Kresy. Pamiętamy!

Kresy Wschodnie zajmują szczególne miejsce w historii, kulturze, pamięci i sercach Polaków. Słowo to budzi niezwykle silne wzruszenia. Wiążą się z nim wspomnienia osobiste, niesie ze sobą pamięć o wielkich tragicznych nieraz, zdarzeniach. Wspominamy je z nostalgią przy rozmaitych okazjach, zachwycając się ich urodą, skomplikowaną historią, mozaiką zamieszkujących je narodów i ich kultur.

Kresy to moja mała ojczyzna– pisał znakomity historyk Stefan Kieniewicz – […] Na ziemiach rodzinnych nigdy nie byłem. Nie wiem nawet, czy chciałbym je odwiedzić. W końcu wystarcza, że widzę je. Gdzie? Przed oczyma duszy mojej.

Zauroczenie Kresami jest doskonale widoczne od twórczości literackiej po artystyczną, mamy z nim kontakt od wczesnego dzieciństwa i początków naszej edukacji: 

Litwo! Ojczyzno moja! Ty jesteś jak zdrowie;

Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,

Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie

Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie

Adam Mickiewicz

W dzisiejszym znaczeniu, choć inny niż współcześnie zakres obejmującym, użył go po raz pierwszy Wincenty Pol w swoim poemacie „Mohort”, wydanym w 1854 r. w Krakowie. Pol używając terminu kresy, miał na myśli ostatnie linie wojska polskiego strzegące południowo-wschodniej granicy pomiędzy Dnieprem a Dniestrem. Początkowo mówiono tylko o „kresach ukraińskich”, później „kresy” stały się synonimem pogranicza, nie tylko posterunków wojskowych, z czasem zaczęto używać tego terminu na określenie wszystkich wschodnich ziem Rzeczypospolitej.Kresy to dziś pięć państw: Łotwa, Litwa, Białoruś, Ukraina i część Mołdawii.Warto przy tej okazji wspomnieć, że przed II wojną światową funkcjonowały także takie pojęcia jak Kresy Zachodnie w odniesieniu do Śląska czy Wielkopolski czy też Kresy Południowe odnoszące się do Spisza, Orawy, Zaolzia.

 

Kto by myślał, kto by się spodziewał,

Że gdzieś za światem w bodziakach czehryńskich,

Że gdzieś na kresach niegdyś ukraińskich

Taki świat dzielny i uroczy bywał?

Wincenty Pol

 

Od początku naszej państwowości dzieje tych ziem nierozerwalnie łączyły się z polską historią. W XVI i na początku XVII wieku, w czasach największej świetności Rzeczypospolitej, Kresy rozciągały się na odległość prawie 100 km na zachód od Moskwy. Rzeczpospolita zajmowała powierzchnię około miliona kilometrów kwadratowych, a w jej granicach znajdowały się Mitawa, Połock, Smoleńsk, Czernichów i Połtawa. Nie mówiąc o Bracławiu i Kamieniu Podolskim.

Utrwalony i funkcjonujący obecnie w świadomości Polaków termin Kresy wyznacza obszar utraconych w 1939 r. (i ostatecznie w 1944 r.) ziem wschodnich II Rzeczypospolitej (192 tys. km2), a więc województw wileńskiego, nowogródzkiego, poleskiego, wołyńskiego, części lwowskiego, tarnopolskiego i stanisławowskiego. Obecnie z Kresami kojarzone są przede wszystkim dwa miasta – Lwów i Wilno. Lwów należący dziś do Ukrainy jest jednym z głównych ośrodków ukraińskiej myśli niepodległościowej; Wilno – stolica Litwy z którą Polskę od końca XIV do końca XVIII wieku, wiązała unia. Lwów i Wilno były obok Warszawy i Krakowa dwoma najważniejszymi ośrodkami kultury i nauki polskiej.

Terytorium II Rzeczypospolitej liczyło 388 tys. km2, a państwo polskie było szóstym co do wielkości krajem Europy. Rzeczpospolita dzieliła się na szesnaście województw, a te na 277 powiatów.

Miasta na Kresach zamieszkane były przede wszystkim przez ludność polską i żydowską. Nawet w największych ośrodkach, takich jak Wilno czy Lwów, procent ludności odpowiednio litewskiej i ukraińskiej był bardzo znikomy. Inaczej przedstawiała się sytuacja na wsiach. Z wyjątkiem Wileńszczyzny i Nowogródczyzny na wsiach Polacy stanowili mniejszość, drastycznie wyglądała ta statystyka (na niekorzyść Polaków) w takich regionach jak: Wołyń, Polesie czy ziemia stanisławowska. Polacy jednak byli na prowincji warstwą najbogatszą – posiadali majątki, pałace, dwory, zamki. W efekcie prowadziło to do głębokiej polaryzacji społecznej. Należy pamiętać o silnej agitacji komunistycznej lub nacjonalistycznej o zabarwieniu białoruskim czy ukraińskim, która nie pozostawała bez wpływu na niechętne nastawienie ludności chłopskiej do Polaków.

Kresy okazały się dla Polaków świadectwem wielkości Polski. Nic dziwnego, że właśnie wydarzenia historyczne rozgrywające się na ziemiach kresowych stanowiły inspirację dla kształtujących świadomość historyczną i tożsamość narodową kilku pokoleń Polaków. Dzieła Henryka Sienkiewicza z „Ogniem i mieczem” na czele, Jan Skrzetuski, pułkownik Wołodyjowski usunęli w cień szlachetnego Mohorta.

Z fascynacji Kresami zrodziły się wybitne obrazy. I tak, w twórczości Jana Matejki, tj.: „Powtórne zajęcie Rosji”, „Iwan Groźny”, „Unia Lubelska”, „Stefan Batory pod Pskowem”, „Bohdan Chmielnicki z Tuhaj-Bejem pod Lwowem”.

Wyróżnikiem Kresów była trwała obecność polskiego domu czy dworu. Treścią życia Polaka kresowego była walka w obronie polskiej tożsamości, kultury. Najbardziej wymownym symbolem polskości kresowej stali się opisywani przez Elizę Orzeszkową Bohaterowicze, pracowici mieszkańcy dworu nad Niemnem, kultywujący pamięć Jana i Cecylii, którzy w pierwszej połowie XVI wieku przybyli z „Polszczy”, ażeby Właśnie kawał ziemi zaludnić i ]…] ubogi, ale długowieczny ród ufundować.

Później do grona postaci symbolizujących polskość kresów dołączył Józef Piłsudski. Nie tylko starannie pielęgnował i podkreślał swe litewskie korzenie, ale też postrzegał kresowość jako sublimację najlepszych cech naszego narodu. Pozostawił po sobie jedną z najkrótszych charakterystyk ojczyzny: Polska jest jak obwarzanek. Wszystko, co najlepsze, na Kresach, a w środku pustka. Przytoczone słowa marszałka wywołały wiele burz i polemik. Do dzisiaj chętnie są cytowane przez tych z nas, którzy noszą w sobie rodzinne związki z utraconymi Kresami.

 

KRESOWE SANKTUARIA

 

Zjawiskiem charakterystycznym dla Kresów była siła kultu maryjnego, podtrzymywanego nie tylko przez katolików, ale i unitów. Lwowskie śluby króla Jana Kazimierza nie padały na grunt jałowy. Polska religijność kresowa szczególne ujście znajdowała w czci, którą otoczone były liczne na Kresach cudowne i łaskami słynące obrazy Matki Boskiej. Sanktuaria Maryjne, bogato rozsiane po całych Kresach są żywym przykładem wiary, nadziei i miłości do matki Boga i ludzi. Modlili się w nich królowie, poeci, miliony wiernych różnych wyznań.

Orędownikami Najświętszej Marii Panny byli: Władysław Jagiełło, Zygmunt III Waza, i dwaj jego synowie – Władysław IV, a nade wszystko Jan Kazimierz. Do stóp Matki Bożej pochylali kornie głowy wielcy hetmani Rzeczypospolitej: Stanisław Żółkiewski, Jerzy Jazłowiecki. Szczególną czcią i opieką sanktuaria maryjne otaczały wielkie rody magnackie Żołkiewskich, Daniłowiczów, Sobieskich, Tyszkiewiczów, Potockich, a nade wszystko milionowe rzesze kresowego ludu.

Najgorętszym orędownikiem Matki Bożej był hetman wielki koronny, a późniejszy król Polski Jan III Sobieski.

 

Zenon Kaczyński

Zakład Historii Ruchu Ludowego

 

Foto z okładki Zeszytu historycznego: Katedra Wileńska, 1910 r.


Zamów prenumeratę: zielonysztandar.com.pl/prenumerata
Cały tekst dostępny w wersji papierowej tygodnika Zielony Sztandar lub na platformach sprzedaży online



Podobne artykuły

  • Konstytucja marcowa 1921 roku

    rocznica uchwalenia 17 marca 1921 r. dokonał się cud demokracji. Posłowie powstali i w zgodzie przez aklamację przyjęli Konstytucję – …

  • Czy to koniec historii polskiej w Rapperswilu?

    150 lat Muzeum Polskiego w Szwajcarii  Muzeum Polskie w Rapperswilu to miejsce szczególne dla naszej narodowej pamięci: pierwsze polskie muzeum …

  • Powstanie zamojskie

    Bitwa o honor i jej zapomniany bohater – mjr Franciszek Bartłomowicz „Grzmot” Od wydarzeń tych upłynęło już wiele lat, a …