Nasze rolnictwo podbija światowe rynki

Rozmowa z Markiem Sawickim, ministrem rolnictwa i rozwoju wsi

 

• Dzięki staraniom PSL uchwalono ustawę o ochronie polskiej ziemi. W jaki sposób zabezpiecza ona nasze grunty przed wykupem?

– Kwestii ochrony ziemi nadano ważne znacznie. Wykup polskiej ziemi przez cudzoziemców nie miał jednak masowego charakteru. Jak analizujemy statystyki ostatnich kilkunastu lat, to mówimy o około 1500 hektarach. Ogromną grupą obcokrajowców, którzy nabywają naszą ziemię, są osoby o polskich korzeniach lub współmałżonkowie Polaków. Oddzielną kwestię stanowią spółki z udziałem kapitału zagranicznego. Dzierżawią one około 100 tys. hektarów od Agencji Nieruchomości Rolnych. Nowa ustawa o ochronie ziemi wprowadza zabezpieczenia chroniące nasz rynek ziemi, jednak co ważne, są one zgodne z prawem unijnym. Ustawa jasno określa, kto ma pierwszeństwo w zakupie gruntów rolnych – zarówno agencyjnych, jak i gruntów prywatnych. Mogą to być osoby zamieszkujące daną gminę lub gminę sąsiednią co najmniej przez pięć lat, posiadające uprawnienia rolnicze i prowadzące działalność rolniczą. Ponadto ustawa wprowadza ograniczenia dotyczące powierzchni gospodarstw. Dotyczy to zarówno zakazu rozdrabniania gospodarstw, jak i przeciwdziałania nadmiernemu koncentrowaniu ziemi w jednych rękach. Ten, kto posiada gospodarstwo o powierzchni 300 hektarów, w przypadku spółki 500 hektarów, nie będzie mógł nabywać więcej ziemi z Agencji Nieruchomości Rolnych, a także z obrotu prywatnego. Dodatkowo ANR zostało wyposażone w potężny instrument odkupu i pierwokupu ziemi. Na ten cel w budżecie ANR będzie około 600 mln zł rocznie. Zniesiono także kontrowersyjny zapis o pierwszeństwie byłych właścicieli do wykupu ziemi. Z naszej wiedzy wynika, że był on nadużywany, a byli właściciele stawali się jedynie pośrednikami w zakupie ziemi. Zatem z jednej strony ustawa wprowadziła ograniczenie koncentracji ziemi, z drugiej ograniczenie rozdrabniania i z trzeciej – wprowadziliśmy do ANR czynnik społeczny – ludzi z danego terenu, którzy będą de facto wyznaczali nabywcę. Podsumowując – cena nie będzie najważniejszym czynnikiem w obrocie ziemią.

Czytaj więcej na e-wydaniu zielonego sztandaru: http://wydawnictwoludowe.embuk.pl/pub/zielony-sztandar-zielony-sztandar-8-14-lipca


Zamów prenumeratę: zielonysztandar.com.pl/prenumerata
Cały tekst dostępny w wersji papierowej tygodnika Zielony Sztandar lub na platformach sprzedaży online



Podobne artykuły

  • Wielkanocne rozważania o żywności

    Bezpieczeństwo żywnościowe Bezpieczeństwo żywnościowe jest złożonym zagadnieniem powiązanym ze zrównoważonym rozwojem rolnictwa, zdrowiem ludności, środowiskiem i handlem. Na globalne bezpieczeństwo …

  • Jaki będzie krajobraz społeczno-ekonomiczny po kolejnej bitwie z epidemią?

    dr Michał SobczakWydział Ekonomiczno-SocjologicznyUniwersytet Łódzki Gdy zostałem poproszony przez Redaktora Naczelnego o napisanie tekstu dotyczącego skutków kolejnego lockdownu, czy też …

  • Niewielu rolników ubezpiecza uprawy

    O wspieraniu środkami publicznymi systemu ubezpieczeń rolniczych System wspierania dopłatami z budżetu państwa ubezpieczeń rolniczych nadal jest mało skuteczny i …