Czy Chińczyk gra w „chińczyka”?

Chińczyków jest tak wielu, że z pewnością któryś z nich zna popularną u nas grę w „Chińczyka” i z przyjemnością ją uprawia. Trzeba jednak wiedzieć, iż nazwa ta przyjęła się tylko u nas – w Polsce, a gra wcale nie jest chińska. Na całym świecie zna się ją pod nazwą „Man, dont’get annoyed (with me)” lub „Ludo”, a czasami „Pachisi”. Jest to niemiecka gra wymyślona na początku XX w. przez zawodowego twórcę gier planszowych J.F.Schmidta, który zwyczajnie uprościł starożytną hinduską „Pachisi” i spopularyzował ją w Europie. Trudno dziś stwierdzić, kto pierwszy w Polsce nazwał tę grę „Chińczykiem” i dlaczego wybrał właśnie ten, a nie inny tytuł.

Dzisiaj starsze pokolenie Chińczyków – od wieków nie zmieniając swoich hazardowych namiętności – zapewnia sobie rozrywkę przy dwóch najbardziej popularnych w Chinach grach planszowych: „Madżongu” (MaJang) oraz chińskich szachach (XiangQi). „Madżong” w Europie stracił swój egzotyczny urok przez powszechny dostęp do tej gry w każdym niemal komputerze. Zasady są tam bardzo uproszczone, a sama gra niemal identyczna, jak zwykłe puzzle. Siadając jednak do stołu z miejscowymi Chińczykami, odkrywamy cały jej czar, a także olbrzymie emocje związane z postawionymi sumami pieniędzy i gwałtownymi reakcjami graczy.

Czytaj więcej na e-wydaniu zielonego sztandaru: http://wydawnictwoludowe.embuk.pl/pub/zielony-sztandar-zielony-sztandar-10-16-czerwca


Zamów prenumeratę: zielonysztandar.com.pl/prenumerata
Cały tekst dostępny w wersji papierowej tygodnika Zielony Sztandar lub na platformach sprzedaży online



Podobne artykuły

  • Siatkarze na medal

    Po zwycięstwie polskich siatkarzy w finale Ligi Światowej, właśnie na ich złoty medal będziemy liczyli najbardziej podczas zbliżających się Igrzysk …