Imponujące efekty wdrażania Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki na Mazowszu

Rozmowa z ELŻBIETĄ SZYMANIK, zastępcą dyrektora Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych w Warszawie

 

• Jakie kwalifikacje i doświadczenia szczególnie się pani przydają w sprawowaniu funkcji wicedyrektora MJWPU?

– Posiadam dużą wiedzę projektową. W pierwszym okresie programowania sama realizowałam projekty. Dzięki temu wiem jak wygląda ten świat od drugiej strony. Gdy spotykam się z projektodawcami potrafię wczuć się w ich sytuację. Wiem jak dużym wysiłkiem jest prowadzenie projektu unijnego. Dlatego zawsze staram się pomóc na ile to jest oczywiście możliwe. Dzięki temu osoby prowadzące projekt widzą we mnie swojego sojusznika, a nie bezdusznego urzędnika, który tylko czeka, aby ich ukarać. Czasem i do tego jesteśmy zmuszeni, ale jest to ostateczność. Przeważnie wcześniej próbujemy wypracować działania naprawcze. Myślę, że moja postawa nastwiona przede wszystkim na porozumienie bardzo mi pomaga w sprawowaniu mojej funkcji.

Ponadto potrafię zarządzać zespołem ludzi. Obecnie tworzy go blisko 200 osób. W tak dużej grupie zwierzchnik musi umieć słuchać swoich podwładnych. Większość moich pracowników to osoby młode, ale ze sporym już doświadczeniem w pracy przy projektach unijnych i dużą kreatywnością. Dlatego trzeba tę wiedzę i zapał umiejętnie wykorzystać. Cały czas konsolidować załogę i wytyczać jej nowe cele tak, aby ta mądrość zespołowa, wspólnie wypracowana, przynosiła jak najlepsze efekty. Myślę, że mnie się to udaje.

• Ile projektów i o jakiej wartości jest realizowanych na Mazowszu w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki i czy są znane już ich rezultaty?

– W tym momencie mamy zawartych ponad 4 tys. umów w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzi o wartości 2,5 miliarda złotych, z czego na szeroką pojętą edukację przeznaczony został ponad miliard złotych. Na Mazowszu niezwykle trudno byłoby znaleźć szkołę, która nie otrzymałaby wsparcia z naszych projektów. Cała alokacja dla Mazowsza na działania w ramach POKL to 2,9 miliarda złotych. Widać więc, że udało nam się już dużą część środków rozdysponować. To jest jeden z najlepszych wyników w kraju. Rezultaty wdrażanych programów są naprawdę imponujące. Dla przykładu można przytoczyć, że 540 ośrodków wychowania przedszkolnego uzyskało wsparcie unijne. Dzięki temu ponda 18 tys. dzieci uczestniczyło w różnych formach edukacji przedszkolnej.

Także 1600 szkół podstawowych, gimnazjum i ponadgimnazjalnych realizowało różnego rodzaju projekty. Ponad 5 tyś uczniów szkół zawodowych odbyło starze i praktyki. Również nauczyciele w ramach projektów unijnych doskonalili swoje umiejętności. Z takiej oferty skorzystało na Mazowszu ponad 7200 nauczycieli.

• Czy dzisiaj beneficjenci rzeczywiście dużo sprawniej korzystają z tego programu, czy też wciąż dużo szans nie zostaje wykorzystanych?

– Czas tutaj zadziałał na korzyść beneficjentów. Porównując projektodawców z pierwszych konkursów z obecnymi widać, że mają oni większe doświadczenie. Projekty są pisane pod autentyczne potrzeby i za ich pomocą rozwiązują konkretny problem na danym obszarze. To dotyczy nie tylko przygotowania samego projektu, ale również jego prowadzenia. Beneficjenci doskonale odrobili tą lekcję. To bardzo dobrze rokuje na przyszłość.  Już teraz więcej jest składanych wniosków, niż mamy pieniędzy na dany konkurs. Dzięki temu tylko najlepsze projekty mają szansę realizacji.

• Które konkursy cieszą się największym zainteresowaniem wnioskodawców?

– W całym POKL największym zainteresowaniem cieszą się projekty w ramach Priorytetu VIII. Związane są one ze szkoleniami dla osób pracujących i dla pracowników firm przechodzących procesy restrukturyzacyjne. Czyli są to działania skierowane do osób, które już pracują. Wynika to z tego, że żyjemy w bardzo dynamicznym świecie i osoby zatrudnione muszą się cały czas uczyć, by być konkurencyjne na rynku pracy. Mówimy tu o bardzo szerokiej gamie szkoleń. Od zawodów fizycznych jak stolarz, spawacz czy murarz po szkolenia dla kadry zarządzającej. Nie oznacza to jednak, że inne priorytety nie cieszą się zainteresowaniem beneficjentów. Wręcz przeciwnie. Średnio na jeden projekt przyjęty do realizacji musimy dziewięć odrzucić. Jednak jeśli miałabym już wskazać, konkurs w którym beneficjenci z mniejszym zapałem chcą wziąć udział to byłby to konkurs z działania 9.2. dotyczący szkolnictwa zawodowego. Jest to bardzo niedobre zjawisko, ponieważ szkolnictwo zawodowe jest ściśle powiązane z rynkiem pracy. Działanie 9.2 pomaga zbliżyć kierunki szkolenia młodzieży z zapotrzebowaniem na rynku pracy. Dzięki temu można w dużym stopniu zminimalizować zjawisko kształcenia przyszłych bezrobotnych. Rynek pracy potrzebuje obecnie w dużo mniejszym stopniu ludzi o wykształceniu ogólnym, a bardziej tych z konkretnym zawodem.

• Który z mazowieckich samorządów przoduje w wykorzystaniu środków unijnych? Co o tym przesądza?

– Takich samorządów jest wiele na Mazowszu. W naszych konkursach dajemy szanse wszystkim samorządom w województwie. Jak patrzymy w nasze statystyki i analizujemy to subregionalnie przeliczając na jednego mieszkańca nie ma wyraźnych liderów i outsiderów. Aczkolwiek samorządy miejskie, które mają więcej szkół, przedsiębiorstw w niektórych działaniach siłą rzeczy wypadają lepiej. Jednak mając zawsze na uwadze równomierny rozwój już w takim działaniu 9.1.1, gdzie chodzi o powstawanie nowych miejsc przedszkolnych poprzez kryterium dotyczącego lokalizacji tych placówek, preferuje się przedszkola zakładane na wsiach. Dzięki temu nowe przedszkola powstają głównie poza miastami.

• Jak ocenia pani poziom merytoryczny projektów nadsyłanych na konkursy ogłaszane przez MJWPU? Co sprawia wnioskodawcom największą trudność i jakie błędy najczęściej popełniają?

– To zależy. Dla podmiotów publicznych największym problemem jest stosowanie prawa zamówień publicznych. Na początku mieli z tym największy problem wnioskodawcy z priorytetu siódmego czyli opieka społeczna i szkoły. Teraz zaczyna się to zmieniać i opieka społeczna zaczyna sobie z tym zagadnienie doskonale radzić, natomiast szkoły wciąż mają problem. To jest jasny sygnał, że kadra zarządzająca w szkołach musi się w zakresie prawa zamówień publicznych doszkalać.

• Jak MJWPU wspiera beneficjentów podczas wdrażania projektu?

– Organizowane są różnego rodzaju szkolenia dla beneficjentów. Jest też punkt konsultacyjny w mazowieckiej jednostce. Oprócz tego, że działamy w samej Warszawie posiadamy także odziały zamiejscowe we wszystkich subregionalnych miastach. W Ciechanowie, Płocku, Ostrołęce, Siedlcach i Radomiu działają zamiejscowe oddziały MJWPU. W tych oddziałach szczególny nacisk kładziemy na szkolenia i bezpośrednie konsultacje z beneficjentami. Również na całym Mazowszu działa sieć Regionalnych Ośrodków Europejskiego Funduszu Społecznego, które mają za zadanie również szkolenie i instruktaż jak wypełnić wniosek i jak realizować projekt. Ponadto działa infolinia, gdzie pracownikom można zadać każde pytanie dotyczące funduszy unijnych i projektów realizowanych na Mazowszu.

• A na jakie formy wsparcia mogą liczyć dzieci niepełnosprawne?

– W zasadzie mogą liczyć na wszystkie formy wsparcia. Pomoc osobom niepełnosprawnych jest dla nas bardzo istotna. W projektach dotyczących powstawania nowych przedszkoli jednym z warunków otrzymania pieniędzy było dostosowanie placówek do potrzeb dzieci niepełnosprawnych tak, aby dzieci mogły się ze sobą integrować, bez względu na ich zdolności ruchowe czy inne ograniczenia.

• Czy i jakie istotne zmiany w stosunku do okresu 2007-2013 czekają beneficjentów w okresie programowania 2014-2020?

– Na Mazowszu ma być jeden program, który będzie ze sobą łączył działania twarde i miękkie. Przyjmujemy też, że będzie tak zwane włączenie społeczne. To jest obecnie Priorytet VII związany z integracją społeczną. Niestety mimo tych wszystkich wysiłków, które Polska i cała Unia Europejska czynią, niestety w dalszym ciągu istnieją bardzo duże obszary biedy. Są bardzo duże obszary biedy. Dlatego nowe projekty mają temu przeciwdziałać tak, aby bieda nie stawała się zjawiskiem dziedzicznym, aby ludzie mogli podnieść się w trudnych momentów swojego życia. Ten nowy mechanizm ma być dla nich tą pomocną dłonią. W dalszym ciągu będziemy też wspierać edukację i rozwój rynku pracy. Reasumując będą trzy priorytety związane z działaniami miękkimi i siedem z działaniami twardymi. Jednak należy pamiętać, że cały program się obecnie kształtuje i więcej na ten temat będzie wiadomo po wakacjach. Wtedy zostaną ustalone szczegóły. Chciałabym uspokoić beneficjentów. Wszystko wskazuje na to, że dla nich zmiany nie będą zasadnicze. Na pewno będą cenione projekty realizowane w partnerstwie i na to przyszli beneficjenci powinni już teraz zwrócić uwagę.

Rozmawiali: Robert Matejuk, Marcin Zieliński


Zamów prenumeratę: zielonysztandar.com.pl/prenumerata
Cały tekst dostępny w wersji papierowej tygodnika Zielony Sztandar lub na platformach sprzedaży online



Podobne artykuły

  • Nieznana historia największego protestu przeciwko komunistom w Płocku

    Niewiele osób pamięta dziś, że Płock stał się areną jednego z największych sprzeciwów wobec komunistycznego terroru i represji powojennych. Był …

  • Czas Witosa

    To były upalne sierpniowe dni 1920 roku. W powietrzu czuć było atmosferę strachu i przeświadczenia co do zbliżającego się wkrótce …

  • Opinogóra stawia na PSL

    Piotr Czyżyk popierany przez Polskie Stronnictwo Ludowe został nowym wójtem gminy Opinogóra. Pokonał w drugiej turze Annę Koral z PiS. …