Co dalej z państwowymi ośrodkami hodowli koni?

W dniach 24 – 26 października br. Agencja Nieruchomości Rolnych zorganizowała wyjazd studyjny dla dziennikarzy (wśród których nie zabrakło przedstawicieli „Zielonego Sztandaru”), związany z aktualną sytuacją spółek końskich, nad którymi nadzór właścicielski sprawuje właśnie ANR. Dziennikarze odwiedzili Stado Ogierów w Sierakowie oraz Stadniny Koni w Iwnie, Racocie, Pępowie i Golejewku.

Państwowa hodowla koni ma za zadanie przede wszystkim zabezpieczyć niezbędną pulę genetyczną podstawowych ras, świadczyć usługi w zakresie rozrodu koni i wdrażać nowe technologie (inseminacja, transplantacja zarodków). Warto wiedzieć, że pomimo stopniowej redukcji pogłowia na przestrzeni 18 lat liczba stadnin zmniejszyła się z 33 do 18. Niestety, w ostatnich latach hodowlę koni, także w państwowych ośrodkach i nie tylko w Polsce, cechuje kryzys spowodowany zmniejszeniem zapotrzebowania na konie. Polski Związek Hodowców Koni odpowiedzialny za politykę hodowlaną podaje, że liczba koni w kraju uległa zmniejszeniu o około 50 tys. szt. i w przybliżeniu wynosi obecnie 300 tys. szt. W tej chwili ANR ma 7 stad ogierów, w których przebywa 450 zwierząt (jeszcze w 2008 r. było ich ponad tysiąc). Obecnie znacznie spada zapotrzebowanie na ogiery, a na to wpływ ma, oprócz spadku liczby koni w kraju, także rosnący import przez prywatnych hodowców ogierów z zagranicy spowodowany modą na zachodnie rasy, rozwój sztucznego unasieniania i łatwość sprowadzania mrożonego nasienia. Od kilku lat trwa także proces dostosowania liczby klaczy matek w stadninach nadzorowanych przez ANR do potrzeb krajowej hodowli. W połowie lat 90. w stadninach znajdowało się ok. 2200 klaczy, w 1999 r. – 1974, w 2002 r. – 1365, w 2007 r. – 1140, w 2010 r. – 1068 klaczy. Obecnie mamy ich 1063, ale nadal utrzymywane są wszystkie rasy obecne w polskiej hodowli. Niemniej w roku 2011 zmniejszeniu uległa również liczba spółek końskich. Z wykazu spółek o szczególnym znaczeniu dla hodowli zwierząt wykreślono Stadninę Koni Kozienice i Stadninę Koni Ochaby.

Agencja wie, jak utrzymać spółki końskie

Duże zmiany w działalności ośrodków hodowli koni znajdujących się pod nadzorem ANR przyniósł rok 2007 r. Wtedy to ze względu na przepisy Unii Europejskiej Stadniny Koni i Stada Ogierów zostały pozbawione pomocy finansowej ze strony Agencji Nieruchomości Rolnych, a także znacznych dotacji z Funduszu Postępu Biologicznego. W takich realiach ANR podjęła decyzję o działaniach mających na celu utrzymanie niezbędnego poziomu hodowli w nadzorowanych stadninach i stadach. Podjęto szereg działań mających przygotować spółki do nowej sytuacji, czyli braku dotacji, tak, aby większość z nich była w stanie się utrzymać samodzielnie na rynku. Jednym z nich obok nieodzownej restrukturyzacji było łączenie niektórych spółek końskich z silnymi finansowo przedsiębiorstwami hodowlanymi podlegającymi ANR (SO Gniezno z Gospodarstwem Rolno-Hodowlanym Żydowo, SO Kętrzyn z SK Nowe Jankowice, SO Sieraków z Przedsiębiorstwem Rolniczo-Hodowlanym Gałopol). Równocześnie przeprowadzane były inwestycje umożliwiające stadninom generowanie przychodów z innej działalności, często pozarolniczej, jak np. usługi. Powstały hotele wraz z zapleczem restauracyjnym (Gładyszów, Racot, Pępowo, Walewice, Sieraków), stacje pobierania, konfekcjonowania i dystrybucji nasienia ogierów (Białka, Łąck, Gniezno, Bogusławie, Książ) czy hale sportowo-treningowe (Janów Podlaski, Gładyszów). Przewidywano, że dzięki tym działaniom po kilku latach kondycja finansowa poszczególnych SO i SK poprawi się na tyle, że wiele z nich poradzi sobie samodzielnie na rynku. W rzeczywistości nie jest to takie jasne, ponieważ prywatna hodowla koni w Polsce jest nadal przede wszystkim hobby, a nie biznesem, a to może oznaczać, że obecny status wielu SK i SO szybko się nie zmieni. Oczywiście są od tego wyjątki, jak np. renomowana SK Janów Podlaski czy SK Michałów, gdzie zdarza się, że aukcje koni arabskich przynoszą milionowe zyski (rekord padł w 2008 r., gdy szejk Ammar Bin Humaid Al Nuaimi, książę Adżmanuz zapłacił za klacz Kwesturę 1,250 mln euro, a całość zysków z aukcji „Pride of Poland” przekroczyła 3 mln euro).

Dziennikarze mogli na własne oczy zobaczyć zmiany

Dziennikarze biorący udział w wyjeździe studyjnym zorganizowanym przez ANR mogli zobaczyć, jakie działania modernizacyjne podjęto w wybranych Stadach Ogierów i Stadninach Koni na terenie woj. wielkopolskiego. Na początek odwiedzili SO w Sierakowie. Jest to jedno z najstarszych w Polsce stad, a jego początki sięgają 1829 r. Hodowla w Sierakowie przetrwała kolejne zawieruchy dziejowe. M.in. przed wybuchem II wojny światowej ewakuowano całe ówczesne stado (do miasta wróciło w 1946 r.). Obecnie SO Sieraków działa jako jeden z zakładów Przedsiębiorstwa Rolniczo-Hodowlanego Gałopol i oprócz usług w zakresie rozrodu koni oraz hodowli zachowawczej konika polskiego, stawia na turystykę i rekreację konną. Atutem turystycznym miejscowego SO jest to, że ma ono siedzibę w pałacu z 1850 r., który zaadaptowano na hotel m.in. dzięki środkom unijnym. W przyszłości planuje się dodatkowo po wyremontowaniu powozowni, byłej kuźni i stolarni, otwarcie Muzeum Rzemiosła Hippicznego.

Kolejna odwiedzana palcówka, Stadnina Koni Iwno, zajmuje się hodowlą zarodową zwierząt: koni pełnej krwi arabskiej oraz krów mlecznych rasy holsztyno-fryzyjskiej i rasy Jersey, a dodatkowo także produkcją roślinną uprawianą na blisko 3 tys. ha. Łącznie spółka posiada 1400 sztuk bydła i to właśnie hodowla bydła zapewnia jej stabilizację finansową. Obecne stado podstawowe koni liczy 27 klaczy matek. Dodatkowo w obiekcie przebywają czołowe ogiery pełnej krwi arabskiej: Jape, Safety Wire, Jam Hetman, Tempelwachter, z czego dwa ostatnie stanowią własność stadniny. Stadnina posiada konie na torach wyścigowych w Warszawie, a od 2011 r. także na torach wyścigowych we Wrocławiu.

Stadnina Koni Racot ma przedwojenną tradycję. Utworzono ją w 1928 r. po likwidacji rezydencji prezydentów II RP w pałacu w Racocie. Była to trzecia taka państwowa placówka po Janowie Podlaskim i Kozienicach. Obecnie w SK Racot oprócz hodowli koni ras wielkopolskiej i szlachetnej półkrwi ma miejsce hodowla bydła mlecznego i uprawa roślinna. W stadninie prowadzona jest także działalność turystyczno-szkoleniowa i hotelowa w oparciu o pałac Jabłonowskich z XVIII w., który uchodzi za perłę architektoniczną Wielkopolski oraz zorganizowane w nim Muzeum Powozów. Stadnina osiąga też dochody ze sprzedaży koni. Na koniec 2011 r. w SK Racot znajdowało się 169 koni.

SK Pępowo ma główną siedzibę w zabytkowym zespole pałacowym w Gogolewie z 1820 r. W stadninie, która gospodaruje na 2212,5 ha, prowadzona jest hodowla koni i na bardzo wysokim poziomie hodowla bydła (największe w Polsce stado krów simentali) oraz uprawa roślin oparta na najnowszych technologiach. Od wiosny do jesieni w stadninie organizowane są obozy jeździeckie, majówki i biegi myśliwskie. Hodowane konie posiadają predyspozycje sportowe, a zawodnicy spółki należą do kadry reprezentacji Polski. W latach 2011-2012 Weronika Kwiatek z końmi Bartnik, Igielin, Irsza i Buczyn wielokrotnie zajmowała najwyższe miejsca na podium w zawodach na całym świecie.

W SK Golejewko hodowla koni pełnej krwi angielskiej jest prowadzona od 1921 roku. Stadnina może się poszczycić wieloma wybitnymi końmi sportowymi. Do najcenniejszych zaliczyć należy konie startujące na letnich igrzyskach olimpijskich: Biszkę, Nortona, Niewiażę. Stadnina organizuje jesienne aukcje roczniaków w Golejewku, a na aukcjach jesiennych w Warszawie wystawia niesprzedane roczniaki i konie w treningu. Dodatkową działalnością stadniny są usługi związane z turystyką i rekreacją konną, którą umożliwia odpowiednia infrastruktura przy pałacu w Golejewku.

Dorota Olech


Zamów prenumeratę: zielonysztandar.com.pl/prenumerata
Cały tekst dostępny w wersji papierowej tygodnika Zielony Sztandar lub na platformach sprzedaży online



Podobne artykuły

  • Wielkanocne rozważania o żywności

    Bezpieczeństwo żywnościowe Bezpieczeństwo żywnościowe jest złożonym zagadnieniem powiązanym ze zrównoważonym rozwojem rolnictwa, zdrowiem ludności, środowiskiem i handlem. Na globalne bezpieczeństwo …

  • Jaki będzie krajobraz społeczno-ekonomiczny po kolejnej bitwie z epidemią?

    dr Michał SobczakWydział Ekonomiczno-SocjologicznyUniwersytet Łódzki Gdy zostałem poproszony przez Redaktora Naczelnego o napisanie tekstu dotyczącego skutków kolejnego lockdownu, czy też …

  • Niewielu rolników ubezpiecza uprawy

    O wspieraniu środkami publicznymi systemu ubezpieczeń rolniczych System wspierania dopłatami z budżetu państwa ubezpieczeń rolniczych nadal jest mało skuteczny i …