Dajmy Polakom możliwość obrony

Jesteśmy jednym z najbardziej bezbronnych krajów świata. Pod względem liczby broni na jednego mieszkańca zajmujemy 142 lokatę wśród wszystkich państw na Ziemi. W Europie średnio na 100 mieszkańców, 30 posiada broń, tymczasem na 100 Polaków tylko jeden ma pistolet. Polskie Stronnictwo Ludowe chce to zmienić. Ludowcy planują przygotować ustawę pozwalającą każdemu obywatelowi, który nie miał konfliktu z prawem i przejdzie badania lekarskie, posiadać broń.

Nowy minister MSWiA Mariusz Błaszczak z PiS-u poparł w imieniu Polski (kilka dni temu w Brukseli) stworzenie nowej dyrektywy zaostrzającej przepisy dotyczące posiadania broni palnej przez Europejczyków. Jest to reakcja unijnych biurokratów na zamachy w Paryżu. Niewykluczone, że nowa dyrektywa uderzy w myśliwych, którym zostanie odebrane prawo posiadania broni.

Bezbronnego nikt nie napadnie?

Do tej pory szczytem europejskiego urzędniczego nonsensu było uznanie ślimaka za rybę. Wydaje się, że teraz eurokraci postanowili zrobić odważnie krok na przód i twierdzą, że jeśli odbiorą mieszkańcom Europy możliwość obrony, to będą oni bezpieczniejsi. Zaostrzenie przepisów dotyczących posiadania broni przez obywateli ma według przedstawicieli UE utrudnić terrorystom dokonywanie zamachów.
Problem w tym, że terroryści w Paryżu posługiwali się bronią, która pochodzi z arsenału wojskowego, a nie cywilnego. Karabinków maszynowych, granatów i ładunków wybuchowych nie można kupić legalnie. Dlatego zakazywanie m.in. przez PiS posiadania broni jest w tym przypadku bezsensowne i niebezpieczne. Logicznym krokiem jest umożliwienie cywilom bronienie się w sytuacji zagrożenia.

PSL za legalizacją broni

Dlatego PSL chce dać Polakom możliwość posiadania broni krótkiej. – Przy obecnym zagrożeniu terroryzmem Polacy powinni móc bronić się – uważa poseł Piotr Zgorzelski z PSL. – Broń powinien mieć każdy obywatel, chyba, że prawo do posiadania broni zostało mu odebrane. Przy tworzeniu ustawy o posiadaniu broni będziemy się wzorować na prawodawstwie amerykańskim i szwajcarskim – dodaje poseł Zgorzelski.
Amerykanie i Szwajcarzy mają jedne z najbardziej liberalnych praw dotyczących posiadania broni na świecie. Upraszczając, broń w tych krajach może mieć każdy, chyba, że tego prawa zostanie pozbawiony, np. był notowany lub nie przeszedł testów psychologicznych.
Jednym z głównych zwolenników powszechnego dostępu do broni jest Sławomir Świerzyński z PSL, lider zespołu Bayer Full, któremu w 2005 roku bandyci porwali nastoletniego syna. – Każdy obywatel powinien mieć prawo do posiadania broni i możliwość jej użycia, jeśli jest zagrożony on lub jego rodzina – uważa Sławomir Świerzyński, działacz PSL. – Należy odwrócić obowiązujące obecnie przepisy. Ja mam pozwolenie na broń, ale żeby je otrzymać, musiałem przejść długą drogę urzędniczą i udowodnić, że broni potrzebuję. Po tragedii, która przytrafiła się mojej rodzinie, posiadając broń w domu czujemy się bezpieczniej – dodaje.
Duża część zwolenników PSL jest tego samego zdania. Osoby mieszkające poza miastem, w domach czują się zagrożeni. Dostęp do broni na pewno poprawiłby poczucie bezpieczeństwa. – Mamy ładny dom na skraju lasu – mówi Katarzyna Opińska. – Jednak po zmroku nie czujemy się bezpiecznie. Mąż już dwukrotnie występował o pozwolenie na broń, ale nie otrzymał go. Gdy synowie pójdą na studia i zostaniemy sami, naprawdę będę bała się mieszkać we własnym domu – dodaje. Takich osób jak pani Katarzyna jest w Polsce dziesiątki tysięcy. Są to głównie mieszkańcy małych miejscowości i wsi, czyli potencjalni wyborcy PSL. Dlatego ludowcy nie mogą zlekceważyć postulatów tej grupy.

Pospolite ruszenie zamiast bomby atomowej  

Ministerstwo Obronny Narodowej kierowane przez Antoniego Macierewicze chce, aby w Polsce stacjonowały wyrzutnie rakiet uzbrojone w głowice atomowe. Takie postulaty zmuszą Rosję do adekwatnej odpowiedzi. W terytorium Polski zostaną wycelowane pociski nuklearne. W razie konfliktu staniemy się jednym z pierwszych celów ataku, a co za tym idzie – ofiarą atomowego holokaustu.
Równie duży efekt odstraszania co arsenał nuklearny, ale bez tak drastycznych konsekwencji, miałby powrót do unowocześnionej koncepcji pospolitego ruszenia. Można byłoby je stworzyć, gdyby w Polsce był powszechny dostęp do broni palnej, a co więcej – powszechna nauka jej używania. Podobne rozwiązania działają w USA i Szwajcarii. – Konsekwencją dostępu do broni byłoby powołanie polskiej gwardii narodowej opartej o Ochotnicze Straże Pożarne, obronę terytorialną, związki strzeleckie – uważa poseł Zgorzelski. Jego zdaniem świadomość, że w Polsce w jednej chwili może stanąć kilka milionów uzbrojonych obrońców, musiałaby ostudzić zapały każdego potencjalnego najeźdźcy.

Marcin Zieliński

 

 


Zamów prenumeratę: zielonysztandar.com.pl/prenumerata
Cały tekst dostępny w wersji papierowej tygodnika Zielony Sztandar lub na platformach sprzedaży online



Podobne artykuły

  • Nieznana historia największego protestu przeciwko komunistom w Płocku

    Niewiele osób pamięta dziś, że Płock stał się areną jednego z największych sprzeciwów wobec komunistycznego terroru i represji powojennych. Był …

  • Czas Witosa

    To były upalne sierpniowe dni 1920 roku. W powietrzu czuć było atmosferę strachu i przeświadczenia co do zbliżającego się wkrótce …

  • Rządzący zdradzili polską wieś

    Dzięki twardym negocjacjom rządu z udziałem PSL, Polska uzyskała największy budżet na lata 2014-2020 spośród wszystkich państw członkowskich UE. Prawie …