Polski kawior podbija świat

W powszechnej opinii za czołowych producentów i eksporterów kawioru uchodzą Rosja i Iran. W rzeczywistości jednak w ostatnim czasie Rosja z eksportera stała się znaczącym importerem tego produktu, natomiast irański kawior po wprowadzeniu zakazu połowów w Morzu Kaspijskim cechuje niska jakość.  W to miejsce wchodzi m.in. kawior produkowany nad Wisłą. Zachwycają się nim już chociażby Niemcy, Kanadyjczycy, Szkoci czy arabscy szejkowie. Powód? Jakość i cena.

 

Jednym z najnowocześniejszych gospodarstw w Europie, które swoją przyszłość wiąże z produkcją kawioru, jest gospodarstwo rybackie Eko-kawior. Powstało ono w 2009 r. w miejscowości Rzgów Drugi (woj. wielkopolskie) jako własność Małgorzaty Dziekanowskiej i Kazimierza Kowalskiego. W tym gospodarstwie ryby hoduje się w zamkniętym systemie obiegu wody. – Gospodarstwo działa w oparciu o dwie studnie głębinowe: jedną główną i jedną rezerwową – mówi Kazimierz Kowalski. Woda zasila tam gospodarstwo poprzez system pomp i różnego rodzaju urządzeń kontrolujących jej temperaturę, napowietrzenie czy skład chemiczny. To właśnie na realizację m.in. tej inwestycji gospodarstwo rybackie Eko-kawior otrzymało z ARiMR dofinansowanie w wysokości 7,83 mln zł. Mieści się w nim hodowla jesiotra syberyjskiego, sterleta albinosa i interesującej krzyżówki dwóch gatunków jesiotra o nazwie bester. – To krzyżówka największej przedstawicielki jesiotrowatych – bieługi z najmniejszym przedstawicielem jesiotrowatych sterletem. Od sterletów ikrę uzyskujemy od 5 roku życia, natomiast bieługi po raz pierwszy maja ikrę w wieku 17 lat, ale są to kilogramy kawioru. Bester to duże ilości ikry w 6-7 roku życia ryby – wyjaśnia Henryk Mokrzycki, główny ichtiolog gospodarstwa Eko-kawior. Wyjaśnia też, czym jest prawdziwy kawior. – Kawior to nazwa zastrzeżona dla odpowiednio przetworzonej ikry ryb jesiotrowatych. Niestety większość rzekomego kawioru to podróbki. To po prostu ikra innych ryb. Ale zdarzyło mi się już nawet spotkać z taką sytuacją, że w jednym z dużych sklepów sprzedawano kawior, który okazał się odpowiednio przerobionymi glonami – informuje Mokrzycki. W tej chwili produkcja kawioru wynosi około 500 kg rocznie. – To dopiero początek. Potencjał mamy duży – zapewnia Kazimierz Kowalski.

Polska czołowy producent w Europie

Znacznie więcej produkuje gospodarstwo rybackie Gosławice w Koninie wraz ze spółką zależną Olsztyn II. W Gosławicach hodowany są m.in. jesiotr syberyjski oraz jesiotr rosyjski. Samice przed osiągnięciem dojrzałości płciowej wysyła się do Olsztyna II, gdzie ikra jest pobierana i przetwarzana na kawior. W sumie oba gospodarstwa to powierzchnia 2,7 tys. ha, głównie jezior i stawów, a jego właścicielem jest Antoni Łakomiak, który w 2013 r. otrzymał tytuł Rybaka Roku. Jeśli chodzi o masę rybną jesiotrów, to Gosławice są bez wątpienia największym takim gospodarstwem w Europie. W tym względzie gospodarstwo ma już bogatą tradycję, ale chce korzystać z nowych możliwości. Od 2012 r. spółka zajęła się także produkcją kawioru i pod tym względem już zdążyła bardzo mocno zaznaczyć się na światowej mapie twórców tego produktu. – Na świecie wyprodukowano w zeszłym roku 240 ton kawioru, w tym w Rosji 40 ton. Natomiast cała UE to 106 ton kawioru. Z krajów UE najwięcej wyprodukowali Włosi (42 t), potem Francuzi (20 t) i Niemcy (14 t). Natomiast sama nasza firma wytworzyła w 2014 r. 7 t kawioru, czyli nasze jedno gospodarstwo to połowa całej  niemieckiej produkcji – mówi z dumą o potencjale spółki Antoni Łakomiak. Prawdziwy kawior kosztuje w krajach Europy Zachodniej średnio około 2 tys. euro za kilogram, zaś ten z Gosławic cechują porównywalne standardy oraz cena o kilkaset euro niższa. To powoduje, że firma nie ma problemu ze zbytem. – Kawior sprzedajemy pod marką Antoniu Cavior. Jest to kawior cztero-, pięcio- i sześciogwiazdkowy. Oferujemy też elitarne zestawy wraz z łyżeczką z masy perłowej – mówi Agata Łakomiak-Winnicka, menadżer  do spraw marketingu i sprzedaży. Jak tłumaczy Antoni Łakomiak, każda puszka tego wykwintnego produktu opatrzona jest mottem „z dumą wyprodukowane w Polsce”. – Będziemy jeszcze zwiększać produkcję i zdobywać kolejne segmenty tego rynku – przekonuje Łakomiak.

Seweryn Pieniążek

Fot. Autor

Czytaj więcej na e-wydaniu zielonego sztandaru:http://wydawnictwoludowe.embuk.pl/pub/zielony-sztandar-zielony-sztandar-1-7-lipca

 


Zamów prenumeratę: zielonysztandar.com.pl/prenumerata
Cały tekst dostępny w wersji papierowej tygodnika Zielony Sztandar lub na platformach sprzedaży online



Podobne artykuły

  • Wielkanocne rozważania o żywności

    Bezpieczeństwo żywnościowe Bezpieczeństwo żywnościowe jest złożonym zagadnieniem powiązanym ze zrównoważonym rozwojem rolnictwa, zdrowiem ludności, środowiskiem i handlem. Na globalne bezpieczeństwo …

  • Jaki będzie krajobraz społeczno-ekonomiczny po kolejnej bitwie z epidemią?

    dr Michał SobczakWydział Ekonomiczno-SocjologicznyUniwersytet Łódzki Gdy zostałem poproszony przez Redaktora Naczelnego o napisanie tekstu dotyczącego skutków kolejnego lockdownu, czy też …

  • Niewielu rolników ubezpiecza uprawy

    O wspieraniu środkami publicznymi systemu ubezpieczeń rolniczych System wspierania dopłatami z budżetu państwa ubezpieczeń rolniczych nadal jest mało skuteczny i …