Chłopska armia zatrzymała bolszewików

Do sukcesu Bitwy Warszawskiej 1920 roku przyczynili się w ogromnej mierze chłopi – prości ludzie z okolic Radzymina, Nadmy, Kobyłki, Ossowa. To oni w tych dramatycznych dniach, decydujących o losach naszej ojczyzny, stanęli ramię w ramię z armią – zaopatrując ją w żywność, kwaterując, ale także w mundurach walczyli na pierwszej linii.

I to właśnie tym ludziom – tysiącom bezimiennych bohaterów – dziękował wicepremier Janusz Piechociński podczas uroczystości w Radzyminie.

Ossów. 1920 rok. Krwawa bitwa. Bitwa – zwana 18. najważniejszą bitwą w dziejach świata. To ta właśnie bitwa powstrzymała „zalew” Europy przed ideologią komunistyczną.

Prócz armii generała Józefa Hallera (zwanej od kolorów ich mundurów) „Błękitną Armią”, walczyli także chłopi (ok. 70 proc.). To Wincenty Witos, swoim przemówieniem poderwał do walki ponad 100 tys. chłopów i to oni poszli w szranki z radzieckim najeźdźcą i wygrali. Przelewając krew. Ginąc za Ojczyznę.

15 sierpnia uroczystości zwycięskiej bitwy odbywały się w Radzyminie i w Ossowie. Podczas nich, w Radzyminie, Janusz Piechociński (wiceprezes Rady Ministrów, prezes PSL) złożył wieniec upamiętniając wszystkich poległych tego heroicznego czynu.

Państwo najwyższą wartością

– Państwo jest wielką wartością. Nasz naród długo takiej wartości nie miał – mówił Piechociński. – Dziękujemy tym, którzy dla nas to Państwo obronili i odzyskali. Ale dziękujemy i tym, którzy bronią ją dzisiaj – dodał.

Dzień 15 sierpnia stał się świętem Wojska Polskiego, choć szybko zapomniano, że jest to również święto „chłopstwa” polskiego.

– To właśnie polska wieś żywiła wojsko walczące w Bitwie Warszawskiej. Dawała również konie i nocleg. O tym trzeba pamiętać! Bez tego by nie było naszego zwycięstwa – mówiła w Radzyminie Bożena Żelazowska z Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych.

– I w tym 1920, i w tym 1944 roku, i w tym 1980 czy 1989, tak naprawdę najważniejszy był duch narodu – mówił podczas uroczystości prezes Janusz Piechociński. – Bo naród zjednoczony, jest narodem zwycięskim – dodaje.

Jednak radzymińskie uroczystości upamiętniające ten heroiczny czyn chłopstwa polskiego nie rozpoczęły się ani 15. ani 16. sierpnia. Świętowanie zaczęto już 3 sierpnia. Można było uczestniczyć w rozlicznych konkursach, pokazach, koncertach, zawodach i rajdach – a te wszystkie atrakcje miały swoją kulminację uroczystej Mszy Świętej i Apelu Poległych na cmentarzu Żołnierzy Polskich 1920 r. w Radzyminie.

Ossów też upamiętnił

Ossów jednak nie był „gorszy”. 15 sierpnia uroczystości rozpoczęła Msza Święta i Apel Poległych, którym przewodniczył Arcybiskup Warszawsko-Praski – Henryk Hoser SAC. A jak co roku odbyła się tam rekonstrukcja finału Bitwy Warszawskiej. Zgromadziła ona tysiące widzów. I mimo wielkiego telebimu, z powodu ogromnego tłumu, nie wszyscy mogli w pełni zobaczyć całą rekonstrukcję. Prócz tego przygotowano dziesiątki atrakcji –  biegi, rajdy, konkursy i koncerty. Muzeum Historii Polski przygotowało m.in. specjalną multimedialną prezentację Bitwy Warszawskiej oraz symulator lotów samolotem z roku 1920 roku.

Bitwa Warszawska – jak to było?

Gdy armie bolszewickie parły w stronę Wisły, Polacy nie załamali rąk i nie złożyli broni, zajmując się pustymi dyskusjami. Wprost przeciwnie! Już 1 lipca 1920 roku powołano Radę Obrony Państwa, w skład której oprócz przedstawicieli rządu i wojska weszli również reprezentanci głównych partii politycznych. Jej istnienie odsunęło spory polityczne i doprowadziło do powołania Rządu Obrony Narodowej pod przewodnictwem Wincentego Witosa.

13 sierpnia 1920 roku trzy dywizje bolszewickie zatrzymały się w zdobytym Radzyminie.

Rankiem 14 sierpnia 1920 roku sytuacja pod Warszawą była krytyczna. Bolszewikom udało się przełamać pierwszą linię obrony, a poranne krwawe walki o Ossów nie przyniosły rozstrzygnięcia. Pomimo bohaterstwa żołnierzy Armii Ochotniczej – czego symbolem pozostała śmierć księdza Ignacego Skorupki – bolszewików nie udało się odrzucić. Polacy nie opuścili jednak zabudowań Ossowa. Wkrótce do ochotników dołączyli żołnierze z rozbitych wcześniej polskich oddziałów i przez kilka godzin trwał zażarta walka. Bolszewicy wciąż mieli dwukrotną przewagę, ale nie potrafili jej wykorzystać: kilka razy wypierali obrońców z zajmowanych stanowisk, ale Polacy natychmiast kontratakowali i bagnetami oraz walką wręcz odzyskiwali swoje pozycje.

Bój pod Ossowem stoczony rankiem 14 sierpnia 1920 roku był najważniejszym momentem Bitwy Warszawskiej. To tutaj bolszewicy przebili się przez drugą linię obrony i… zostali powstrzymani, odepchnięci, a w końcu także i rozbici. Tych dwóch bolszewickich pułków pobitych pod Ossowem zabrakło w kolejnych dniach walk. Napastnicy zresztą ponosili ciężkie straty atakując inne polskie pozycje. Także walki o Radzymin były tak zażarte – miasto kilkukrotnie przechodziło z rąk do rąk – że wykrwawiły szturmujących miasto Rosjan. Wieczorem 15 sierpnia bolszewicy opuścili miasto uznając, że nie mają sił, by odeprzeć kontratakujących Polaków.

Bitwa została wygrana!


Zamów prenumeratę: zielonysztandar.com.pl/prenumerata
Cały tekst dostępny w wersji papierowej tygodnika Zielony Sztandar lub na platformach sprzedaży online



Podobne artykuły

  • Nieznana historia największego protestu przeciwko komunistom w Płocku

    Niewiele osób pamięta dziś, że Płock stał się areną jednego z największych sprzeciwów wobec komunistycznego terroru i represji powojennych. Był …

  • Czas Witosa

    To były upalne sierpniowe dni 1920 roku. W powietrzu czuć było atmosferę strachu i przeświadczenia co do zbliżającego się wkrótce …

  • Opinogóra stawia na PSL

    Piotr Czyżyk popierany przez Polskie Stronnictwo Ludowe został nowym wójtem gminy Opinogóra. Pokonał w drugiej turze Annę Koral z PiS. …