Spółdzielczość i samorządność razem

Laureatom X Edycji Konkursu Samorządowiec-Spółdzielca wręczono 9 kwietnia wyróżnienia w Sali Kolumnowej Galerii Porczyńskich w Warszawie. Konkurs organizuje Krajowa Rada Spółdzielcza i redakcja magazynu „Tęcza Polska”, a honorowy patronat sprawuje wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Stanisław Rakoczy.

Oprócz wiceministra Stanisława Rakoczego na uroczystościach pojawili się m.in. prezes Zarządu Krajowej Rady Spółdzielczej Alfred Domagalski, przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego Krajowej Rady Spółdzielczej dr Jerzy Jankowski, poseł PSL i przewodniczący Sejmowej Komisji  Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej Piotr Zgorzelski (jeden z nagrodzonych) oraz kilkudziesięciu samorządowców, laureatów konkursu. Nie zabrakło również licznie przybyłych spółdzielców. Przypomnijmy również, że od początku istnienia tego konkursu uhonorowano już w sumie kilkuset samorządowców, co pokazuje, że współpraca między samorządem a spółdzielcami często układa się znakomicie. Jak zwrócił uwagę dr Jerzy Jankowski, przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego KRS, obydwa te środowiska żyją w pewnej symbiozie. – Wielu spółdzielców staje się samorządowcami i wielu samorządowców staje się spółdzielcami – przekonywał. Jednak już współpraca na linii państwo-spółdzielczość tak dobrze się nie układa. – Rodzi się w związku  z tym pytanie: Jak to jest, że Polska samorządowa, związana z ludźmi rozumie idee spółdzielczości i wspiera spółdzielczość na swoim terenie, a czym wyżej, tym gorzej? – zastanawiał się Jankowski. Jego zdaniem wynika to z kilku powodów, ale najważniejsze jest to, że zarówno spółdzielczość, jak i samorządność jest blisko ludzkich spraw, ludzkich problemów.– Otóż samorząd terytorialny podobnie jak spółdzielnie odpowiada na oczekiwania ludzi tworzących wspólnoty lokalne. Łączą więc nas wspólne cele i troska o dobro ludzi. Dlatego samorząd terytorialny i spółdzielczość są podstawą społeczeństwa obywatelskiego  i demokracji lokalnej – podkreślił Jankowski.

Spółdzielnie stabilizują rynek pracy i wspierają kulturę

Bardzo ciekawe dane przedstawił Alfred Domagalski, prezes Zarządu KRS. Wynika z nich, że spółdzielczość ma bardzo duże znaczenie dla lokalnego rynku pracy, co szczególnie widać w mniejszych środowiskach, jak małe miasteczka i wsie, gdzie nie ma zbyt wielu firm i przedsiębiorstw. – 30 proc. spółdzielni jest znaczącym pracodawcą na lokalnym rynku, a 28 proc. spółdzielni jest znaczącym pracodawcą dla kobiet – wyliczał prezes Domagalski. Spółdzielnie zatrudniają trzykrotnie więcej osób niepełnosprawnych niż firmy kapitałowe, więcej kobiet, więcej osób w wieku przedemerytalnym i o niższym wykształceniu. – Spółdzielnie stabilizują rynek pracy, podnoszą bezpieczeństwo społeczne – podkreślił prezes.

Jeszcze bardziej interesujące dane dotyczą wsparcia przez spółdzielczość życia społeczno-kulturalnego. Często o tym się zapomina, ale spółdzielnie wkładają sporo wysiłku i środków na te cele. Potwierdzają to badania przeprowadzone przez KRS wraz z Głównym Urzędem Statystycznym. – 2700 przebadanych spółdzielni wydatkowało w ciągu roku blisko 220 milionów zł na te cele – przedstawił dane Domagalski. Spółdzielnie te prowadzą 136 domów kultury, 363 kluby, 340 świetlic, 151 bibliotek, 138 pracowni specjalistycznych, ponad tysiąc placów zabaw dla dzieci. Doskonale wiedzą o tym samorządowcy, którzy  codziennie stykają się z tymi przejawami aktywności spółdzielni. Stąd pełne zrozumienie między tymi oboma ideami, co potwierdzali przemawiający w imieniu nagrodzonych poseł Piotr Zgorzelski i starosta płocki Michał Boszko. – Nie ma piękniejszej formy aktywności jak spółdzielczość i samorządność. Kto tego nie rozumie, ten nic nie rozumie – podkreślił Zgorzelski.

W dzisiejszym świecie spółdzielczość jest ważna

Zdaniem wielu przybyłych gości spółdzielczość w dzisiejszych, trudnych czasach jest szczególnie potrzebna. Według wiceministra Rakoczego pokazuje ludziom, jak radzić sobie w kłopotach. – Jeden z drugim, a nie jeden przeciw drugiemu – podkreślił Stanisław Rakoczy. Zdaniem prezesa Domagalskiego obecnie łatwiej można zrozumieć, jakie znaczenie dla równowagi gospodarki ma idea spółdzielczości. Jednocześnie coraz bardziej uwidaczniają się mankamenty obecnego, dominującego modelu gospodarki komercyjnej. – Można zauważyć, że gospodarka komercyjna zaczyna wyczerpywać swoje możliwości rozwoju. Wyrzuca ona na margines zbyt wielu ludzi – podkreślał Domagalski. Taka asymetria grozi naruszeniem kruchej równowagi światowej. Doskonale stabilizującą rolę spółdzielczości dostrzegła Organizacja Narodów Zjednoczonych, która ogłosiła 2012 rok rokiem spółdzielczość. – Nawet jeśli musimy akceptować dominację systemu komercyjnego, to powinniśmy równocześnie rozwijać też takie formy gospodarki, które mają inny cel, które opierają się nie na kapitale, ale na aktywności ludzi, ich pomysłowości, zaradności – podkreślał Domagalski. Niestety w Polsce nadal pokutują liczne stereotypy dotyczące spółdzielczości. – Dla wielu osób, mimo, że minęło już ponad 20 lat od zmian ustrojowych, to spółdzielczość pozostaje spadkiem po odrzuconym systemie gospodarczym. Pozostaje swego rodzaju balastem w współczesnej, dynamicznej gospodarce komercyjnej – mówił Domagalski. Jego zdaniem te stereotypy trzeba zmieniać.

Seweryn Pieniążek

Fot: Autor

 


Zamów prenumeratę: zielonysztandar.com.pl/prenumerata
Cały tekst dostępny w wersji papierowej tygodnika Zielony Sztandar lub na platformach sprzedaży online



Podobne artykuły

  • Nieznana historia największego protestu przeciwko komunistom w Płocku

    Niewiele osób pamięta dziś, że Płock stał się areną jednego z największych sprzeciwów wobec komunistycznego terroru i represji powojennych. Był …

  • Czas Witosa

    To były upalne sierpniowe dni 1920 roku. W powietrzu czuć było atmosferę strachu i przeświadczenia co do zbliżającego się wkrótce …

  • Opinogóra stawia na PSL

    Piotr Czyżyk popierany przez Polskie Stronnictwo Ludowe został nowym wójtem gminy Opinogóra. Pokonał w drugiej turze Annę Koral z PiS. …