Kultura na Mazowszu obroniła się przed „janosikowym”

Wywiad z Bożeną Żelazowską – przewodniczącą Komisji Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Sejmiku Mazowieckim

Sejmik Województwa Mazowieckiego zatwierdzi niebawem dokument Strategia dla Kultury na lata 2015-2020. Ma on być podstawą do rozwoju i finansowania kulturalnych w Województwie. Dokument ma sprawić, żeby wydarzenia kulturalne miały większe oddziaływanie i docierały do większego kręgu odbiorców.

Co to jest mazowiecka Strategia dla Kultury?

Jest to dokument, który porządkuje i wyznacza kierunki rozwoju kultury na Mazowszu na najbliższe lata. Największy nacisk został w położony na rozwój instytucji kultury, które znajdują się poza Warszawą. One zdecydowanie wymagają większego wsparcia, bo kultura w stolicy niejako broni się sama. Naszym podstawowym celem było zacieranie podziałów między Warszawą, a resztą Mazowsza. Dzisiaj wiele wydarzeń kulturalnych odbywa się tylko w Warszawie i jest skierowane do mieszkańców stolicy. Chcemy po prostu, aby mieszkańcy całego województwa mieli łatwiejszy dostęp do kultury. Szczególnie chcemy pomóc tym, dla których uczestnictwo w wydarzeniach kulturalnych związane jest dzisiaj z dalekimi, kosztownymi podróżami.

Jak to zrobić?

Od dawna zachęcam instytucje kultury do wymiany repertuarowej. Przecież stołeczne teatry mogą część swojego dorobku przenieść na deski teatru w Płocku czy w Radomiu. Do ośrodków, do których mieszkańcy północnego i południowego Mazowsza mogą dotrzeć łatwiej i taniej. Podobnie może być z wystawami w muzeach. Można je tak przygotować, aby po obejrzeniu ich przez mieszkańców stolicy, były udostępniane w Ciechanowie, Mławie, Żyrardowie czy Siedlcach. .

Jak powinien przebiegać rozwój kultury na Mazowszu?

Przede wszystkim trzeba zrozumieć, że Mazowsze nie jest ogromnym terenem położonym wokół stolicy. Warszawa jest miastem Mazowsza, może najważniejszym, ale jednym z wielu. Jeżeli zaczniemy tak spoglądać na cały nasz region, to lepiej wykorzystamy także jego ogromny potencjał kulturalny. Mazowsze obszarowo jest większe od niektórych europejskich krajów. Są tu też takie miejsca, z których trudno jest dojechać nawet do miasta powiatowego. Moim marzeniem jest, aby młodzież tam mieszkająca, dzieci i osoby starsze, czyli ci, którzy z różnych przyczyn mają ograniczoną mobilność, miały może nie taką samą, ale podobną ofertę kulturalną, jaka jest dostępna dla mieszkańców stołecznej aglomeracji.

Dla wielu osób wydatek na kulturę to luksus, na który nie mogą sobie pozwolić.

Wiem o tym. Dlatego staramy się, aby bilety były tańsze lub wstęp był bezpłatny. Zresztą tak się często dzieje również dzisiaj. Jeżeli wydarzenie kulturalne zostanie przeniesione poza teren Warszawy, to będzie siłą rzeczy tańsze dla odbiorców. Odejdą koszty dojazdu do stolicy. Dostępność do kultury można zwiększać poprzez większą mobilność organizatorów rozmaitych przedsięwzięć. Jeżeli uda nam się przenieść do mniejszych ośrodków część spektakli czy wystaw, to będzie duży sukces. Jestem przekonana, że mieszkańcy Mazowsza skorzystają z ciekawej oferty, musimy ją jednak im przybliżyć.

Mazowieckie instytucje kultury borykały się w ostatnich latach z dużymi problemami finansowymi. Czy okres 2015-2020, o którym mówi Strategia dla Kultury, będzie pod tym względem lepszy?

Kultura na Mazowszu miała ten sam problem co całe województwo. Nadmierne obciążenia finansowe budżetu, spowodowane nieproporcjonalnie wysokim tzw. „janosikowym” płaconym na rzecz innych województw. Przez to na kulturę było za mało środków. Uważam, że ogromnym sukcesem minionego okresu był fakt, że mimo braku pieniędzy udało się nimi tak gospodarować, aby żadna instytucja kulturalna nie została zamknięta. Można śmiało powiedzieć, że kultura na Mazowszu obroniła się przed „janosikowym”. Mało tego, widząc zagadnienie szerzej, można zauważyć dodatkowe wzmocnienie rozbudowanym zapleczem infrastrukturalnym. Instytucje kultury świetnie wykorzystały przyznane im fundusze unijne, które zainwestowały w odbudowę i remonty budynków, zarówno historycznych jak i tych współczesnych, w których mieszczą się instytucje i zbiory. Teraz trzeba wykorzystać środki z budżetu, ale także zewnętrzne, jak dotacje w tym unijne, aby te piękne budynki wypełnić treścią. Nad tym między innymi ja będę czuwać. Strategia, o której mówimy porządkuje kwestie organizacyjne i finansowe związane z rozwojem kultury na Mazowszu oraz tworzy lepsze warunki do realizacji oddolnych inicjatyw kulturalnych.

Bez pieniędzy nie da się tych budynków, jak pani mówi, wypełnić treścią. Czy instytucje kultury mogą liczyć na zwiększenie swoich budżetów?

Jestem przekonana, że najtrudniejszy okres kultura ma już za sobą. Jednak to, czy teatry, muzea bądź domy kultury zaczną wypełniać się nową i atrakcyjną dla widza treścią w dużym stopniu zależy od osób zarządzających. Ale też nie należy a wręcz nie wolno lekceważyć tzw. inicjatyw oddolnych – pomysłów które wychodzą ze stowarzyszeń bądź od samych mieszkańców. Oczywiście jak zwykle zachęcam do pisania wniosków, pozyskiwania środków z różnych źródeł. Będziemy się także starać, aby w przyszłym budżecie Województwa Mazowieckiego znalazły się środki na konkurs ofert kulturalnych dla organizacji pozarządowych. Tego typu organizacje tworzone są przez ludzi z lokalnych środowisk. To oni wiedzą najlepiej co zainteresuje ich sąsiadów, znajomych. Ważne, aby zwiększać przestrzeń na animowanie wydarzenia kulturalnych odpowiadających na konkretne zapotrzebowanie. Na pewno w sposób szczególny musi być chroniona od zapomnienia kultura ludowa. Bardzo ubolewam, że do tej pory nie udało mi się stworzyć ośrodka pielęgnującego kulturę kołbielską. Mało osób wie, że taka rozwijała się pięknie i bogato tuż za granicą Warszawy i wyróżniała się spośród innych nurtów na Mazowszu. Natomiast fakt, że ta kultura przetrwała bez pomocy instytucjonalnej po dziś dzień, tak blisko ogromnego ośrodka miejskiego jakim jest Warszawa, jest ewenementem na skalę europejską. Musimy to zauważać, musimy pielęgnować i musimy pokazywać nasze skarby. Zawsze powtarzam, że bez kultury nie ma narodu, a bez narodu nie ma państwa.

Rozmawiał Marcin Zieliński


Zamów prenumeratę: zielonysztandar.com.pl/prenumerata
Cały tekst dostępny w wersji papierowej tygodnika Zielony Sztandar lub na platformach sprzedaży online



Podobne artykuły

  • Nieznana historia największego protestu przeciwko komunistom w Płocku

    Niewiele osób pamięta dziś, że Płock stał się areną jednego z największych sprzeciwów wobec komunistycznego terroru i represji powojennych. Był …

  • Czas Witosa

    To były upalne sierpniowe dni 1920 roku. W powietrzu czuć było atmosferę strachu i przeświadczenia co do zbliżającego się wkrótce …

  • Opinogóra stawia na PSL

    Piotr Czyżyk popierany przez Polskie Stronnictwo Ludowe został nowym wójtem gminy Opinogóra. Pokonał w drugiej turze Annę Koral z PiS. …