W 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej

1 września 1939 roku rozpoczęła się jedna z największych tragedii w dziejach ludzkości. Hitlerowskie Niemcy napadły na Polskę, a 17 września od wschodu granice Rzeczypospolitej przekroczyła Armia Czerwona. Polska została zaatakowana przez dwa totalitarne mocarstwa, które na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow porozumiały się w sprawie podziału Europy Środkowo-Wschodniej.

Dla Polaków była to wojna o wszystko: o życie, rodzinę, dom, ziemię, język i kulturę, a przede wszystkim o prawo do istnienia własnego państwa. Rzeczpospolita stała się pierwszą ofiarą wojny, która miała objąć niemal cały świat. Nie wolno nam o tym zapominać ani zacierać różnicy między agresorem a ofiarą.

Wojna była nie tylko starciem armii, ale również próbą przetrwania narodu. Niemiecki okupant prowadził politykę terroru i eksterminacji: mordował polskie elity, organizował egzekucje, obozy koncentracyjne i zagłady, pacyfikował wsie, wysiedlał całe społeczności i wywoził ludzi na przymusowe roboty. Sowiecki okupant dokonywał deportacji, aresztowań i mordów, których symbolem pozostaje Katyń. Zagłada polskich Żydów była jednym z najbardziej przerażających wymiarów niemieckiego ludobójstwa.

Szczególnie bolesna była tragedia polskiej wsi. Dziesiątki tysięcy rodzin zostały dotknięte represjami, a setki miejscowości pacyfikowano i spalono. Wieś była jednak nie tylko ofiarą. Stała się także ważną ostoją oporu. Hasło „Żywią i bronią” w latach okupacji nabrało szczególnego znaczenia. Mieszkańcy wsi żywili walczący naród, pomagali prześladowanym, ukrywali poszukiwanych, zapewniali partyzantom schronienie i zaplecze, a sami podejmowali walkę.

 

Wincenty Witos – testament dla pokoleń

 

Dla zrozumienia postawy polskiej wsi wobec wojny szczególne znaczenie ma Wincenty Witos. Przywódca ruchu ludowego i trzykrotny premier Rzeczypospolitej podkreślał, że interesu wsi nie można przeciwstawiać interesowi państwa. Silna Polska mogła istnieć tylko wtedy, gdy jej obywatele czuli się za nią odpowiedzialni.

W maju 1939 roku, wobec narastającego zagrożenia wojną, Witos mówił o Polsce „potężnej i niezależnej” i deklarował:

„Jakkolwiek nie myśmy zawinili obecnemu stanowi, wszyscy i wszelkimi środkami będziemy bronić przed każdym najeźdźcą nie tylko naszej niepodległości, ale każdej grudki ziemi”.

Kilka miesięcy później, 23 lutego 1940 roku, w więzieniu w Rzeszowie napisał „Testament polityczny”. Zawarł w nim słowa, które stały się jednym z najważniejszych świadectw patriotyzmu polskiego ruchu ludowego:

„Wolna Ojczyzna i państwo niepodległe są największym i najcenniejszym skarbem każdego człowieka”.

Wzywał do jedności, solidarności, zachowania honoru i godności oraz obrony państwa. Przypominał, że niepodległość nie jest dana raz na zawsze i wymaga odpowiedzialności, pracy, a w chwili najwyższej próby również ofiary.

 

Bataliony Chłopskie – zbrojne ramię polskiej wsi

 

II wojna światowa była jedną z najtrudniejszych prób w historii ruchu ludowego. Stronnictwo Ludowe „Roch” stało się ważną częścią Polskiego Państwa Podziemnego, a symbolem zbrojnego oporu wsi były Bataliony Chłopskie.

BCh były drugą pod względem liczebności, po Armii Krajowej, formacją zbrojną Polskiego Państwa Podziemnego. Pod koniec wojny związanych było z nimi około 157 tysięcy osób. W konspirację angażowały się także kobiety, m.in. w Ludowym Związku Kobiet i Zielonym Krzyżu.

Bataliony Chłopskie prowadziły akcje przeciwko niemieckiej eksploatacji i aparatowi terroru, broniły ludności przed represjami i podejmowały walkę partyzancką. Do historii przeszły bitwy pod Wojdą i Zaborecznem. Cena była ogromna – w walce z okupantem poległo ponad 10 tysięcy działaczy ludowych, żołnierzy Batalionów Chłopskich i członkiń organizacji kobiecych ruchu ludowego.

Historia polskiego oporu jest wspólnym dziedzictwem. Armia Krajowa, Bataliony Chłopskie, Narodowe Siły Zbrojne, formacje Polskiej Partii Socjalistycznej i inne organizacje tworzyły różne nurty walki, ale łączyło je przekonanie, że Polska ma prawo istnieć jako państwo wolne i niepodległe. Nie oznacza to jednak, że należy zacierać wkład poszczególnych środowisk. Polski ruch ludowy był jednym z ważnych filarów Polskiego Państwa Podziemnego, a polska wieś jedną z jego najważniejszych ostoi.

 

Pamięć jest naszym obowiązkiem

 

Po 87 latach od wybuchu II wojny światowej nie możemy traktować jej jako odległego rozdziału podręcznika. Wojna pozostawiła rany, które w wielu polskich rodzinach są wciąż żywe. Zniszczono miasta i wsie, wymordowano miliony obywateli Rzeczypospolitej, przesiedlono miliony ludzi, a po wojnie Polska nie odzyskała pełnej suwerenności.

Dlatego pamięć jest naszym obowiązkiem. Musimy pamiętać o mieszkańcach pacyfikowanych wsi, ofiarach deportacji i robót przymusowych, żołnierzach Batalionów Chłopskich i kobietach działających w konspiracji. Pamięć narodowa powinna obejmować zarówno Westerplatte i Warszawę, jak i Wojdę, Zaboreczno oraz tysiące polskich wsi.

Musimy także pamiętać, że dla wielu żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego koniec wojny nie oznaczał wolności. W nowych realiach politycznych byli aresztowani, represjonowani i skazywani na milczenie.

W czasach, gdy historia ponownie staje się przedmiotem sporów, potrzebujemy odpowiedzialności za słowo. Nie wolno relatywizować zbrodni, odwracać ról ofiary i sprawcy ani budować fałszywej symetrii pomiędzy napadniętą Polską a totalitarnymi agresorami. Patriotyzm nie wymaga przemilczania faktów. Przeciwnie – opiera się na prawdzie.

W 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej pochylamy głowy przed wszystkimi ofiarami niemieckiego i sowieckiego totalitaryzmu oraz przed tymi, którzy oddali życie za Polskę.

Pamięć jest czymś więcej niż hołdem. Jest zobowiązaniem – aby wolność szanować, nie lekceważyć zagrożeń i nie pozwolić nikomu pisać naszej historii za nas.

Wincenty Witos zakończył swój testament słowami nadziei: „Miejmy w Bogu nadzieję, że po tej mroźnej i ciężkiej zimie niewoli, zajaśnieje nam słońce upragnionej wolności wiosennej!”.

Ta wiosna przyszła. Naszym obowiązkiem jest zrobić wszystko, aby jej światło nigdy nie zgasło.

dr Janusz Gmitruk

Dyrektor Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego
Prezes Ludowego Towarzystwa Naukowo-Kulturalnego


Zamów prenumeratę: zielonysztandar.com.pl/prenumerata
Cały tekst dostępny w wersji papierowej tygodnika Zielony Sztandar lub na platformach sprzedaży online



Podobne artykuły