Nowa ustawa zniszczy „czynszówki”

Zmiany w ustawie o mieszkaniach czynszowych mogą drastycznie podnieść liczbę osób bezdomnych w kraju. Uderzą w ludzi, którzy mogą się utrzymać bez pomocy państwa, ale nie stać ich na kupno czy wynajęcie mieszkania po cenie rynkowej. 

Proponowane zmiany zamiast poprawić sytuacje lokatorów, faktycznie ją pogarszają. –W istocie służą interesom kamieniczników i deweloperów – ocenia Grzegorz Pioterek, przedstawiciel Strony Społecznej Okrągłego Stołu Mieszkaniowego w Krakowie. – Projekt jest typowym przykładem niewłaściwego rozwiązywania problemów mieszkaniowych. Gminy nie budują czynszówek, a państwo na budownictwo komunalne nie przekazuje środków w postaci kredytów bądź subwencji. A powinno, by mogła poprawiać się sytuacja mieszkaniowa Polaków – dodaje. Nowością w ustawie jest to, że umowy nie będą zawierane bezterminowo, ale na czas określony, nie dłuższy niż pięć lat. Potem będzie badana sytuacja majątkowa lokatora i urząd zdecyduje o przedłużeniu lub nie najmu. W pierwotnych założeniach zmiany miały dotyczyć umów zawieranych po wejściu w życie ustawy. Obecnie jednak zaostrzono je, co oznacza, że gwarancje zajmowania mieszkania utracą także ci, którzy mają umowy na czas nieokreślony. – Trwałość tytułu do lokalu, wraz z ochroną przed nadmiernym czynszem oraz ochrona przed eksmisją, stanowi element systemu ochrony lokatorów. Elementy te uzupełniają się nawzajem. Wyeliminowanie z tego systemu trwałości stosunku najmu spowoduje, że ochrona ta będzie iluzoryczna. Lokator stanie się całkowicie zależny od właściciela, precyzując, od urzędników gminy. A to na gminie ciąży obowiązek konstytucyjnej zasady ochrony najmu – zauważają Marek Jasiński i Jakub Gawlikowski z Komitetu Ochrony Lokatorów, który przesłał swoją opinię o założeniach przygotowywanej ustawy.

Utrata pewności jutra

Powodem eksmisji będzie, tak jak do tej pory, zaleganie z czynszem. A jego wysokość ma być dostosowana do kosztów eksploatacji budynku, co oznacza radykalną podwyżkę. Powstaje wyraźna sprzeczność między dwoma założeniami. Z jednej strony kryterium dochodowe będzie pozwalało starać się o lokal komunalny tylko najuboższym, a z drugiej widać, że nie będą oni w stanie regulować należności. Co w efekcie? Coraz liczniejsze tzw. pustostany, których obecnie nie brakuje. I o to chyba tak naprawdę twórcom zmian tej ustawy chodzi. Są w niej też rozwiązania kuriozalne, które nie mają racji bytu  w żadnym cywilizowanym kraju. Ministerstwo proponuje skasowanie przepisu, który do tej pory w przypadku eksmisji gwarantował lokal socjalny między innymi kobietom w ciąży, rodzinom z niepełnoletnimi dziećmi, osobom obłożnie chorym i niepełnosprawnym. W ten sposób skazuje się w majestacie prawa najsłabszych, bezbronnych na bezdomność. Urzędnicy twierdzą, że nie jest przecież tak, że ludzie są pozbawieni dachu nad głową, bo… są noclegownie. Według wyjaśnień uzyskanych od Mikołaja Karpińskiego, rzecznika prasowego ministerstwa transportu, budownictwa i gospodarki morskiej, projektowane uchylenie art. 14 ust 4 ustawy nie spowoduje, że ta kategoria osób zostanie pozbawiona ochrony przed eksmisją. Nie ingeruje bowiem w ochronę przyznawana przez sądy. Zmiana ma wyeliminować automat w przyznawaniu prawa do lokalu socjalnego bez względu na sytuację materialną i rodzinną danej osoby. – Czytam o tym, co rząd szykuje dla lokatorów i coraz bardziej mnie to przeraża. Jestem samotna i co będzie, gdy po waloryzacji moja emerytura przekroczy kryterium dochodowe? Dostanę eksmisję i na stare lata zamieszkam z pijakami w noclegowni? To jest nieludzkie, by ktoś w moim wieku miał przed sobą taką perspektywę – mówi 78-letnia Sabina Marzec.

Konsultacje jak w sprawie ACTA

Nowe regulacje dotkną 3 miliony lokatorów czynszówek, czyli niemal co dziesiątego Polaka. A jak wyglądają konsultacje społeczne w tak ważnej sprawie? Przypominają te dotyczące umowy ACTA. Wśród tych, którzy przesłali do resortu swoje uwagi przeważają instytucje zainteresowane zmianami – deweloperzy, banki, organizacje samorządowe, izby gospodarcze, pracodawcy. Stanowisko gmin jest zrozumiałe. Chcą mieć pełną swobodę dysponowania zasobami komunalnymi. Deweloperzy liczą na zyski. Wbrew deklaracjom autorów zmian w ustawie, lokali czynszowych nie przybędzie. Twierdzenie, że jakoby zachęcą one deweloperów do inwestowania w budownictwo czynszowe, to świadome mówienie nieprawdy, by nie rzec kłamstwo. Istotę tego interesu jest szybki obrót kapitałem, uzyskanym z bankowego kredytu. Deweloper ma wybudować, sprzedać i spłacić pożyczkę, a następnie zacząć nową inwestycję. Nikt mu nie da kredytu, gdy przedstawi biznes plan wedle którego wycofanie kapitału potrwa co najmniej kilkanaście lat, a tak jest w budownictwie czynszowym. Zaangażowanie deweloperów w tanie mieszkania na wynajem byłoby ewenementem w skali światowej. Wszędzie w krajach cywilizowanych takie domy są finansowane przez gminy lub państwo. Tak się dzieje w Skandynawii, Wielkiej Brytanii, Niemczech czy we Francji. Dlaczego u nas miałoby być inaczej? – Proponowane zmiany w ustawie o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy są próbą rozwiązania poważnego problemu, jakim jest niski stopień zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych osób najuboższych, wynikających z małej elastyczności w gospodarowaniu publicznym zasobem mieszkaniowym i deficytu lokali. Wyposaża gminy w narzędzia, które pozwolą im na racjonalne gospodarowanie posiadanym zasobem mieszkaniowym, efektywnego zaspokajania potrzeb mieszkaniowych najbardziej potrzebujących – twierdzi Mikołaj Karpiński z ministerstwa transportu, budownictwa i gospodarki morskiej. Można mieć wątpliwości, że ta ustawa rozwiąże problem, jakim jest brak mieszkań. Zdumiewające, ale państwo nie ma zamiaru zająć się tragiczną sytuacją mieszkaniową Polaków. Nie ma kontynuacji TBS, wygasa program „Rodzina na swoim”, nie będzie zwrotu VAT przy remontach mieszkań. Jedyna oferta to zakup lokalu u deweloperów. Tylko, jak wielu ludzi na to stać?

Teresa Hurkała


Zamów prenumeratę: zielonysztandar.com.pl/prenumerata
Cały tekst dostępny w wersji papierowej tygodnika Zielony Sztandar lub na platformach sprzedaży online



Podobne artykuły

  • Nieznana historia największego protestu przeciwko komunistom w Płocku

    Niewiele osób pamięta dziś, że Płock stał się areną jednego z największych sprzeciwów wobec komunistycznego terroru i represji powojennych. Był …

  • Czas Witosa

    To były upalne sierpniowe dni 1920 roku. W powietrzu czuć było atmosferę strachu i przeświadczenia co do zbliżającego się wkrótce …

  • Opinogóra stawia na PSL

    Piotr Czyżyk popierany przez Polskie Stronnictwo Ludowe został nowym wójtem gminy Opinogóra. Pokonał w drugiej turze Annę Koral z PiS. …