Rolniku strzeż się rynku mocy!

dr hab. Zbigniew M. Karaczun, prof. SGGW, ekspert Koalicji Klimatycznej

Nowoczesne rolnictwo w coraz większym stopniu korzysta z energii elektrycznej. Jest ona wykorzystywana w gospodarstwach nie tylko do zapewnienia oświetlenia czy umożliwienia pracy domowych sprzętów RTV czy AGD. Służy również, ale również przede wszytkim, do zasilania urządzeń stosowanych w produkcji i przetwórstwie rolnym, a ze względu na specyfikę obszarów wiejskich, także do substytuowania innych nośników energii (np. gazu ziemnego). Nic więc dziwnego, że zużycie prądu w gospodarstwach rolnych jest znacznie większe niż w pozostałych.

 

Rachunki za energię elektryczną stawały się coraz wyższe, dlatego tak dużą nadzieję pokładano w przepisach prawnych wspierających rozwój energetyki prosumenckiej w Polsce, które zostały wprowadzone wiosną 2015 r. Niestety, latem 2016 r. zmiany w ustawie o odnawialnych źródłach energii uniemożliwiły w praktyce rozwój energetyki rozproszonej i wymusiły na konsumentach niemal wyłączne korzystanie z energii sieciowej. Zmiany te wpłynęły niezwykle negatywnie na gospodarstwa rolne.

Przeprowadzone w ramach projektu OZERISE badania (http://ozerise.pl/pl/o-projekcie/wyniki-projektu/157-wyniki-badan) wykazały bowiem, że zużycie energii elektrycznej w gospodarstwach zlokalizowanych na terenach wiejskich jest średnio o 20-450 proc. wyższe niż w gospodarstwach domowych zlokalizowanych w miastach. Z czego to wynika? Rolnicy w zależności od profilu gospodarstwa, na cele produkcyjne, przeznaczają od ponad 60 proc. do prawie 90 proc. całej zużytej energii elektrycznej. Wielkość jej zużycia zależy w największym stopniu od rodzaju prowadzonej działalności produkcyjnej oraz wielkości gospodarstwa. Największe zapotrzebowanie na energię elektyczną, wynoszące ponad 20 000 kWh na cele produkcyjne, występuje m.in. w gospodarstwach sadowniczych. Jest to związane przede wszystkim z eksploatacją chłodni i przechowalni. Innym przykładem są chociażby duże gospodarstwa prowadzące polową produkcję zbóż o powierzchni ponad 150 ha, w których zużycie energii związane jest głównie z suszeniem ziarna. Warto jeszcze wymienić gospodarstwa zajmujące się produkcją zwierzęcą, zwłaszcza te produkujące mleko. Tutaj energia elektryczna wykorzystywana jest do zasilania dojarek oraz do chłodzenia i przechowywania mleka.

Duże zużycie energii elektrycznej w produkcji rolnej powoduje, że jej koszty stanowią istotną składową kosztów produkcji. Warto zaznaczyć, że udział kosztów energii elektrycznej w kosztach produkcji rolnej jest w Polsce najwyższy w całej Unii Europejskiej, co w oczywisty sposób wpływa na konkurencyjność polskiego rolnictwa zarówno na krajowym, jak i na międzynarodowym rynku. Szacuje się, że koszt energii elektrycznej wynosi średnio około 12 proc. kosztów produkcji rolnej w Polsce. Przykładowo, w gospodarstwach sadowniczych udział tych kosztów sięga nawet ponad 19 proc.! (K.Prandecki, W. Wrzaszcz, „Zużycie energii w towarowych gospdoarstwach rolnych w latach 2004-2012”, Roczniki Naukowe Stowarzyszenia Ekonomistów Rolnictwa i Agrobiznesu).

Trudną sytuację ekonomiczną producentów rolnych dodatkowo pogarsza fakt, że na ogół nie mogą oni korzystać z tańszej taryfy na energię elektryczną typu G, dostępnej dla gospodarstw domowych, a muszą używać droższej taryfy C, przeznaczonej dla przedsiębiorców. Nie powinno więc dziwić, że problem ubóstwa energetycznego w największym stopniu dotyczy gospodarstw domowych zlokalizowanych na wsi, a to niemal 6 mln odbiorców energii elektrycznej! Dlatego też każda podwyżka cen energii elektrycznej będzie miała dla rodzin rolniczych szczególnie niekorzystny wpływ.

Wprowadzenie rynku mocy z pewnością spowoduje znaczący wzrost cen energii elektrycznej, co przełoży się na wzrost rachunków, a w konsekwencji zwiększy udział ceny elektryczności w kosztach produkcji rolnej oraz zwiększy zakres ubóstwa energetycznego na wsi. Wynikać to będzie przede wszystkim ze wskazanych powyżej przyczyn:

– dużego, jednostkowego zużycia energii elektrycznej w gospodarstwach rolnych;

– korzystania przez rolników z taryfy C.

Wpływ będą miały także inne czynniki, w tym przede wszystkim korzystanie przez rolników zazwyczaj z więcej niż jednego licznika energii. Ponieważ zakłada się, że koszty stworzenia rynku mocy zostaną przeniesione na odbiorców energii w postaci dodatkowej opłaty stałej – a więc przypisanej do każdego licznika – rzeczywiste obciążenie gospodarstw rolnych z tytułu stworzenia rynku mocy będzie nieproporcjonalnie większe niż rodzin mieszkających w miastach. Bowiem im większe zużycie energii, tym więcej zapłacimy w ramach tzw. opłaty mocowej. Można oszacować, że w po wprowadzeniu rynku mocy wzrost cen energii dla rolników wyniesie od 10 do 20 proc.

Omawiając wpływ stworzenia rynku mocy na gospodarowanie energią elektryczną na terenach wiejskich warto również zauważyć, że mechanizm ten nie rozwiązuje podstawowych problemów mieszkańców tych terenów jakim są: niestabilność napięcia w sieci oraz przerwy w dostawach energii elektrycznej. Utrudniają one, a często wręcz uniemożliwiają wykorzystanie na obszarach wiejskich nowoczesnych technologii i narażają rolników na dodatkowe koszty. Większość producentów mleka czy sadowników musi posiadać agregaty prądotwórcze wykorzystywane na wypadek przerwy w dostawie elektryczności z sieci. Problemy te nie zostaną rozwiązane poprzez stworzenie rynku mocy. Środki gromadzone przez ten mechanizm wykorzystywane będą na utrzymanie mocy dyspozycyjnych (rezerwowych), a nie na modernizację i poprawę sieci dystrybucyjnych. Można wręcz założyć, że rynek mocy będzie miał negatywny wpływ na prace przy modernizacji sieci energetycznych. Politycy mogą obawiać się, że dodatkowy wzrost cen energii, spowodowany kosztami modernizacji linii energetycznych, będzie negatywnie wpływać na ich szanse wyborcze.

Reasumując:

  1. Wprowadzenie rynku mocy zmniejszy opłacalność polskiego rolnictwa oraz poziom życia na terenach wiejskich. Nie rozwiąże też podstawowych problemów energetycznych terenów wiejskich w postaci złej jakości usług energetycznych (np. przerwy w dostawach, niestabilność napięcia w sieci).
  2. Stworzenie tego mechanizmu będzie miało istotny, negatywny wpływ na konkurencyjność polskiego rolnictwa zarówno na rynku krajowym, jak i międzynarodowym. Już dziś udział kosztów energii elektrycznej w produkcji rolnej w Polsce jest najwyższy w UE. Po wprowadzeniu rynku mocy udział ten jeszcze bardziej wzrośnie.
  3. Wzrost cen energii dla gospodarstw rolnych będzie znacząco większy niż dla gospodarstw domowych zlokalizowanych w miastach. Prowadzić to będzie do poszerzenia zasięgu ubóstwa energetycznego, które już dziś jest bardzo duże.

Zamów prenumeratę: zielonysztandar.com.pl/prenumerata
Cały tekst dostępny w wersji papierowej tygodnika Zielony Sztandar lub na platformach sprzedaży online



Podobne artykuły

  • Orzecznictwo

    Samorząd gminny odpowiedzialny za szkodę z powodu błota, śniegu i lodu Gmina ponosi odpowiedzialność za szkodę wynikającą z nieuprzątnięcia błota, …

  • Rok pod znakiem bezpieczeństwa i nowoczesności

    Powiat olsztyński jest największym, zarówno pod względem liczby ludności, jak i powierzchni, w województwie warmińsko-mazurskim. Jest też jednym z największych …

  • Polski patriota z Kresów pisarzem świata

    3 grudnia 2017 r. obchodzimy jubileusz 160-lecia urodzin Józefa Teodora Konrada Korzeniowskiego – Josepha Conrada, syna polskich patriotów, zesłańców syberyjskich, …