesja naukowa

Cała sesja naukowa pt. „Powstanie kościuszkowskie na Mazowszu”, obejrzyj na: youtube

W Muzeum Niepodległości – Pałac Przebendowskich/Radziwiłłów, al. Solidarności 62 w Warszawie uczestnicy sesji wygłosili następujące referaty: dr Janusz Gmitruk (MHPRL), „Tadeusz Kościuszko bohater dwóch narodów”; dr Tadeusz Skoczek (MN), „Insurekcja warszawska”; dr Leszek Marek Krześniak (WK), „Bitwa pod Maciejowicami utracone nadzieje”; prof. dr hab. Romuald Turkowski (MHPRL), „Udział ludowców Królestwa Polskiego w obchodach 100. rocznicy śmierci Tadeusza Kościuszki w 1917 roku”; dr Krzysztof Jabłonka (WK), „O insurekcjach na Mazowszu w 1794 roku”; Robert Matejuk („Zielony Sztandar”), Tadeusz Kościuszko na łamach „Zielonego Sztandaru”.

dr Janusz Gmitruk dyrektor             
Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego

Tadeusz Kościuszko – symbol

niepodległościowych dążeń Polaków i emancypacji chłopów

Tadeusz Andrzej Bonawentura Kościuszko urodził się 4 lutego 1746 r. w miejscowości Mereczowszczyzna koło Kossowa na Polesiu. Był najmłodszym dzieckiem w średniozamożnej szlacheckiej rodzinie miecznika brzeskiego, pułkownika 3. Pułku Przedniej Straży Buławy Polnej Litewskiej – Ludwika Tadeusza Kościuszki i Tekli z Ratomskich. Miał brata i dwie siostry.

Naukę rozpoczął w 1755 r. w Kolegium Pijarów w Lubieszowie. Po śmierci ojca powrócił do domu w 1760 r. Dziedzicem skromnego rodzinnego majątku miał zostać starszy brat Józef, Tadeusz wybrał wiec karierę wojskowego. Gdy w roku 1765 r. w Warszawie założona została przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego państwowa Szkoła Rycerska, został jej kadetem, a potem będąc wyróżniającym się absolwentem – instruktorem.

W 1769 r. Kościuszko jako królewski stypendysta wyjechał do Paryża, gdzie pogłębiał wiedzę, m.in. w Akademii Wojskowej szwoleżerów gwardii królewskiej w Wersalu. Podczas pięcioletniego pobytu we Francji kształtowały się jego przekonania polityczne i społeczne.

Do kraju powrócił w 1775 r., trzy lata po pierwszym rozbiorze Polski dokonanym przez Rosję, Austrię i Prusy. Po bezskutecznych próbach zatrudnienia się w wojsku polskim jeszcze w tym samym roku wyjechał do Drezna, by tam wstąpić do służby na dworze saskim lub w armii. Rozczarowany niepowodzeniem udał się do Paryża, gdzie dowiedział się o wojnie Ameryce, gdzie brytyjskie kolonie podjęły walkę z Królestwem o swoją odrębność i niezależność.

Bezzwłocznie udał sie za ocean i tam jako ochotnik podjął służbę w armii amerykańskiej. W latach 1775-1782był uczestnikiem wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Jako utalentowany pułkownik inżynier, wyróżnił się m.in. przy oblężeniu Saratogi (1777), obwarowaniu West Point (1778–1780), oblężeniu Ninety Six (1781).

W uznaniu zasług w 1783 r. uchwałą Kongresu Tadeusz Kościuszko został awansowany na generała brygady armii amerykańskiej. Otrzymał też specjalne podziękowanie, nadanie gruntu oraz znaczną sumę pieniędzy, którą postanowił przeznaczyć na wykupienie wolności i kształcenie Murzynów. Swój amerykański majątek powierzył Thomasowi Jeffersonowi, którego uczynił wykonawcą testamentu. Współtowarzysze walki przyjęli Kościuszkę jako jednego z trzech cudzoziemców do Towarzystwa Cyncynatów, założonego przez najbardziej zasłużonych oficerów.

Będąc w Ameryce Kościuszko bardzo interesował się wydarzeniami w kraju, gdzie zaczynały rysować się zmiany w życiu politycznym, i w 1784 r. postanowił wrócić do Polski. Po podjęciu dzieła naprawy Rzeczypospolitej przez Sejm Czteroletni (1788–1792), jedną z jego pierwszych uchwał było podniesienie liczby wojska do 100 tysięcy. Dla Kościuszki otwarła się szansa kariery wojskowej w armii polskiej. W 1789 r. otrzymał podpisaną przez króla nominację na generała majora wojsk koronnych.

Gdy dążenia Polaków do wzmocnienia ojczyzny wywołały niepokój Rosji oraz Prus, Kościuszko brał aktywny udział w przygotowaniach do spodziewanej interwencji. Na początku maja 1792 r. dokonana została reorganizacja wojsk polskich. Wodzem armii koronnej, liczącej około 17 tys. żołnierzy, król mianował księcia Józefa Poniatowskiego. Dowódcą jednej z trzech dywizji, tworzących armię koronną, został Tadeusz Kościuszko.

W wojnie polsko-rosyjskiej 1792 r. podjętej w obronie Konstytucji 3 maja Kościuszko przyczynił się do zwycięstwa pod Zieleńcami i odznaczył jako dowódca pod Dubienką (awansowany na generała lejtnanta). Po kapitulacji Stanisława Augusta Poniatowskiego protestował, podał się do dymisji i emigrował do Saksonii, gdzie uczestniczył w przygotowaniach i opracował koncepcję organizacji powstania narodowego. Czynił też zabiegi o pomoc Francji (1793).

W związku z niepomyślnym rozwojem wydarzeń w kraju zdecydował się na rozpoczęcie insurekcji. Jako Najwyższy Naczelnik z władzą dyktatorską Tadeusz Kościuszko 24 marca 1794 r. na rynku w Krakowie złożył przysięgę narodowi:

„Ja, Tadeusz Kościuszko, przysięgam w obliczu Boga całemu narodowi polskiemu, iż powierzonej mi władzy na niczyj prywatny ucisk nie użyję, lecz jedynie jej dla obrony całości granic, odzyskania samowolności Narodu i ugruntowania powszechnej wolności używać będę. Tak mi dopomóż Panie Boże i niewinna Syna Twego Męko!”

Jako przywódca powstania przeciw Rosji i głównodowodzący po amerykańskich doświadczeniachzreformował armię polską, wprowadzając w niej kilka innowacji: współdziałanie broni, wojsk regularnych z oddziałami improwizowanymi (pospolite ruszenie). Novum było wprowadzenie jednostek ruchomej milicji chłopskiej – kosynierów, a także utworzenie pierwszych oddziałów strzelców celnych – prekursorów snajperów. Z powodzeniem stosował też nowatorskie fortyfikacje polowe.

Szansę powodzenia widział w walce całego narodu, także uwolnionych od pańszczyzny chłopów. Był współautorem – wraz z Hugonem Kołłątajem i Ignacym Potockim – Uniwersału połanieckiego, ogłoszonego 7 maja 1794 r., znoszącego poddaństwo osobiste chłopów i ograniczające pańszczyznę. Uniwersał ten postanawiał, że „lud podług prawa zostaje pod opieką rządu krajowego i że osoba wszelkiego włościanina jest wolna”. Chłopi przyjęli to z wielką radością i nadzieją. Odpowiedzią był ich udział w powstańczych oddziałach. Zgłaszali się do oddziałów powstańczych na terenie całego kraju, gdzie – jak się ocenia – działało około 800 oddziałów włościańskich. Wtedy po raz pierwszy na ich sztandarach pojawiło się hasło „Żywią i bronią”.

Tadeusz Kościuszko rozbił 4 kwietnia 1794 r. oddziały rosyjskie pod Racławicami. Choć z militarnego punktu widzenia zwycięstwo to było jedynie epizodem wojny polsko-rosyjskiej, bitwa racławicka odegrała rolę niezwykle ważną. Była pierwszą zwycięską walką, która mocno wpłynęła na morale Polaków i stała się sygnałem do podjęcia walki na terenie całej Rzeczypospolitej. Na polach Racławic po stronie polskiej objawiło się też nowe wojsko. Obok żołnierza regularnego pojawili się chłopi uzbrojeni tylko w kosy i piki, w ramach świeżo tworzonej milicji. Właśnie ci niewyszkoleni chłopi stanowili w bitwie racławickiej główną siłę uderzeniową.

Największym sukcesem militarnym Kościuszki w tej wojnie była obrona Warszawy (lipiec–wrzesień), lecz insurekcja ze względu na przewagę sił rosyjskich skazana była na niepowodzenie. Ciężko ranny pod Maciejowicami Naczelnik został wzięty do niewoli i uwięziony w Twierdzy Petropawłowskiej w Petersburgu. Zwolniono go w 1796 r., po złożeniu carowi Pawłowi I Romanowowi przysięgi wiernopoddańczej, co było ceną za uwolnienie z rosyjskich więzień i łagrów 20 000 Polaków. Kościuszko musiał także przyrzec, że nie wróci do Polski.

Wyjechał najpierw do Stanów Zjednoczonych, a od połowy 1798 r. przebywał we Francji, gdzie wspierał tworzenie Legionów Polskich i przystąpił do Towarzystwa Republikanów Polskich. Nie ufając Napoleonowi I, odmówił współpracy; podobnie jak nie chciał współpracować z Aleksandrem I, gdy ten nie przyjął warunków odbudowania Polski na zasadach republikańskich (1815).

Pod koniec życia Tadeusz Kościuszko zamieszkał w Szwajcarii, gdzie zmarł w Solurze 15 października 1817 r. W 1818 r. trumna z zabalsamowanym ciałem została sprowadzona do kraju i 23 czerwca uroczyście złożona w krypcie św. Leonarda na Wawelu. Oddzielnie zabalsamowane serce Tadeusz Kościuszko zapisał w testamencie Emilii, córce przyjaciela Franciszka Ksawerego Zeltnera. W setną rocznicę insurekcji kościuszkowskiej dzięki zabiegom twórców Narodowego Muzeum Polskiego w Rapperswilu (w Szwajcarii) urna z narodową pamiątka stała się własnością Polski. W 1897 r. odbyła sie uroczystość złożenia serca Tadeusza Kościuszki w specjalnie wzniesionym mauzoleum w tym muzeum. W 1927 r. sprowadzona została do Polski uchwałą Sejmu RP. Obecnie serce Naczelnika spoczywa w urnie na Zamku Królewskim w Warszawie.

Bohater narodowy Polski i USA – stał się legendą i przedmiotem kultu. Jest symbolem niepodległościowych dążeń Polaków i emancypacji chłopów. Wzorem osobowym, na którym orędownicy idei niepodległości pragnęli wychować społeczeństwo polskie. Już dla wielu współczesnych mu rodaków był uosobieniem niezawisłości i sprawiedliwości, nieugiętym rzecznikiem przekształcenia stosunków społecznych.

Popularność wśród potomnych zawdzięcza Kościuszko przede wszystkim roli, jaką odegrał w insurekcji 1794 r. Przez pryzmat powstania patrzyli nań wszyscy, widząc w nim ostatniego obrońcę upadającej Polski. Sława i chwała Tadeusza Kościuszki, to nie tylko Racławice i chłopscy kosynierzy, bitwa pod Dubienką, zdolności dowódcze wodza insurekcji 1794 r. To także obywatelska wrażliwość Naczelnika na chłopską krzywdę.

Pamięć o Racławicach i postanowieniach Uniwersału połanieckiego przekazywane z pokolenia na pokolenie przetrwała dziesięciolecia. Tradycja kultu Kościuszki wśród chłopów była głęboko zakorzeniona. Jego portrety umieszczano w chłopskich izbach obok świętych obrazów. Piosenki o Kościuszce, Głowackim i kosynierach zadomowiły się w wiejskim folklorze.

W latach 1820-1823 ku czci wielkiego Polaka usypano kopiec jego imienia pod Krakowem na wzór istniejących w mieście kopców Wandy i Krakusa. Kopce Kościuszki usypano także później w innych miastach – w Olkuszu (1861), Połańcu i Tarnogrodzie (1917), a także we wsiach Racławice, Kiernozia, Uchańce i Janowiczkach. Kopiec Kościuszki jest także w miejscu, gdzie Naczelnik insurekcji dostał się do rosyjskiej niewoli – w rezerwacie przyrody niedaleko wsi Nowa Krępa.

Rodzący się u schyłku XIX wieku ruch ludowy nawiązywał do chlubnych tradycji walk chłopskich o niepodległość. Szczególnie silnie eksponował zwycięstwo pod Racławicami w 1794 r., do którego w zdecydowanej mierze przyczynili się chłopscy kosynierzy z Bartoszem Głowackim na czele.

Tradycja czynu racławickiego miała szczególne znaczenie w kształtowaniu świadomości narodowej chłopów. Prasa ludowa uroczyście obchodziła 100. rocznicę insurekcji w 1894 r. Z wielu listów i korespondencji nadesłanych do „Przyjaciela Ludu” z okazji obchodu rocznic kościuszkowskich przebijała duma z tego, iż to właśnie chłopi w najbardziej krytycznych dla Polski momentach brali udział w obronie jej niepodległości.

Na uroczystości złożenia serca Tadeusza Kościuszki w muzeum w Rapperswilu 11 sierpnia 1897 r.. Jakub Bojko powiedział: „Z dala od drogiej ojczyzny dziś tutaj zebrani nad jego smutnymi losami, a także z czcią pochować przybyliśmy najdroższe dla nas wszystkich serce Tadeusza Kościuszki. Zapyta kto: »za co wy tego Kościuszkę tak kochacie, wszak on wam nie wywalczył bytu politycznego, wszak my mieli jeśli nie zdolniejszych, to szczęśliwszych od niego wodzów«. Kochamy go za to, że ocalił honor ojczyzny, że pokazał, która właściwa droga do odbudowania tej ojczyzny […] to my, polskie chłopy, winniśmy cześć i wdzięczność dla tego serca, które kochało przede wszystkim nasz lud siermiężny, które przeczuło nas i pokazało Polsce, że ci, co żywią, potrafią bronić […] To był człek w Polsce pierwszy, który się poznał na polskim chłopie, pierwszy wielki polski ludowiec”.

Bitwa racławicka zajmuje ważne miejsce w ideologii ruchu ludowego. Wydarzenie to znalazło odbicie w uchwale Polskiego Stronnictwa Ludowego, ustalającej 4 kwietnia Świętem Ludowym, które po raz pierwszy obchodzono w 110. rocznicę insurekcji, czyli w 1904 r. Uroczystości kościuszkowskie upowszechniły się na wsi i w latach następnych miały charakter narodowy i patriotyczny. Były dobrą okazją, aby klasom posiadającym rolę, jaka chłop powinien odgrywać w państwie.

Postać Kościuszki obrosła legendą i stała się przedmiotem kultu nie tylko w Polsce i w Stanach Zjednoczonych, ale także w innych krajach. Za bohatera narodowego uznany został także w Białorusi!Wznoszono jego pomniki, malowano liczne portrety, został bohaterem dzieł literackich, sztuk teatralnych i filmów. Jego osobę i dokonania sławią: najwyższy szczyt Australii w Parku Narodowym Kościuszki (Kosciuszko National Park) – Góra Kościuszki odkryta w 1840 r. przez polskiego podróżnika Pawła Edmunda Strzeleckiego; Hrabstwo w stanie Indiana, miasto w stanie Missisipi oraz dwa główne mosty w Nowym Jorku, a nawet Wyspa Kościuszki na Alasce. Wizerunek Kościuszki znalazł sie na wielu numizmatach. W Polsce jest patronem wielu szkół, towarzystw i organizacji. Imię Kościuszki nadano w wielu polskich miastach ulicom, spotyka się je również za granicą – głównie w USA, na Białorusi, ale także w stolicy Węgier Budapeszcie. Nosiły je też statki i okręty. Na cześć ważnej postaci w historii Polski oraz Stanów Zjednoczonych nazwano nawet planetoidę (90698) Kościuszko odkrytą w 1984 r. przez amerykańskiego astronoma Edwarda Bowella.

 

Oprac. MAT

Foto: Zielony Sztandar/Muzeum Niepodległości