Józef Kuras „Ogień” – cena wolności

23 października minęła 100. rocznica urodzin chłopa, ludowca, górala, legendarnej postaci, partyzanckiego dowódcy na Podhalu.

Józef Kuraś „Ogień” urodził się 23 października 1915 r. w Waksmundzie (zm. 22 lutego 1947 r. w Nowym Targu). Jego ojciec – także Józef – był człowiekiem wolnym, aczkolwiek nieraz musiał walczyć o zachowanie wolności i o „swoje”. Od młodych lat interesował się postępem rolniczym i sprawami społecznymi. Założył Kółko Rolnicze, sprowadził do wsi pierwsze maszyny rolnicze i nawozy sztuczne. Od 1902 r. z wyboru pełnił funkcję radnego Rady Gminnej, w 1911 r. został wójtem i urząd ten sprawował przez 7 burzliwych lat.

Jednym z pierwszych osiągnięć ojca „Ognia” – Józefa Kurasia – było zorganizowanie Drużyny Podhalańskiej, dzięki czemu Waksmund nie pozostał w tyle za innymi miejscowościami w pracy niepodległościowej. 3 maja 1913 r. członkowie Drużyny Podhalańskiej w wójtem Józefem Kurasiem na czele uczestniczyli w tysięcznym zlocie „drużyniaków” w Nowym Targu, zorganizowanym z okazji 122. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Powołano wtedy Związek Drużyn Podhalańskich, które wzięły udział w polskim czynie zbrojnym w I wojnie światowej.

Józef i Antonina Kurasiowie mieli sześcioro dzieci: pięciu synów i jedną córkę. Wszystkich starali się wychować w poszanowaniu tradycji i obyczaju góralskiego na dobrych Polaków i katolików. Ich zabiegi wychowawcze nie poszły na marne i wszystkie dzieci śladami ojca wpisały się na listę bojowników o sprawę narodową.

Jeden z synów Józefa – Józef Kuraś, był jednostką wyjątkowo silną. To postać barwna i nietuzinkowa. Góral z krwi i kości, obdarzony przez naturę predyspozycjami przywódczymi. Człowiek niepokorny i pełen dumy. W czasie okupacji, jak wielu innych, wykazał się patriotyczną postawą. Dowodził oddziałem partyzanckim Ludowej Straży Bezpieczeństwa, a następnie „Błyskawica”, który zadał siłom wroga na Podhalu wiele ciosów. Jego walka prowadzona była w specyficznych okolicznościach politycznych – w związku z hitlerowską akcją wprowadzania na tych terenach Goralenvolku. Po rozczarowaniach, jakie przyniosło wyzwolenie, „Ogień” wraz ze swymi żołnierzami kontynuował podziemną walkę, teraz z nowym, komunistycznym reżimem.

Wojna i przede wszystkim okupacja stworzyły zapotrzebowanie na jednostki silne, zdolne nie tylko do biologicznego przetrwania, ale także do walki. Działalność w konspiracji i walka z okupantem wypędzała ludzi do lasu, na głód i poniewierkę. Być partyzantem – wymagało to wielkiej odwagi, determinacji, ale także talentu. Nie uczono tego w wojsku ani na kursach przysposobienia wojskowego. Aby dowodzić oddziałem, trzeba było znać ludzi, mieć środki do walki, zapewnić uzbrojenie, umundurowanie, żywność, kwatery, a także zorganizować wywiad. Józef Kuraś „Ogień” ze względu na przymioty umysłowe i fizyczne był urodzonym partyzantem. W czasie wojny był jednym z wielu bohaterów w okupowanej Polsce. Po wojnie zaś ruch przez niego wywołany i kierowany okazał się jedynym swego rodzaju w kraju. „Ogień” od początku i przez dłuższy czas cieszył się szerokim poparciem ludności Podhala, która identyfikowała się z jego celami walki, chociaż organizacyjnie nie była mu podporządkowana.

Działalność oddziału „Ognia” obejmowała dość duży obszar: od zachodu – południowo-wschodnią część powiatu wadowickiego, następnie powiaty: nowotarski, myślenicki, limanowski oraz połowę nowosądeckiego. Ślady jego aktywności notujemy także w powiecie krakowskim i mieście Krakowie, w powiecie miechowskim i Chrzanowie, a nawet na Śląsku. Ten geograficzny zasięg stawia go w rzędzie najpoważniejszych sił podziemia, mimo że ten nigdy nie przestał być ruchem regionalnym.

Siedem lat „Ogień” i jego żołnierze zmagali się w walce: najpierw z okupantem hitlerowskim, a później przeciw sowietom i komunistom. Walka ta była zdecydowana i bezpardonowa.

Czytaj więcej na e-wydaniu zielonego sztandaru:http://wydawnictwoludowe.embuk.pl/pub/zielony-sztandar-zielony-sztandar-2


Zamów prenumeratę: zielonysztandar.com.pl/prenumerata
Cały tekst dostępny w wersji papierowej tygodnika Zielony Sztandar lub na platformach sprzedaży online



Podobne artykuły