Gospodarka potrzebuje pracowników

Sukces ma wielu ojców. Nic dziwnego, że obecnie rządzący przypisują sobie dobrą sytuację na rynku pracy. Prawda jest jednak taka, że stopniowy spadek bezrobocia rozpoczął się za rządów koalicji PO-PSL.

Za kryzys zawsze płacą najsłabsi. Doświadczyli tego w latach 2008-2009, kiedy polska gospodarka zmagała się z tym, co działo się na świecie – recesją u naszych najważniejszych partnerów handlowych i rozchwianiem rynków finansowych. Rzutowało to na rynek pracy. Przed światowym kryzysem udało się doprowadzić do zrównoważenia relacji między tymi, którzy pracy poszukują a przedsiębiorcami. Kryzys z powrotem przywrócił stosunki z lat 90., czyli rynek pracodawcy. Wtedy w każdej firmie można było usłyszeć, że jeżeli komuś nie podobają się niskie zarobki i traktowanie jak chłopa pańszczyźnianego, to może się zwolnić, bo na jego miejsce czeka kolejka bezrobotnych. Co gorsze, była to prawda.

Teresa Hurkała

ZapiszZapisz


Zamów prenumeratę: zielonysztandar.com.pl/prenumerata
Cały tekst dostępny w wersji papierowej tygodnika Zielony Sztandar lub na platformach sprzedaży online



Podobne artykuły

  • Cztery kółka napędzają gospodarkę

    Przemysł motoryzacyjny tworzy 8 proc. naszego dochodu narodowego. Daje zatrudnienie 180 tys. pracowników. W 2016 r. nasz eksport wyrobów tej …

  • Narodowa zbiórka na kopalnie

    Restrukturyzacja górnictwa nie powiodła się, choć w latach 2007-2015 kosztowało to państwo, a właściwie nas wszystkich, 65,7 mld zł. Powołana …

  • Najsłabsi wciąż potrzebują pomocy

    Co piętnasta osoba żyje poniżej minimum egzystencji, ubóstwa ustawowego doświadcza co dziesiąty Polak. W najgorszej sytuacji są ludzie utrzymujący się …