100 tysięcy etatów dla młodych

„Praca dla Młodych” to program przygotowany przez byłego ministra pracy i polityki społecznej Władysława Kosiniak-Kamysza. Dzięki niemu 100 tysięcy młodych ludzi zostanie zatrudnionych na pełen etat. To pierwsze w Polsce tak duże przedsięwzięcie mające na celu ograniczenie umów śmieciowych. Program rusza od 1 stycznia 2016 r.

Polska jest w Unii Europejskiej wiceliderem spadku bezrobocia wśród ludzi młodych. Przed nami są jedynie Niemcy. Jednak mimo poprawy sytuacji na rynku pracy, zatrudnienia wciąż nie ma ponad pół miliona młodych Polaków. Z myślą o nich PSL przygotował program „Praca dla Młodych”. – Nasz program to realna szansa dla tysięcy młodych Polaków na znalezienie pracy. Realna i bardzo konkretna, w przeciwieństwie do mglistych obietnic naszych politycznych konkurentów – mówi Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL. Z programu już od nowego roku będą mogli skorzystać absolwenci szkół zawodowych, ponadgimnazjalnych i wyższych, którzy szukają pracy i nie ukończyli jeszcze 30 lat. To w sumie ponad 100 tys. osób, które otrzymają gwarancję dwuletniego zatrudnienia. Młodzi, którzy zgłoszą się do programu, sami wybiorą pracodawcę. Zachętą do ich zatrudnienia jest dofinansowanie do wynagrodzenia w wysokości płacy minimalnej (wraz ze wszystkimi składkami i podatkiem) przez pierwszy rok. W zamian firma zobowiąże się do utrzymania miejsca pracy przez co najmniej kolejne 12 miesięcy. W sumie pracodawca będzie mógł otrzymać nawet ponad 26 tys. zł dofinansowania. Warunkiem jest zatrudnienie młodego pracownika na umowie o pracę.

Warunki programu „Praca dla Młodych”

Z programu mogą skorzystać osoby, które nie ukończyły 30 lat. W pierwszej kolejności będę brani pod uwagę absolwenci dopiero wchodzący na rynek pracy. Pracodawca za zatrudnienie młodej osoby otrzyma przez rok dofinansowanie na wynagrodzenia i składki ubezpieczeniowe w wysokości minimalnego wynagrodzenia. W zamian za tę pomoc, przez kolejne 12 miesięcy będzie miał obowiązek nadal zatrudniać pracownika, ale już ze swoich środków. Zyska także dostęp do finansowania z Krajowego Funduszu Szkoleniowego, za które to środki będzie mógł podnieść kwalifikacje zatrudnionych.
Pracodawcy do tej pory unikali zatrudniania młodych osób na etat, twierdząc, że przez pierwszy rok taki pracownik przede wszystkich się uczy. – Pracownik świeżo po szkole jest mniej wydajny od tego z doświadczeniem. Jeśli pracodawca zatrudni go na etat, to obciążenia przez niego ponoszone przekraczają zyski, jakie płyną z jego pracy. Dlatego program „Praca dla Młodych” uważam za strzał w dziesiątkę. To rzeczywista pomoc dla pracowników i pracodawców – mówi Paweł Zbyszyński, właściciel firmy remontowej.

Według prognoz tylko w 2016 roku dzięki programowi zatrudnienie znajdzie ponad 30 tys. osób poniżej 30 roku życia. Kolejne 70 tysięcy znajdzie zatrudnienie na etat w latach kolejnych. Na tym nie koniec. Mniej młodych osób bez pracy oznacza, że pozostali pracodawcy będą musieli zacząć rywalizować o najmłodszych pracowników. Efekt? Lepsze warunki zatrudnienia oferowane wszystkim osobom wchodzącym na rynek pracy.

Dzięki dofinansowaniu do wynagrodzeń młodych ludzi, pracodawcy będą mieli czas, żeby ich wyszkolić i przygotować do wykonywania zleconych zadań. I najważniejsze – firmy biorące udział w programie „Praca dla Młodych” nie mogą zatrudniać na umowach śmieciowych. Młodzi dostaną gwarancję zatrudnienia przez 24 miesiące na umowie o pracę.

 Jak wziąć udział w programie

Przedsiębiorca powinien zwrócić się do urzędu pracy w swoim regionie. Następnie podpisze umowę ze starostą, na podstawie której co miesiąc (przez rok) otrzyma refundację części kosztów poniesionych na wynagrodzenia, nagrody oraz składki na ubezpieczenia społeczne skierowanego przez urząd pracy bezrobotnego.

Pracodawca, który zwolni pracownika, nie tylko nie otrzyma dofinansowania, ale będzie musiał zwrócić już otrzymane dofinansowanie. Oczywiście może się zdarzyć, że pracownik sam zrezygnuje. Wówczas na jego miejsce urząd pracy skieruje inną młodą osobę.

Na program zarezerwowano w Funduszu Pracy ok. 3 mld zł. Tylko w 2016 roku będzie to 700 mln zł, a w kolejnych latach do 1 mld zł. Środki zostaną podzielone między poszczególne województwa. Wysokość kwoty przypadającej na dany region będzie zależała m.in. od wysokości bezrobocia. Najwięcej środków otrzymają te samorządy, w których bezrobocie jest na najwyższym poziomie.


Zamów prenumeratę: zielonysztandar.com.pl/prenumerata
Cały tekst dostępny w wersji papierowej tygodnika Zielony Sztandar lub na platformach sprzedaży online



Podobne artykuły

  • Nieznana historia największego protestu przeciwko komunistom w Płocku

    Niewiele osób pamięta dziś, że Płock stał się areną jednego z największych sprzeciwów wobec komunistycznego terroru i represji powojennych. Był …

  • Czas Witosa

    To były upalne sierpniowe dni 1920 roku. W powietrzu czuć było atmosferę strachu i przeświadczenia co do zbliżającego się wkrótce …

  • Opinogóra stawia na PSL

    Piotr Czyżyk popierany przez Polskie Stronnictwo Ludowe został nowym wójtem gminy Opinogóra. Pokonał w drugiej turze Annę Koral z PiS. …