Jaka orka, taka zbiórka

Orka jest podstawowym zabiegiem agrotechnicznym. Aby uzyskać plon, trzeba najpierw przygotować rolę, jakoś ją poruszyć, przykryć ściernisko czy ugór, odwrócić skiby. Umiejętność orki to ważna i ceniona kwalifikacja każdego rolnika.

Doskonaleniu tej umiejętności służą konkursy oraczy. Są one organizowane w wielu krajach – na szczeblu lokalnym, regionalnym, państwowym, a nawet międzynarodowym. Na przykład w tym roku w Chorwacji, a w przyszłym mają się odbyć w Kanadzie.

Konkursy oraczy w Polsce są organizowane od kilkudziesięciu lat. O zorganizowanie takiego przedsięwzięcia w skali powiatu grodziskiego pokusił się mazowiecki Ośrodek Badawczy w Kłudzienku, stanowiący filię Instytutu Technologiczno-Przyrodniczego w Falentach koło Warszawy. Właśnie 30 sierpnia br. na polach Ośrodka odbył się pierwszy powiatowy konkurs orki. Do rywalizacji stanęło – z własnym sprzętem – pięciu rolników z okolicznych wsi. Byli to: Zbigniew Kopeć z Łukowa, Zbigniew Nowak z Tłustego, Leszek Skworek i Ryszard Stępiński – obaj z Chrzanowa Dużego oraz Andrzej Mazur reprezentujący firmę „Sobol-agro”.

Otwierając zawody, dyrektor MOB dr Wiesław Golka wyraził żal, że do rywalizacji zgłosiło się tak mało rolników.

– Początki zawsze są trudne, wierzę, że w następnych latach będzie ich więcej, a konkurs wpisze się na stałe w rolniczy kalendarz – powiedział.

Zawodnicy mieli za zadanie zaorać ćwierć hektara (dokładnie 0,24 ha) ścierniska. Nie liczył się czas, bo różną moc miały ciągniki i różnych użyto pługów. Ważna była jakość roboty, prawidłowa eksploatacja maszyn, przestrzeganie zasad bhp. Oceniał to zespół fachowców pod przewodnictwem dr Piotra Grudnioka z MOB, a także liczni zebrani obserwatorzy. Wśród nich dyrektor naczelny ITP w Falentach prof. Edmund Kaca, radne z Grodziska Mazowieckiego Ewa Górska i Alicja Pytlińska, przedstawiciele władz grodziskich, Centrum Doradztwa Rolniczego w Brwinowie, rolnicy.

Zawodnicy mogli zdobyć maksimum 80 punktów. Ale sędziowie mierzący głębokość orki, ułożenie skib i bruzd oraz oceniający ogólną estetykę roli nikomu nie przyznali najwyższej noty. Zwycięzcą okazał się Leszek Skworek, uzyskując 57 punktów. W nagrodę otrzymał piłę łańcuchową, ufundowana przez burmistrza Grodziska Mazowieckiego Grzegorza Benedykcińskiego. Wszyscy zaś otrzymali nagrody rzeczowe i upominki od organizatorów. Warto wspomnieć, że jedną z nagród (kosiarkę ręczną) ufundowała radna Ewa Górska.

Podsumowanie konkursu odbyło się na polu przy grillu przygotowanym przez organizatorów. Dobra organizacja imprezy, piękna pogoda i sympatyczna atmosfera panująca na pierwszym konkursie pozwala wierzyć, że następne edycje będą jeszcze bardziej udane.

Dodajmy, że Ośrodek w Kłudzienku od pewnego czasu przejawia znaczną aktywność. Organizuje pokazy maszyn rolniczych i ich pracy, proponuje szkolenia. Na przykład 29 sierpnia br. w Kłudzienku odbyły się wykłady i pokazy polowe na temat uprawy pożniwnej oraz kierunku rozwoju ciągników i  narzędzi uprawowych. W szkoleniu wzięło udział kilkudziesięciu pracowników doradztwa oraz okolicznych gospodarzy.

Saturnin Sobol


Zamów prenumeratę: zielonysztandar.com.pl/prenumerata
Cały tekst dostępny w wersji papierowej tygodnika Zielony Sztandar lub na platformach sprzedaży online



Podobne artykuły

  • Wielkanocne rozważania o żywności

    Bezpieczeństwo żywnościowe Bezpieczeństwo żywnościowe jest złożonym zagadnieniem powiązanym ze zrównoważonym rozwojem rolnictwa, zdrowiem ludności, środowiskiem i handlem. Na globalne bezpieczeństwo …

  • Jaki będzie krajobraz społeczno-ekonomiczny po kolejnej bitwie z epidemią?

    dr Michał SobczakWydział Ekonomiczno-SocjologicznyUniwersytet Łódzki Gdy zostałem poproszony przez Redaktora Naczelnego o napisanie tekstu dotyczącego skutków kolejnego lockdownu, czy też …

  • Niewielu rolników ubezpiecza uprawy

    O wspieraniu środkami publicznymi systemu ubezpieczeń rolniczych System wspierania dopłatami z budżetu państwa ubezpieczeń rolniczych nadal jest mało skuteczny i …