Sąsiedzi robią zakupy w Polsce

Turystyka „zakupowa” w naszym kraju trwa już od jakiegoś czasu. I nie ma się co dziwić, gdyż nasze produkty (nie tylko żywnościowe) są tańsze i lepsze niż u naszych sąsiadów.

W tej „turystyce” prym wiodą Litwini, ale nie ustępują im miejsca także Rosjanie, Białorusini, Ukraińcy a nawet Niemcy czy Francuzi. Można zapytać, „a czego wyposażony w euro Francuz szuka w Polsce”? Odpowiedź– niemal wszystkiego.

– Poprosiłem mojego znajomego w Polsce, aby przysłał mi papierosy, alkohol, przyprawy, ogórki kiszone (bo takie we Francji nie są znane) oraz cukierki – mówi Mariusz Sapota, mieszkaniec francuskiego Orleanu. – Mało tego poprosiłem również o… sery! W Polsce są one o wiele smaczniejsze, no i znacznie tańsze niż u nas! Lepiej jest mi wysłać trochę euro i zapłacić za przesyłkę niż kupować to u nas w sklepach czy marketach. Ostatnio, jak byłem w Polsce w moim bagażu było troszkę rzeczy osobistych, a duuuużą „resztę” zajmowały produkty żywnościowe – dodaje.

Kupujący ze wschodu

Oczywiście wszyscy kupują towary, które są relatywnie tańsze niż w ich ojczystych krajach. Dużą część stanowią produkty żywnościowe. Jeśli popatrzymy na strukturę zakupów to dominują wędliny, sery, owoce, warzywa i przetwory z nich. Dużą część stanowią słodycze. To cieszy, bo pokazuje, że jesteśmy konkurencyjni, a nasze wyroby posiadają wymaganą jakość.

– Nie dotyczy to tylko rejonów przygranicznych – twierdzi poseł PSL Mirosław Maliszewski. – Prowadząc w Rosji i na Ukrainie kampanię promocyjną „Jabłka każdego dnia” prowadzimy wśród klientów sklepów ankietę. Okazało się, że polskie produkty żywnościowe (szczególnie owoce) mają renomę i cieszą się uznaniem konsumentów. Podobnie jest w innych krajach. Nawet niedawna nagonka na polską żywność na Słowacji i w Czechach nie spowodowała odejścia od jej kupowania. Potwierdzają to oficjalne dane. Dobra opinia znana jest także – może nawet szczególnie – w rejonach przygranicznych, co przekłada sie na duży rozmiar „turystyki zakupowej” – dodaje Maliszewski.

Co w koszyku u Niemca

– Ja, co prawda nie mieszkam przy granicy polskiej, bo w Essen – mówi Iwona Michalska – ale mam rodzinę w środkowej Polsce. Ale jak tylko przyjeżdżam to wywożę od nich „furę” zakupów – mówi Michalska.

Powodem tego są ceny: masło – 1,10 Є, a w Polsce –> 0,69 Є; pomidory – 1,39, a w Polsce –> 0,46; szynka: 7,55 -> 4,61; cukier – 0,87 -> 0,68; makaron – 0,87 -> 0,50.

– No i tankuję auto „na full” przy granicy, bo w Polsce benzyna jest nadal tańsza niż u nas… W Niemczech kosztuje 1,60 euro, a w Polsce 1,39 euro za litr. To się wydaje malutko, ale to wszystko „malutko” i daje duże zaoszczędzenie kasy! – dodaje Iwona.

Litwini biorą wszystko

– Litewskie wyroby wędliniarskie są robione w tradycyjny sposób, technologią znana tylko Litwinom. Produkty te wyróżniają ich wśród krajów Europy wschodniej i środkowej – twierdzi Maciej Gosiewski z Gazety Olsztyńskiej. – Jednakże nie są to produkty tanie, dlatego jak sądzę oferta polskich sklepów i hurtowni jest dużo lepsza finansowo. Skłania ich ona do robienia zakupów w Polsce. Średnie wynagrodzenie Litwina jest niższe niż Polaka, dlatego wybierają oni tańsze rozwiązania zakupowe. Polska jest dla nich krajem najbliższym i najwygodniejszym do robienia zakupów – dodaje.

Rynek litewski jest dla Polaków i polskich firm również ciekawy i atrakcyjny, można w sieciach handlowych znaleźć produkty firmy polskich takich jak Tymbark, Kubuś, Zimbo, są one droższe niż w Polsce. Za jednego lita należy zapłacić 1,23 zł, a ceny np. produktu coca cola 2,5 litra u nich wynosi 5 litów a u nas 5 zł. Z racji różnicy kursu złotego w stosunku do lita, produkt ten jest już u nich droższy, dlatego z prostej przyczyny ekonomicznej wolą robić zakupy u nas.

– Kolejną sprawą jest rynek motoryzacyjny – mówi redaktor Gosiewski. – Wszyscy wiedzą, że biznes na Litwie oparty jest w dużej mierze na handlu samochodami. Ciekawostką jest, że samochody sprowadzane przez nich z Niemiec, Francji, Belgii są u nich tańsze niż w krajach, które wymieniłem. Z czego to wynika? Moim zdaniem z tego, iż doskonale zorganizowali sobie tą gałąź biznesu. Często są to firmy rodzinne, gdzie syn pracuje na stałe w Niemczech i prowadzi skup aut, brat zajmuje sie transportem, a dla przykładu szwagier zajmuje sie sprzedażą samochodów na Litwie. Litwa stanowi przyczółek dla Rosji, Białorusi, Kazachstanu itd. i właśnie najwięcej klientów z tych państw przyjeżdża tam po samochody. Auta kupują tam również Polacy głównie z województw podlaskiego, warmińsko-mazurskiego i mazowieckiego.

– Osobiście gustuję w litewskim chlebie, wędlinach przygotowanych w/g tradycyjnych receptur, kwasie chlebowym, który jest u nich znakomity szczególnie ten przygotowywany w małych „browarach” oraz piwie, które wizualnie i smakowo podeszło mi do gustu. Można je kupić też w Polsce, bezpośrednio z mobilnych stoisk litewskich, które często pojawiają się podczas imprez i festynów plenerowych w wielu miastach północno-wschodniej Polski – dodaje Gosiewski.

Ale po cukier…

Jak donosi fakt.pl w sklepach w przygranicznym Kostrzynie nad Odrą, podobnie zresztą jak w całej Polsce, ceny cukru biją kolejne rekordy. O ile w markecie kilogram można jeszcze kupić za nieco ponad 4 złote, to w sklepikach osiedlowych cena przekroczyła już 5 złotych.

Przedsiębiorczy mieszkańcy miasta masowo jeżdżą więc na zakupy do marketów po drugiej stronie Odry. Efekt? W niektórych niemieckich sklepach, nieprzygotowanych na najazd cukrowych kupców, półki, na których stały palety cukru, świecą pustkami.

Wojciech Andrzej Szydłowski


Zamów prenumeratę: zielonysztandar.com.pl/prenumerata
Cały tekst dostępny w wersji papierowej tygodnika Zielony Sztandar lub na platformach sprzedaży online



Podobne artykuły

  • Nieznana historia największego protestu przeciwko komunistom w Płocku

    Niewiele osób pamięta dziś, że Płock stał się areną jednego z największych sprzeciwów wobec komunistycznego terroru i represji powojennych. Był …

  • Czas Witosa

    To były upalne sierpniowe dni 1920 roku. W powietrzu czuć było atmosferę strachu i przeświadczenia co do zbliżającego się wkrótce …

  • Opinogóra stawia na PSL

    Piotr Czyżyk popierany przez Polskie Stronnictwo Ludowe został nowym wójtem gminy Opinogóra. Pokonał w drugiej turze Annę Koral z PiS. …