Alfred Domagalski

Budujmy lepsze państwo

Nie będzie bezpieczeństwa narodowego ani bezpieczeństwa społecznego, jeśli niespełna 2 proc. ludzi zawłaszcza ponad połowę światowego bogactwa.

Zbliżający się Kongres programowy Polskiego Stronnictwa Ludowego stanowi dobrą okazję do merytorycznej rozmowy o programie politycznym i gospodarczym tej najstarszej partii politycznej w naszym kraju. Kwestią istotną są nie tylko zapisy programowe, ale także ich praktyczna realizacja mająca duże znaczenie dla wiarygodności i pozycji partii na politycznym rynku. Są ku temu dwa ważne powody: 120-lecie powstania PSL oraz zbliżające się wybory parlamentarne. Z tego drugiego powodu ważny jest także

sposób prezentacji programu szerokiej opinii społecznej

zwany czasem taktyką polityczną. Ważne znaczenie dla tej programowej refleksji powinny mieć nie tylko doświadczenia historyczne ruchu ludowego, ale także te wynikające z ostatnich dwóch kadencji współrządzenia państwem i oceny tych rządów wystawionej przez wyborców w wyborach prezydenckich. Istotnym jest tu nie tyle słaby wynik kandydata PSL (Stronnictwo nigdy w wyborach prezydenckich nie wypadało dobrze), ale przegrana niemal pewnego reelekcji urzędującego prezydenta, który wywodzi się z obozu politycznego koalicyjnego partnera.

Wiele wskazuje na to, że zmiana postaw Polaków, której wyrazem są preferencje wyborcze, nie stanowiła jednego aktu głosowania. Jak wskazują sondaże, jest to tendencja bardziej trwała i straszenie Polaków kryzysem greckim niczego tu nie przyniesie, bo to nie obywatele go spowodowali, lecz elity polityczne, które – jak się okazało – zarządzały państwem na ich ryzyko i rachunek. Niemałe znaczenie ma tu także bardzo nadwyrężona wiarygodność polskich elit politycznych.

Jak wiadomo, od kilku lat przez świat i Europę  przetacza się silny nurt protestu, zwany przez elity antysystemowym.

 Fala buntu dotarła również do Polski

Z gorących obserwacji (jeszcze nie badań) socjologicznych i analizy elektoratu wynika, że zasadnicza przemiana w postawach nastąpiła wśród studentów oraz ludzi z wyższym i średnim wykształceniem. Nie jest to jednak bunt gówniarzy, jak zdiagnozował to redaktor naczelny pewnego dziennika. Na pewno młodzież w tym ruchu odgrywa znaczącą rolę. Cóż bowiem młody człowiek ma ze sobą zrobić, kiedy po ukończeniu studiów brak dla niego oferty. To jest bez wątpienia trend, który obejmuje niemal wszystkie grupy wiekowe. Ten bunt nie jest jeszcze dojrzały. Jak mówią socjologowie, można go określić mianem buntu prymitywnego, powiedziałbym – poszukującego. Wyrazem tego niedojrzałego buntu są często sprzeczne ze sobą postulaty i nie kontrolowane odreagowywanie przy każdej nadarzającej się sytuacji, tak jak miało to miejsce w ostatnich wyborach prezydenckich. Wiele wskazuje na to, że może się powtórzyć w jesiennych wyborach parlamentarnych.

 

To rezultat ukształtowania dwóch światów

Świata korporacji i indywidualizmu oraz świata wolontariatu i opieki społecznej. Między tymi skrajnymi biegunami wytworzyła się wielka pustka, generująca poważne problemy społeczne. Najważniejsze z nich to nierówności społeczne, bezrobocie i zadłużenie publiczne. To one są źródłem najpoważniejszych dziś zagrożeń dla stabilności świata i narastających patologii społecznych. To one są także podstawą najgłębszego od wielu lat podziału polskiego społeczeństwa. Zrozumienie tych zależności jest kluczem do pozyskania przychylności wyborców, jest to bowiem także droga do budowania bardziej dla nich przyjaznego państwa.  

Już kilka lat temu zwracał na to uwagę prof. Witold Orłowski, diagnozując w książce Świat do przeróbki przyczyny i konsekwencje kryzysu światowego. W konkluzji stwierdził m.in., że skuteczne rozwiązanie problemów współczesności jest możliwe tylko poprzez dokonanie fundamentalnych zmian w polityce gospodarczej i regulacyjnej w skali całego świata. Dziś wielu ekonomistów i socjologów formułuje podobne opinie, jak chociażby ta, którą zaprezentował wybitny brytyjski socjolog i ekonomista, prof. Guy Standing w rozmowie z Jackiem Żakowskim w  „Polityce”. Zapytany, jakiej zmiany trzeba, żeby odbudować więź instytucji z klasą prekariuszy, odpowiedział: „Takiej, która zakwestionuje dominujący neoliberalny model kapitalizmu”. Okazuje się bowiem, że globalna kapitalistyczna gospodarka nie jest pozbawiona wad – jak doświadczyliśmy, potrafi przynosić poważne zagrożenia, tak w wymiarze społecznym, jak i bezpieczeństwa narodowego.

Polskie Stronnictwo Ludowe nie jest w stanie samodzielnie dokonać takiej zmiany, o której mówi prof. W. Orłowski czy prof. G. Standing, chociaż wytyczać sobie takie cele powinno. Jeśli jednak brak jest

możliwości korekty realizowanych strategii

to należy wspierać i rozwijać alternatywne w stosunku do komercyjnych formy aktywności ludzi, które są w stanie niwelować zagrożenia, jakie przynosi komercyjny, egoistyczny z natury system. Myślę tu o szeroko rozumianym systemie ekonomii (gospodarki) społecznej. Sektor ten to spółdzielnie, fundacje, stowarzyszenia i towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych, a więc podmioty nastawione nie na zysk, lecz na zaspakajanie ludzkich potrzeb i rozwiązywanie problemów społecznych.

Polskie Stronnictwo Ludowe ze względu na swój rodowód i uznawany system wartości ma szczególny obowiązek wspierania i rozwijania tych form aktywności obywateli. Współpraca ludzi na zasadach wspólnotowych zapoczątkowana ponad półtora wieku temu była reakcją na trudne warunki pracy i życia oraz pozytywną odpowiedzią na społeczny egoizm towarzyszący rodzącemu się kapitalizmowi. Ta piękna spółdzielcza tradycja współdziałania ludzi dla dobra wspólnego, mimo nieprzyjaznego dla niej stosunku państwa, trwa po dziś dzień. Okazało się bowiem, że współpraca ludzi nie tylko miała znaczenie w tamtym czasie, ale pozostała także obecnie nadzieją na poprawę sytuacji ekonomicznej i warunków społecznych dla znacznej części społeczeństwa. To ważny paradygmat rozwoju społeczno-gospodarczego i budowy społeczeństwa obywatelskiego niedostrzegany przez zajęte wielkimi projektami elity polityczne.

Czytaj więcej na e-wydaniu zielonego sztandaru:http://wydawnictwoludowe.embuk.pl/pub/zielony-sztandar-zielony-sztandar-12-18-sierpnia


Zamów prenumeratę: zielonysztandar.com.pl/prenumerata
Cały tekst dostępny w wersji papierowej tygodnika Zielony Sztandar lub na platformach sprzedaży online



Podobne artykuły

  • O pomocy koordynatorów rodzinnej pieczy zastępczej

    Powiaty powinny zwiększyć częstotliwość kontroli Działalność koordynatorów rodzinnej pieczy zastępczej jest na ogół dobrze zorganizowana. W zawodzie jest jednak nadal …

  • Bliski koniec Mieszkania Plus

    Kończy swój żywot jedna ze sztandarowych inicjatyw rządu Zjednoczonej Prawicy. Miało być 100 tys. mieszkań jeszcze do końca pierwszej kadencji, …

  • Przeładowane ciężarówki rozjeżdżają drogi w miastach

    O ruchu pojazdów przeciążonych na obszarach zurbanizowanych Organy administracji publicznej nieskutecznie przeciwdziałały poruszaniu się pojazdów przeciążonych po drogach przebiegających przez …