Melioracje to regulacja stosunków wodnych a nie drenaż

27 sierpnia br. z inicjatywy ministra rolnictwa Marka Sawickiego odbyły się rozmowy z marszałkami województw. Spotkanie miało na celu przedyskutowanie problemu gospodarowania wodą.

Podczas konferencji prasowej, zorganizowanej po zakończeniu spotkania z samorządami województw, szef resortu rolnictwa zwrócił uwagę na konieczność zaktywizowania prac projektowych w zakresie mikroretencji oraz budowy małych i średnich zbiorników. Minister przypomniał, że w okresie międzywojennym było w Polsce ponad 4500 urządzeń spiętrzających wodę, a obecnie jest ich znacznie mniej.

– Należy zwrócić uwagę, że w poprzednim ustroju mieliśmy do czynienia z melioracją, która nie miała nic wspólnego z tą nazwą – podkreślił minister Sawicki.  Była to zwyczajna drenacja, czyli po prostu odprowadzanie wody. Zapomniano o mechanizmach piętrzenia i retencjonowania wody. Teraz potrzebny będzie ogromny wysiłek, aby przywrócić melioracjom ich właściwe funkcjonowanie, czyli regulowanie stosunków wodnych – zauważył minister.

Już w 1997 r. podpisane zostało porozumienie pomiędzy ministrami rolnictwa i środowiska, zobowiązujące wszystkie województwa do opracowania planów gospodarowania wodą, a także do budowy małej i średniej retencji. Ze wstydem należy przyznać, że po blisko dwudziestu latach realizacji tych programów zostały one wykonane w niespełna 30 procentach. W poprzednich latach działania służb publicznych koncentrowały się głównie na działaniach przeciwpowodziowych. Teraz mamy sytuację odwrotną – niedobór wody i nadszedł czas, by działania te zmienić. Sposobem na właściwe gospodarowanie wodą jest mikroretencja oraz małe i średnie zbiorniki retencyjne.

Program mikroretencji ma polegać na budowie i odtwarzaniu wielu małych (do 1 ha) i rozproszonych zbiorników, stawów i oczek wodnych, również wykonywaniu progów na rowach melioracyjnych i małych ciekach. Obiekty te będą gromadzić wodę do rolniczych nawodnień, poprawiać jakość przestrzeni publicznej w obrębie miejscowości i nadawać jej nowe funkcje, np. na rzecz turystyki pobytowej, wędkarstwa, zwiększać bioróżnorodność środowiska, służyć ochronie przeciwpożarowej, przeciwpowodziowej, w tym odciążać systemy kanalizacji deszczowej. Istotą działań jest odwrócenie dotychczasowej praktyki, w której melioracje szczegółowe jedynie odprowadzały nadmiar wody. Urządzenia te będą wodę gromadzić, gdy jest jej nadmiar. Program mikroretencji ma od strony infrastruktury przygotować na suszę, niwelować jej skutki i zmniejszać uciążliwość. Każda zgromadzona dzięki temu woda, która będzie mogła być użyta do nawodnienia upraw, będzie korzyścią dla rolników.

Dotychczas część środków przeznaczonych na budowę retencji często przesuwano na realizację innych zadań. Mimo, iż różne środowiska, a także samorządy zgłaszały potrzebę wyłączenia funduszy na te cele, okazywało się, że przy planach ogólnych, także w negocjacjach z Komisją Europejską, inne ważne inwestycje zabierały środki potrzebne na retencję.

Czytaj więcej na e-wydaniu zielonego sztandaru:http://wydawnictwoludowe.embuk.pl/pub/zielony-sztandar-zielony-sztandar-2-8-wrzesnia


Zamów prenumeratę: zielonysztandar.com.pl/prenumerata
Cały tekst dostępny w wersji papierowej tygodnika Zielony Sztandar lub na platformach sprzedaży online



Podobne artykuły

  • Wielkanocne rozważania o żywności

    Bezpieczeństwo żywnościowe Bezpieczeństwo żywnościowe jest złożonym zagadnieniem powiązanym ze zrównoważonym rozwojem rolnictwa, zdrowiem ludności, środowiskiem i handlem. Na globalne bezpieczeństwo …

  • Jaki będzie krajobraz społeczno-ekonomiczny po kolejnej bitwie z epidemią?

    dr Michał SobczakWydział Ekonomiczno-SocjologicznyUniwersytet Łódzki Gdy zostałem poproszony przez Redaktora Naczelnego o napisanie tekstu dotyczącego skutków kolejnego lockdownu, czy też …

  • Niewielu rolników ubezpiecza uprawy

    O wspieraniu środkami publicznymi systemu ubezpieczeń rolniczych System wspierania dopłatami z budżetu państwa ubezpieczeń rolniczych nadal jest mało skuteczny i …