Problemy i nadzieje polskiej spółdzielczości

Dobiega końca ważny dla spółdzielczości rok 2012. Obfitował on w wydarzenia i uroczystości związane z obchodami Międzynarodowego Roku Spółdzielczości, ogłoszonego przez Organizację Narodów Zjednoczonych. Odbyło się kilkaset imprez i uroczystości promujących ruch spółdzielczy na terenie całej Polski, zorganizowano ponad 20 seminariów i konferencji. Spółdzielczość i jej problemy częściej gościły w polskich mediach.

Jedną z inicjatyw, które pomagały lepszemu zrozumieniu spółdzielczości w wielu środowiskach, były spotkania z dziennikarzami i ludźmi kształtującymi opinię publiczną, pod hasłem „Śniadanie na Jasnej”. Kolejne z nich odbyło się 20 listopada br. Uczestniczyli w nim przedstawiciele spółdzielczości oraz mediów ogólnopolskich. Spotkanie miało nieco inny charakter niż poprzednie, ze względu na zbliżający się Kongres Spółdzielczości.

V KONGRES SPÓŁDZIELCZOŚCI, który odbywa się w dniach 27-28 listopada 2012 r. w Warszawie jest najwyższym organem samorządu spółdzielczego i zwoływany jest co 4 lata. Dokonuje on m.in. oceny stanu spółdzielczości w RP oraz warunków i możliwości jej rozwoju, wytyczając kierunki działań na kolejne lata. Kongres uchwala również statut i zasady finansowania działalności Krajowej Rady Spółdzielczej oraz dokonuje wyboru członków Zgromadzenia Ogólnego.

– Chcemy, aby wydarzenie to było ważnym momentem dla wszystkich członków spółdzielni, których według ostatnich danych jest ponad 8 milionów, w tym prawie 3,5 mln kobiet – powiedział podczas spotkania prezes Alfred Domagalski. Kongres jest kolejną, istotną szansą, aby zaprezentować szerszej opinii społecznej spółdzielczy model biznesu, który różni się od modelu komercyjnego. Chcielibyśmy, aby w Polsce zaczęto rozmawiać o spółdzielczości tak, jak w innych krajach. Tam mówi się o tym, jak w trudnym komercyjnym świecie zachować spółdzielcze wartości. U nas – jak przekształcić spółdzielnię w spółkę prawa handlowego.

 

V Kongres Spółdzielczości odbywa się w czasie, gdy świat dotknięty jest kryzysem gospodarczym. To najlepszy moment, aby pokazać walory ruchu spółdzielczego – w jaki sposób spółdzielczość może przyczyniać się do łagodzenia i wychodzenia z kryzysu oraz chronić ludzi przed jego skutkami.

W Polsce w ciągu dwudziestu kilku lat potencjał spółdzielczości zmniejszył się niemal o połowę, a udział w tworzeniu PKB spadł dziesięciokrotnie i wynosi niespełna 1 proc., podczas gdy w krajach Unii Europejskiej jest to średnio ok. 6 proc., a w niektórych krajach Europy Zachodniej nawet 10 proc. i więcej.

Międzynarodowy Rok Spółdzielczości nie przyniósł zdecydowanej zmiany w świadomości i postrzeganiu spółdzielczości przez elity rządzące w naszym kraju, a hasło „Spółdzielnie budują lepszy świat” nadane tym obchodom pozostało jakby nie zauważone. Wręcz przeciwnie, mamy do czynienia z kolejną próbą uchwalenia ustaw niekorzystnych dla spółdzielczości. Projekt ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych zmierza do fizycznej likwidacji tych spółdzielni, kolejny projekt znacznie komplikuje, utrudnia i osłabia funkcjonowanie spółdzielni – stwierdził Alfred Domagalski.

Tymczasem świat zmierza w kierunku rozwoju spółdzielczości. Spółdzielczość postrzegana jest jako jeden z ważnych sposobów dla zapewnienia światu bardziej zrównoważonego, stabilniejszego i trwałego rozwoju społeczno-gospodarczego. Eksperci zakładają, że do 2020 r. liczba spółdzielni może się podwoić. Ludzie będą szukali bezpieczeństwa, stabilizacji. Spółdzielcze podmioty, które są ich własnością dają im taką szansę.

Badania dotyczące społecznego wymiaru działalności spółdzielni w Polsce przemawiają na korzyść ruchu spółdzielczego. W 2011 r. jedna spółdzielnia wydatkowała średnio ze swoich dochodów ponad 103 tys. zł na działalność społeczno-kulturalną. Spółdzielnie prowadzą osiedlowe domy kultury, kluby i świetlice, biblioteki i czytelnie, przychodnie i ambulatoria, utrzymują place zabaw dla dzieci i tereny zieleni, ośrodki wypoczynkowe, boiska, korty, bieżnie, siłownie i baseny. Ktoś, kto decyduje się na likwidację spółdzielni mieszkaniowych, decyduje się na likwidację całej tej infrastruktury.

Jaskółką nadziei dla spółdzielczości polskiej jest tworzenie przez nowego ministra rolnictwa Stanisława Kalembę Departamentu Spółdzielczości w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi (więcej informacji w wywiadzie z ministrem w tym numerze Z.S.).

ONZ proklamując Międzynarodowy Rok Spółdzielczości chciała zwrócić uwagę szerokiej opinii społecznej na walory, znaczenie i rolę systemu spółdzielczego w zmaterializowanym świecie. Filozofia rozwoju oparta wyłącznie na komercyjnej, globalnej, kapitalistycznej gospodarce wyczerpuje swoje możliwości i rezerwy.

J. Tomczyk

Fot. Maciej Czerniewski


Zamów prenumeratę: zielonysztandar.com.pl/prenumerata
Cały tekst dostępny w wersji papierowej tygodnika Zielony Sztandar lub na platformach sprzedaży online



Podobne artykuły

  • O pomocy koordynatorów rodzinnej pieczy zastępczej

    Powiaty powinny zwiększyć częstotliwość kontroli Działalność koordynatorów rodzinnej pieczy zastępczej jest na ogół dobrze zorganizowana. W zawodzie jest jednak nadal …

  • Bliski koniec Mieszkania Plus

    Kończy swój żywot jedna ze sztandarowych inicjatyw rządu Zjednoczonej Prawicy. Miało być 100 tys. mieszkań jeszcze do końca pierwszej kadencji, …

  • Przeładowane ciężarówki rozjeżdżają drogi w miastach

    O ruchu pojazdów przeciążonych na obszarach zurbanizowanych Organy administracji publicznej nieskutecznie przeciwdziałały poruszaniu się pojazdów przeciążonych po drogach przebiegających przez …