Kłamstwo ma krótkie nogi! „Gazeta Polska Codziennie” przyznała się do błędu

„PSL uwikłany w Amber Gold” – taki tytuł artykułu pojawił się wielkimi literami na pierwszej stronie Gazety Polskiej Codziennej z dnia 12 IX 2012. Blisko miesiąc później już malutką czcionką, ta sama gazeta zamieściła inny tekst „Gazeta Polska Codzienna przeprasza Polskie Stronnictwo Ludowe za zamieszczenie nieprawdziwych informacji o rzekomym uwikłaniu PSL-u w Amber Gold”.

Z punktu widzenia prawa prasowego sprawa wydaje się zamknięta. GPC napisała nieprawdę i przeprosiła. Pozostał jednak wielki niesmak i poczcie, że dziennikarstwo w naszym kraju bardzo podupadło. Wojciech Mucha, autor artykułu szalującego Waldemara Pawlaka, Ministerstwo Gospodarki i całe Stronnictwo nie wykazał się należytą starannością przy zbieraniu informacji. Luźno powiązał ze sobą fakty i wyciągnął daleko idące wnioski. Chęć zamieszania MG, a co za tym idzie całe PSL w aferę Amber Gold była dla autora tak duża, że opublikował swój artykuł, nie czekając na odpowiedź z ministerstwa na postawione kierownictwu resortu zarzuty. To pokazuje tylko, jak niskie muszą być standardy w GPC. Redakcja gazety była skłonna na pierwszej stronie umieścić tekst atakujący ministerstwo, bez możliwości wypowiedzenia się stronie wobec której wysuwa zarzuty. To złamanie podstawowych zasad dziennikarstwa.

Ponadto autor artykułu oskarżył z imienia i nazwiska urzędnika państwowego o działanie sprzyjające spółce Amber Gold, nie mając na to żadnych dowodów. Gdyby dziennikarz wczytał się w zasady i procedury jakie obowiązują w MG bez większych problemów stwierdziłby, że działania podjęte w sprawie były zgodne z prawem. Jednak pogoń za sensacją była silniejsza.

Jedynym pozytywnym aspektem jest fakt, że GPC potrafiła przyznać się do błędu bez konieczności angażowania w całą sprawę sądu. Jednak dobry wizerunek PSL został nadszarpnięty. Osoby nieprzychylne ludowcom będą twierdzić, że skoro gazeta tak napisała, to musi coś w tym być. W myśl zasady „Ukradli ci rower, znaczy jesteś zamieszany w kradzież roweru”.  Dlatego tak ważne jest piętnowanie i nagłaśnianie tego typu publikacji, by rozwiać wszystkie wątpliwości.

Między innymi z tego powodu PSL poparł kilka miesięcy temu ustawę nowelizującą prawo prasowe. Zgodnie z nią, redakcja będzie zmuszona umieścić sprostowanie w gazecie tą samą czcionką i w równie eksponowanym miejscu co szkalujący artykuł. W ten sposób zostanie przynajmniej w części wyeliminowana sytuacja, w której to nieprawdziwe informacje są wyeksponowane, a przyznanie się do błędu niemal niezauważalne. Taką sytuację mamy obecnie w przypadku GPC. Nieprawdziwy tekst o PSL znajdował się na pierwszej stronie. Sprostowanie jest zamieszczone w środku gazety i znalezienie go wymaga niezwykle bystrego oka. Nowa ustawa o prawie prasowym została podpisana przez Prezydenta Bronisława Komorowskiego 9 października i zacznie obowiązywać prawdopodobnie jeszcze w tym roku.

Marcin Zieliński

 


Zamów prenumeratę: zielonysztandar.com.pl/prenumerata
Cały tekst dostępny w wersji papierowej tygodnika Zielony Sztandar lub na platformach sprzedaży online



Podobne artykuły

  • Nieznana historia największego protestu przeciwko komunistom w Płocku

    Niewiele osób pamięta dziś, że Płock stał się areną jednego z największych sprzeciwów wobec komunistycznego terroru i represji powojennych. Był …

  • Czas Witosa

    To były upalne sierpniowe dni 1920 roku. W powietrzu czuć było atmosferę strachu i przeświadczenia co do zbliżającego się wkrótce …

  • Opinogóra stawia na PSL

    Piotr Czyżyk popierany przez Polskie Stronnictwo Ludowe został nowym wójtem gminy Opinogóra. Pokonał w drugiej turze Annę Koral z PiS. …